Photoblog.pl

Załóż konto

Uśmiechnij się ! :) 

2011/07/23   

3.

« następne   poprzednie »
3.

Jasiu słyszy dzwonek do drzwi... Po chwili otwiera... Patrzy, rozgląda się i nikogo nie widzi, po chwili słyszy glos pod nogami :
 -Spójrz tu taj spójrz tutaj..!!!.. Jasiu patrzy pod nogi patrzy, a tam ślimak..
 -A ślimak.. phyyy wziął go i wyrzucił za plot.. Po dwóch latach Jasiu znów słyszy dzwonek do drzwi otwiera.... i patrzy znów ślimak.. ślimak do niego:
-Ej ty stary co to było to przed chwilą co??

 


Wsiada pijany mężczyzna do pierwszej lepszej taksówki. Taksówkarz się pyta:
- Dokąd jedziemy?
- Do domu!
- A dokładniej !?
- Do sypialnie na drugim piętrze....

 


Zamknęli gościa do więzienia na 20 lat, siedział sam w celi, nie miał co robić, ale po latach złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć, śpiewać, robić fikołki, zrobił jej mały parasolik i ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył, poświęcał jej cały czas. W końcu wyszedł na wolność i zabrał mrówkę ze
sobą. Nie wiedział co z sobą zrobić więc poszedł do dobrej restauracji coś wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał pieniędzy. Podchodzi kelner:
- Słucham pana?
- Proszę pana, chciałbym zjeść coś naprawdę super, ale nie mam pieniędzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czymś zadziwię. Założę się, że tego pan jeszcze nie widział!
- No, niech będzie. Co to takiego?
- Proszę pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrówka...
Kelner ściera mrówkę serwetą mówiąc:
- O, najmocniej przepraszam...

 


Stoi Jaś na ulicy i woła: - Znalazłem, znalazłem, znalazłem! Podchodzi starszy pan i pyta Jasia: - Co znalazłeś? - Da mi pan złotówkę, to panu powiem - odpowiada Jaś. Starszy pan daje mu złotówkę i pyta: - No i co znalazłeś? - Da pan jeszcze jedną, to panu powiem. Starszy pan dał się namówić i Jaś dostał drugą złotówkę. Pan go dopytuje: - No i co znalazłeś?? - Znalazłem głupiego, co mi dał złotego!

 


- Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomoc teściowej przy przeprowadzce?
- Wykluczone!
- Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczyć...

 


Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może Napoleon albo książę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, kur*a, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć!

 



Wchodzi facet do warzywniaka i pyta się sprzedawczyni
- To takie zielone, owalne, włochate to co to jest
- a to kiwi
- To poproszę 1 kilogram i proszę zapakować każde oddzielnie , a
jeszcze to takie ciemne, niebieskawe , okrągłe to co ?
- a to śliwki proszę pana
- To zważy Pani 3 kilo i proszę każdą zapakować osobno , a jeszcze to
takie czerwone , okrągłe to co to jest ?
- wiśnie proszę Pana
- To poproszę 5 kilo i zapakuje Pani każdą oddzielnie, aha a to takie
małe czarne to co to ?

- a to mak ale k**wa nie na sprzedaż !!!

 


 

Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeść.
- ?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje?
- ??
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy 2 złote.
- Ale na pewno zmądrzejemy?
- 100
- Dobra.
Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z wąskobarkowców skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za 2 złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- No widzicie - już działa!

 


Jasiu łowi ryby nad stawem.Podjezdża do niego rowerzysta i mówi:
-Co rybki łowimy?
Jasiu się nic nieodzywa wiec znów pyta:
-Co rybki się lowi?
Jasiu nic sie nie odzywa wiec rowerzysta odjezdza.Odjechal kawalek i słyszy:
-Panie,panie szybko!
Rowerzysta wraca a jasiu:
-Co rowerkiem jezdzimy?

 


Rozmowa w małżeństwie:
- Spójrz, ja muszę prać, prasować, gotować,
nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak nędzny Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?

 



Co myśli Ryszard Rembiszewski gdy siedzi na sedesie?
- Komora losowania jest pusta, następuje zwolnienie blokady...

 


W kościele za chwilę ma się odbyć ślub. Młoda para zbliża się powoli do ołtarza. Wśród zebranych gości jest mała dziewczynka, która szeptem pyta swoją mamę:
- Mamusiu, a dlaczego panna młoda jest tak ślicznie ubrana w białą sukienkę?
- Bo widzisz córeczko, ona chce wszystkim pokazać, jaka jest bardzo szczęśliwa - odpowiada matka.
- To dlaczego pan młody jest ubrany na czarno?


 

 

 

 

Który naaaj.? ;)

Dowcipy od was !

 

Na pustyni Polak, Rusek i Niemiec spotkali beduinów. I jeden w beduinów mówi:
- o kogo my tu mamy... wszyscy maja dostać po 20 ciosów biczem ...ale najpierw spełnię każdego jedno życzenie.
- No dobrze to ja chce 10 poduszek na plecy- mówi Rusek...
No i tak się stało... Jednak poduszki po 10 uderzeniu bicza pękły.. potem był Niemiec...i i mówi:
- no to ja chce 15 poduszek na plecy.
Tak też się stało...Beduin to uczynił...ale i tak pękły po 13 uderzeniu bicza.. Nadeszła kolej na Polaka...
- To Polak jakie masz życzenie? Też chcesz poduszki? - zapytał Beduin
- Nie chcę poduszek.... Chce na plecy Niemca...;D
;D

Od dzikatoskaaa

 

http://www.photoblog.pl/dzikatoskaaa

 

 


12 komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika usmiechnietyprofil.
magda1311  - 14/10/2011 19:37:14
dobre, dobre.
hehe :D
zapraszam ^^
neciolka  - 09/09/2011 23:08:02
Ten pierwszy .
mojswiatawnimja  - 11/08/2011 17:40:38
W małej remizie dzwoni telefon, odbiera komendant i powoli odkłada słuchawkę. Potem równie powoli wchodzi schodami do gabinetu, powolutku robi sobie kawę. Siada powoli na krześle włącza mikrofon i mówi:
- No, chłopaki zbieramy się, pali się urząd skarbowy.
mojswiatawnimja  - 11/08/2011 17:23:54
dobre:D
+dodaje ;)
zapraszam do siebie
clasiccaoul  - 05/08/2011 18:01:26
spoko ;)
a znasz ten :
czego nie ma sierotka?
- napewno rodziców xd
lub
Ala huśta się na huśtwace i spadła z niej bo nie miała rączek.
ktoś puka do drzwi: -puk, puk
-kto tam?
-napewno nie Ala.
haappiiness  - 01/08/2011 17:23:10
hahah. faaajne. ;D
miszcz  - 30/07/2011 15:10:08
żałosne :x
nubella  - 26/07/2011 15:23:31
haha xD
suicidesilencex  - 25/07/2011 22:14:05
fajne :).
+ dodaję.
inlovewithdreams  - 24/07/2011 2:05:23
:DDD
koloroowyswiat  - 23/07/2011 22:50:39
uwieeelbiam ^^
usmiechnietyprofil - 24/07/2011 1:02:01
;)

Najnowsze wpisy

3.

23/07/2011 20:53:45

2.

22/07/2011 17:04:48

1.

22/07/2011 15:45:07