Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 136

Małe problemy w niebie.

Na razie cisza.. oby tylko nie przed burzą. 

 

Chyba czuje wkradającą się rutynę. 

Coraz ciężej się przed tym bronić.

Chciałabym tyle zrobić. 

 

Wciąż brakuje mi czasu by po prostu, tak jak dawniej zatrzymać się i spojrzeć za siebie, przyjrzeć się krajobrazowi, który mnie otacza.. ciągle pośpiech. Czuje jedynie przemijanie.

 

Człowiek to już taka bestia, że ciągle chcę więcej i więcej.

Chyba też wpadłam w te pułapkę.

 

Gdzieś zatraciłam swoją niezależność. 

Jestem tak.. energetycznie przywiązana. Zniewolona. 

Mistrzu.. jak mam sobie z tym poradzić?

Jak znów poczuć wolność?

 

Czy za tym właśnie gonimy?

Za poczuciem wolności?

 

Ten stan jest wspaniały.

Nie przejmuje się, nie myślę, jestem tu i teraz.

I podziwiam, podziwiam to co udało nam się dokonać.

 

Sposób w jaki patrze na świat uległ ogromnej zmianie.

Już nie jestem tą samą osobą.

Wszystkie wspomnienia szare wspomnienia, które plątały mi się po głowie

dziś są zupełnie nie istotne.

Doceniam siebie za to, że udało mi się przetrwać to piekło, piekło, które sama dla siebie stworzyłam, gdyby nie to.. gdyby nie Ty.

 

Bracie. Siostro. Doktorze. Dowódco. Ty głupi zbirze z ogonem..

Bez Ciebie to by się nie udało..