Photoblog.pl

Załóż konto

Porównanie grzbietu

Dodane 10 STYCZNIA 2016
Wyświetleń: 686

Porównanie grzbietu 

sierpień 2014/grudzień 2015

 

 

Starałam się znaleźć jak najbardziej podobne zdjęcia, żeby były w niemalże identycznej fazie. Dla jasności drugie zdjęcie na pierwszym porównaniu jest odwrócone. W dalszej części fotorelacji zamieściłam pełne zdjecia (sztuk 4) z których zostało wykonane porównanie.

Na wszytkich Maniek prezentuje swój normalny kłus. Lewa część pochodzi z momentu w którym biegł do mnie, natomiast prawa z kłusa na lonży (gdzie miałam większy wpływ na jego postawę, bo mogłam poprosić o przesunięcie zadu/łopatek, a jednak zaangażowanie było mniejsze) 

Pozostawiam do indywidualnej interpretacji. 

 

Co robiłam w 2014:

górki, kawaletki, praca w dole, masaże, wcierki, 2x wizyta fizjoterapeuty, stretching, różne ćwiczenia na zaangażowanie... jednak nie przynosiło to większych rezultatów

 

Co się zmieniło od sierpnia 2015?

Dużo mniejsza intensywność jazd, bardzo duże skupienie na tym żeby w żaden sposób NIE wymuszać określonej sylwetki, żeby każdy ruch do przodu wynikał ze świadomej decyzji. Ale co najważniejsze żadnego ruchu jeśli koń jest spięty/podekscytowany. Przez napięcie nieodpowiednich mięśni tworzymy wtedy zły wzorzec ruchu. Zawsze wtedy wracaliśmy do stępa i pełnego spokoju. Poprzez ćwiczenia skupiające się na prawdziwym rozlużnieniu, mogliśmy dotrzeć do tzw. mięśni głębokich. Oczywiście to dopiero początek, malutki krok naprzód. Jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia i zrozumienia w tej kwestii, ale wydaje mi się że jesteśmy na dobrej drodze. 

 

 

 

 

 

Następny wpis o warsztatach z Albertem Klimschą!

 

nnutella ale konik marzenie teraz <3
15/01/2016 20:39:01
zkoniowananamaxa Ej no jest różnica, jaaa *_* i od razu mu łatwiej zadkiem pracować widać, super czad!
Jejku, jak ja bym chciała, żeby Wai była moja, też bym tak dochodziła do poprawy jej grzbietu i lędźwi, eh.
Ty masz szczęście <3
11/01/2016 17:16:32
vegie Dziękuję :*
Pamiętaj ze zawsze trzymam mocno kciuki żeby się udało z Wają!!
15/01/2016 10:20:13
zkoniowananamaxa pamiętam i dziękuje :* w zasadzie po części idzie do przodu, w końcu pracuje w stajni gdzie stoi, codziennie znajdę czas dla niej, jakby była moja już :D
15/01/2016 16:30:57

fontenblue nie tylko plecy ale cały koń sprawia wrażenie lepiej wypełnionego i silniejszego fizycznie.
a możesz napisać co to znaczy mniejsza intensywność jazd? chodzi w ogóle o częstotliwość wsiadania czy zmianę sposobu jazdy? jak często wsiadasz? obecnie mam z koniem przerwę zimową i pracujemy tylko z ziemi, też regenerujemy plecy i też mam różne przemyślenia.
10/01/2016 16:59:38
vegie Dziękujemy bardzo! :) I bardzo fajnie zauważyłaś z tym "wypełnieniem". Wcześniej mimo prawidłowej wagi, pozostawało bardzo wiele miejsc w których nie było prawie nic. Teraz coraz bardziej się to wyrównuje. Oprócz tego podniosła się nieco prawa strona która zawsze była niżej (jak się patrzy zza zadu na grzbiet).
Byl okres ze jeździłam kilka razy w miesiącu (ale to była ta pierwsza faza "detoksu") potem nie więcej niż 3 razy w tygodniu. Teraz trzymam się w okolicach 4 bo po różnych eksperymentach jest to dla nas optymalna liczba. Taka, że jak wsiadam to kon jest zawsze tak samo zaangażowany, nie jest znudzony i fizycznie wypoczęty. Ale to na pewno zależy od konia. Polecam poeksperymentować i zobaczyć co dla Was będzie najlepsze :) ale co do sposobu jazdy to tez jest trochę inaczej. Na pewno krócej. Konkretniej. Nie ma snucia się bez celu. I staram się jak najbardziej słuchać konia w kwestii tego co on SAM ma ochotę zrobić. Mogę mieć pomysł na przejścia, ale kon pokazuje np. Ze dzisiaj chce bardziej robić chody boczne. I idę za tym.
15/01/2016 10:28:49
vegie * mała poprawka
W tym najbardziej pierwszym etapie zmiany było kilka tygodni w których nie wsiadalam w ogóle :)
15/01/2016 10:31:19

