Photoblog.pl

Załóż konto

.

.

Pokonałam czas. Pokonałam odległość.

 

"Wobec kłamliwych jawnie snów,

wobec zmarniałych w nicość cudów,

Potężne młoty legły w rząd,

na znak spełnionych godnie trudów.

 

I była zgroza nagłych cisz.

I była próżnia w całym niebie!

A ty z tej próżni czemu drwisz,

kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?"

 

Fragment: "Dziewczyna" Bolesław Leśmian.

 

Zdjęcie z klipu Tom Rosenthal - How have you been

Friendly cloud

Friendly cloud

How have you been so far?

I woke up and I still know who you are...

Wpis thoughtlessnesss

Szczerze mówiąc...

 

 

Między śmiechem, a płaczem, między uśmiechem, a apatią,  jestem po prostu wściekła. 

Hey, I'm not ok.

Hey, I'm not ok.

Czuję, że zbliża się coś złego. Coś jeszcze. Przez chwilę byłam tak załamana, że aż zmotywowana do szczęścia. Ale ten dziwny entuzjazm spadł i zalała mnie fala strachu. Boję się i czuję, że znowu wszystko zniszczę. Chyba nawet już coś popsułam. Nie obwiniam siebie. Po prostu tak jest, ale jest. Czuję się źle ze wszystkim. Nawet jak czuję się dobrze, to zaczynam się czuć źle z tego powodu. Jestem rozdarta i popsuta. Zupełnie zniszczona. Wszystko co robię nie ma sensu, albo prowadzi do złego. Nie umiem. Nie chcę. Mam dość. Jestem zmęczona. Chcę uciec.

 

 

To nie tak, że doszukuję się złego. Wszystko jest po prostu nie tak.

 

 

Czas się cofnął.

Nie tam gdzie by wypadało...

violent ends

violent ends

Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny:
Są one na kształt prochu zatlonego,
Co, wystrzeliwszy, gaśnie

Throwback... monday.

Throwback... monday.

Odkąd wróciłam jeszcze ani razu nie przejrzałam zdjęć które zrobiłam, szczególnie tych ostatnich. Chyba troche tak jakby boję się, że zatęsknię czy może nawet pożałuję. Ale przecież tutaj jest mi dobrze, a tam tyle tylko, że pozwiedzałoby się jeszcze. Trochę się boję, że stracę z czasem to, co składa się na mnie, ale nawet jeśli, to byłaby to tylko i wyłącznie moja wina, że tego nie pielęgnowałam, tylko sama porzuciłam. Żyjmy tak, żebyśmy byli zadowoleni. Zrzucanie odpowiedzialności za nasze szczęście na innych jest głupotą i wręcz nieprzyzwoitością.

 

A dzisiaj przejrzałam kilka zdjęć.

Coś się kończy coś się zaczyna

Coś się kończy coś się zaczyna

Najpierw minęło 100 lat. Potem kolejne 100 lat. Potem powoli i szybko jednocześnie,dobiegają końca ostatnie chwile wieczności. Czyli to jednak nie wieczność.

 

Ale trzeba powiedzieć, że można zakładać jak droga będzie wyglądać, można się spodziewać, planować, co będzie jak dana droga się skończy, jak będzie wygladać następna. Ale prawda jest taka, że w trakcie jednej drogi może zdarzyć się naprawdę wiele.

 

Zaraz wracam i jak 2,5 roku temu mniej więcej wiedziałam gdzie będę i co będę robić przez następne 2,5 roku, to w tym momencie mam zarys może 2óch następnych miesięcy. To będzie ciekawe, trzeba będzie zorganizować sobie wreszcie jakoś życie. Więc po jednej okreslonej wieczności nie znam jeszcze następnej. Ale powoli. Wszystko będzie miało swoje miejsce i czas.

 

Uff,

 

 

Wpis thoughtlessnesss

 

Tylko czasem, ale zupełnie.

200 lat

200 lat

Kolejne 100 lat za mną, a widok za oknem wciąż ten sam.

 

Jest rada, by zapomnieć o tym czego potrzebujesz i po prostu robić to co musisz. Po prostu. Tak po prostu naucz się liczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

się zobaczy.

100 lat

100 lat

Była taka szczęśliwa, że zapomniała robić zdjęcia. Aparat który zawsze był pod ręką, dosłownie, nagle stał się zapomniany i nie tak ważny. Liczyło się tylko tu i teraz. A szkoda, że zapomniany, bo można było robić więcej zdjęć tych ważnych tu i teraz. Ale to, że zapomniany, nie znaczy, że zdjęć nie ma wcale. Są, Takie Nasze. Minął rok, jeden długi, trwający 100 lat rok. I długo wyczekiwane prawie trzy tygodnie w domu. W starym domu i w przyszłym domu. Prawie 3 tygodnie trwające 3 dni. 100 lat czekać na 3 dni. Ale myśl, że przed Nami wieczność, pozwala wytrwać więcej, a nawet wszystko, bo czym jest to wszystko w stosunku do wieczności. Dla mnie ta wyczekiwana wieczność to więcej niż wszystko i już zaraz 2,5 roku będzie tylko wspomnieniem, a wieczność będzie się dziać :) Czas nawet jak się dłuży, to zawsze idzie do przodu i jak już minie, jest tylko wspomnieniem. Ale tylko kiedy liczymy czas, a przyjdą dni, kiedy czas nie będzie już ważny. Bo ważne będzie to TU I TERAZ, przyćmiewające inne "ważności". Może nie do końca naładowałam baterie, ale nabrałam motywacji. Działanie skraca czas. A raczej pomaga go przetrwać, bo patrzenie na zegarek wydłuża mękę. Nie patrz na zegarek, a wyczekiwany czas minie niepostrzeżenie. Tak, tak będzie. Wykorzystam ten dany mi czas, bo nie jest on wieczny. Mój wieczny czas będzie gdzie indziej :) Witam ponownie i żegnam ponownie, do zobaczenia być może za kolejne 100 lat, albo i wcale, bo nie to jest ważne :)

Wpis thoughtlessnesss

Góry potrafią wiele zmienić :)

 

Ale trzeba jeszcze pokonać czas.

A potem odległość.

Wpis thoughtlessnesss

 

Wpis thoughtlessnesss

 

 

 

 

Piękne Argo dla uspokojenia nerwów.

Wpis thoughtlessnesss

Troche mi zajęło, żeby to zdjęcie wyglądało w miare porządnie.

 

 

 

Taaak, wieem, jakość do bani. Ale jaki aparat mam, taki mam, ważne, że w ogóle jest. No.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tak się właśnie relaksuję podczas matur. desu desu.

 

 

nyu

Niebieskie Źródła.

Niebieskie Źródła.

Po przeczytaniu "Wywiadu z wampirem" to zdjęcie kojarzy mi się z utopieniem Lestata na bagnach.

 

 

 

Poza tym te źródła są zielone, nie niebieskie.

 

Na pewno facet wymyślił ta nazwe.

 

 

 

 

 

 

 

Datloniści.