>
Światło, które zostaje
Piszę do Ciebie,
jakby świat był kartką,
a cisza - atramentem, który nie wysycha.
Bo kiedy patrzysz,
rzeczy nabierają sensu,
nawet te, które wcześniej były tylko cieniem.
Twoje dłonie -
spokojne przystanie dla moich burz,
Twoje słowa - mosty nad wszystkim, co trudne.
Czasem myślę,
że miłość to nie ogień,
lecz światło, które nie oślepia, tylko prowadzi.
I tak idziemy,
nie zawsze równo,
nie zawsze pewnie -
ale zawsze razem.
W Tobie uczę się siebie od nowa,
w Twoim śmiechu odnajduję dom,
którego nigdy wcześniej nie znałam.
Nie potrzebuję wieczności,
jeśli mam każdą chwilę z Tobą,
pełną, prawdziwą, naszą.
Bo kochać Cię
to jak oddychać -
nie muszę pamiętać,
to dzieje się samo.
Tylko obserwowani przez użytkownika sobiepotrzebni
mogą komentować na tym fotoblogu.