Photoblog.pl

Załóż konto

Co ma oko do wrażliwości. 
zapisz

Dodane 22 MARCA 2017 , exif
Wyświetleń: 186

Płacze dziś niebo, ubolewa nad swoją chciwością i zachłannością. Przemoczyło mi buty, płaszcz, spodnie i duszę. Dziś jest taki dzień, kiedy czuję namacalnie to jak mali jesteśmy w obliczu przemijania. Kiedy widzę jak ludzie odchodzą - widzę też, że nie ma ludzi gorszych lub lepszych. Są tylko Ci, którzy mają się lepiej i Ci, którzy mają się gorzej. Nie ma ludzi, których należy traktować ponad innymi. Wszyscy jesteśmy tacy sami - równi, i wszyscy kiedyś przeminiemy - nie lepiej, nie gorzej, po prostu. Widzę, że odbijamy się w oczach swoich najbliższych, widzę, że stanowimy z nimi nierozerwalną część, nie ważne gdzie kto się znajduje, czy tu - czy już tam. Widzę, że jako ludzie znajdujemy zbyt dużo złych rzeczy, które przysłaniają nam świat - zamiast doceniać te dobre, marnujemy czas na narzekanie, kiedy tak naprawdę nie mamy na co, nie uśmiechamy się - chociaż śmiechu nam trzeba, podsumowujemy życie jako całokształt - zamiast skupić się na każdym dniu, który jest jedyny i ostatni - nie będzie już drugiego takiego. Ja też na codzień nie widzę tych wszystkich rzeczy - ale widziałam je dziś, i chciałabym widzieć codziennie. Chciałabym umieć kochać mocniej, mocniej się troszczyć, poświęcać wielu sprawom więcej czasu, chciałabym umieć mocniej doceniać, mocniej czuć, i nauczyć się budować, a potem umacniać to co zbuduję. Jest taki jeden człowiek, który zbudował coś niesamowitego, walczył do końca, który dbał, pielęgnował, stawał na głowie, zmieniał niemożliwe w możliwe, żeby komuś kogo bez wątpienia darzył największą miłością dać wszystko co tylko mógł w najcięższym czasie - ten człowiek zbudował miejsce całe wypełnione nadzieją, i ja tego człowieka podziwiam. Dziś z kolei pożegnałam się, z tym, kto był temu człowiekowi najbliższy. Choć rozpłakało się niebo, choć płakałam razem z niebem - odmeldowuję się spokojna. Bo wciąż mam w sobie nadzieję, że tu jest pięknie, ale kiedy trzeba stąd iść - to, że istnieje lepsze miejsce, a może kilka miejsc? Że istnieje gdzieś spokój, miejsce gdzie nikt nie cierpi i nikogo nic nie boli. Nigdy nie deklarowałam się na zagorzałą wyznawczynię, ale odkąd pamiętam wierzyłam w Anioły. A dziś jestem pewna, że niebo zyskało jednego w swoich szeregach, i że on tam sobie świetnie poradzi i będzie z góry prowadził za rękę tych którzy zostali tu. 

Przytulam Cię Człowieku z całego serca. Jestem na miejscu i czekam. 
A Tobie Aniele - mówię do zobaczenia, do zobaczenia - Kochana Pani M. 

 

https://www.youtube.com/watch?v=RwbqsCZW43s

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika tojabaron.