Photoblog.pl

Załóż konto

life is somewhere else 

2020/01/26   

 

« następne   poprzednie »

dotarło do mnie po raz pierwszy; uderzyło z taką siłą, jakiej się nie spodziewalam. i po raz pierwszy zwątpiłam, że będę potrafiła tak żyć. w pustym, białym pokoju, kompletnie sama. jak wyjść na balkon i się nie złamać? jak żyć, gdy pamiętam te wszystkie chwile, gdy patrzyliśmy sobie w oczy, a ja mu wkładałam papierosa w usta, po czym sama się zaciągałam. jak mam żyć bez tego lata w tym domu, gdy czuję się jakbym nalezala do jego świata i życia, gdy mieliśmy las w domu, albo gdy widziałam naszą przyszłość i wierzyłam, że jesteśmy sobie przeznaczeni. jak mam się stąd wyprowadzić, jak mam radzić sobie z tym, że żadne leki nigdy nie sprawią, że poczuję to odrealnienie, te miłość i bliskość, tę lekkość

 

 

 

 

zamiast tego będę tylko nudną, szarą postacią

i będę się ratować hydroksyzyną

nic innego mi nie zostanie

pustka

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika surgens.

Najnowsze wpisy

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wszystkie wpisy