Photoblog.pl

Załóż konto

Żyj dla siebie, nie dla innych. 

2022/07/27   

 

« następne   poprzednie »

Ta notka miała być pozytywna, ale niestety taka nie będzie... w piątek w pracy okropne wieści. Zmarł mój kochany dziadek, cały weekend różańce, w poniedziałek pogrzeb. Po raz kolejny serce pękło na małe kawałki. Jeszcze dobrze nie pozbierałam się po śmierci mojej ukochanej babci a tu kolejny cios... Za dużo ich w ostatnim czasie. Dziadku tak mi przykro, że już Cię z nami nie ma i że nie zdążyliśmy się pożegnać bo odszedłeś tak nagle...

 

Z bardziej przyziemnych rzeczy: jestem już po gastroskopi, która nadal nie wyjaśniła moich dolegliwości chorobowych... Jest lekkie zapalenie ale lekarz stwierdził że nie ma ono nic wspólnego z moimi dolegliwościami. Dostałam leki, które zażywam według zaleceń i zobaczymy. Póki co cieszę się że na razie dolegliwości odpuściły i może już nie wrócą, bo wtedy już nie wiem gdzie dalej uderzać. Natomiast jeśli chodzi o samo badanie nie powtórzyłabym go już za żadne skarby świata, no chyba że od tego zależało by moje życie.

Jeśli chodzi o pracę dalej siedzę na sklepie za kolegę. Od ostatniej notki miał już 2 razy przedłużane zwolnienie i oficjalnie ma je do 15 sierpnia, ale kazał mi się nastawić, że raczej i po tym 15 jeszcze nie wróci. Ale akurat potem 2 tygodnie mało mnie będą obchodziły ponieważ zaczynam urlop (do którego swoją drogą odliczam już z niecierpliwością).

A Was proszę żebyście trzymali kciuki, żeby w koncu pojawiła się jakaś pozytywna rzecz, bo na razie wszystko "ciągnie" w dół...

 

 

 

 

Kocham Cię mężu :*

8 komentarzy
cotidianae  - 27/07/2022 21:25:11 z telefonu komórkowego
Najszczersze wyrazy współczucia! Mam nadzieję, że dolegliwości szybko ustąpią, a przede wszystkim, że poznasz ich przyczynę :).
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 7
szewcowa - 28/07/2022 6:54:29 z telefonu komórkowego
No ja się diagnozuje od końca maja i gdybym chciała czekać na gastroskopie na nasz wspaniały NFZ to miałabym ją dopiero 23 września, takie u nas są terminy... także poszłam prywatnie...
cotidianae - 28/07/2022 7:22:28 z telefonu komórkowego
Norma, właśnie dlatego wraz z mężem leczymy się w Luxmedzie. Stały abonament, ale wszystko na miejscu i terminy na już. NFZ to niestety porażka.
szewcowa - 28/07/2022 7:47:13 z telefonu komórkowego
No NFZ to straszna porażka... Niestety w naszej małej mieścinie ciężko znaleźć miejsce gdzie przyjmą Cię na już nawet prywatnie... Prywatnie często też terminy wynoszą koło miesiąca. Z resztą na tą gastroskopie w miejscowości 30km od naszej też czekałam prawie miesiąc, ale lepsze to niż czekać 3 miesiące...
cotidianae - 28/07/2022 10:49:39 z telefonu komórkowego
No tak, jest różnica w leczeniu się w większym mieście, a w małym miasteczku czy na wsi. Jestem pewna, że robisz wszystko co w Twojej mocy! Bądź dzielna :).
szewcowa - 28/07/2022 21:17:40 z telefonu komórkowego
Oczywiście, w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy odwiedziłam tylu lekarzy i miałam tyle badań, że już mi i mojemu lekarzowi rodzinnemu kończą się pomysły gdzie jeszcze i w co mogłabym uderzyć. Przeżyłam pierwszą w życiu kroplówkę i pierwszą w życiu gastroskopie to już chyba nic mi nie straszne ;p

Najnowsze wpisy

Wpis szewcowa

20/09/2022 20:13:54

Wpis szewcowa

13/09/2022 21:22:46

Wpis szewcowa

27/07/2022 21:14:42

Wpis szewcowa

23/06/2022 21:02:43

Wpis szewcowa

16/06/2022 11:33:06

Wpis szewcowa

21/07/2021 7:05:35

Wpis szewcowa

03/05/2021 13:03:23

Wpis szewcowa

28/04/2021 10:57:34

Wszystkie wpisy