abruniowelove To wspaniałe jak wiele dla niego zrobiłaś i wciąż robisz :)
Jestem pod wielkim wrażeniem :)
10/01/2016 16:30:21
vegie Dziękuję bardzo!!
15/01/2016 10:29:19

axagata brawo!~:)
10/01/2016 18:01:52
vegie Dziękujemy! :)
15/01/2016 10:22:15

milve Wspaniałe jest to co robisz, pomagasz koniowi odnaleźć się we własnym ciele i pomóc mu czuć się z nim samym najlepiej, to niesamowite jak wybór takiej drogi wspaniale wpływa na nasze relacje z końmi. Jesteś dla mnie bardzo dużą inspiracją i cieszę się, że znów dodajesz wpisy! Motywujecie z M. w fantastyczny sposób. Dziękuję! :)
10/01/2016 19:42:41
vegie Bardzo dziękuję za takie miłe słowa :) to bardzo motywuje do pisania tutaj, do dodawania takich porównań.
15/01/2016 10:22:13

ontaria Wydaje mi się, że to bardzo dojrzała i odważna decyzja - porzucić coś (podobno) sprawdzonego i szukać własnej drogi, jakby nie patrzeć długiej, do szukania doskonałości :))
10/01/2016 22:28:51
vegie Nie jest to proste, zgadza się, ale wierzę że warto :) A nawet jeśli kiedyś okaże się inaczej to nie będę żałować tych decyzji :)
15/01/2016 10:21:37

bounnty Jaka zmiana! :o
Tęskniłam za Wami :)
10/01/2016 23:05:05
vegie Dziękujemy :)
15/01/2016 10:20:46

felixowa A można wiedzieć jakie te ćwiczenia jeśli chodzi o rozluźnienie robiliście? :))
10/01/2016 15:06:19
vegie Jeśli chodzi o konkretne ćwiczenia, to chodzenie w dole, łopatki, trawersy, przejścia... Ups, wyszło prawie to samo co napisałam "co robiłam w 2014".
Bo sprawa wygląda tak, że nie chodzi o te ćwiczenia :) Tylko w jaki sposób koń je wykonuje.
Trzeba dać koniowi szansę na powrót do naturalnej równowagi. Żeby to zrobić, zrezygnowałam z negatywnego wzmocnienia na rzecz pozytywnego. Różnica jest ogromna, jest na ten temat bardzo dużo w internecie. A tak się składa że prawie wszystko co robimy z końmi to negatywne wzmocnienie (czy jeździsz klasycznie czy naturalnie - bez różnicy). Tutaj taki ładny schemacik:
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/t31.0-8/11921850_850932511670928_8286201705206487598_o.jpg
Każdy ruch wywołany negatywnym wzmocnieniem nie będzie wspierał dobrej sylwetki (takie jest moje zdanie przynajmniej).
Nie kontynuowanie ruchu jeśli koń się boi/jest spięty/podekscytowany.
Budowanie zaangażowania, czyli podejścia: "tak, nie muszę ale chcę to zrobić!"

To trudne, fakt. Wymaga cierpliwości. Całkowitej zmiany podejścia. Ale patrząc chociażby na zdjęcia na górze - przynosi efekty. Pierwsza rzecz która to zrobiła!
10/01/2016 15:34:58
felixowa Brzmi swietnie i podziwiam cie za prace włożona w konia ale nie potrafię sobie wyobrazic jak ten ruch z decyzji konia ma wyglądać w praktyce. Masz moze pod ręka jakies ciekawe artykuły na ten temat? Chciałabym poczytać, bo zainteresowałas mnie :))
10/01/2016 16:21:50

kariland Zatem Twoja praca od sierpnia 2015 jest jak dla mnie najbardziej imponująca i osobiscie uważam najlepsza i najbardziej sprawiedliwa dla konia. Pomagasz zwierzeciu odkryć swoje limity, szanujesz je, proponujesz rozwiązania, a koń może ŚWIADOMIE sie rozwijać. Poezja. Nie znam w swoim otoczeniu nikogo kto z oddaniem pracowałby w taki sposób. <3
10/01/2016 15:20:12
vegie dziękuje dziękuje dziękuje!!!! :)
10/01/2016 15:22:08