photoblog.pl
Załóż konto

Dziś od samego rana miałam powód do uśmiechu, nawet jeśli ten uśmiech wciąż bardziej czuję w sercu niż na twarzy. Kurier przywiózł długo wyczekiwaną przesyłkę. W środku znajduje się nowe terrarium dla moich maluchów oraz gadżety do terrarium Syriusza. Jeszcze nie otworzyłam paczki, bo postanowiłam poczekać na Radka. Wiem, że po powrocie z pracy z przyjemnością pomoże mi wszystko rozpakować, a później wspólnie przygotujemy nowe miejsce dla ślimaków. Sama świadomość, że paczka już na mnie czeka, sprawia mi ogromną radość.

 

Od kilku dni bardzo wyczekiwałam tej dostawy. Maluchy rosną dosłownie z dnia na dzień i coraz bardziej potrzebują większej przestrzeni. Obserwowanie ich jest niesamowite. Jeszcze niedawno były maleńkimi ślimaczkami, a teraz z każdym kolejnym dniem stają się coraz większe, odważniejsze i bardziej ciekawe świata. Większość czasu spędzają na jedzeniu albo na spaniu, ale kiedy już wyruszają na swoje małe wyprawy, potrafię patrzeć na nie naprawdę długo.

 

Syriusz również będzie miał dziś małą niespodziankę. W paczce znajdują się nowe dodatki do jego terrarium. Już teraz wyobrażam sobie, jak będzie wszystko dokładnie sprawdzał swoimi czułkami. Znam go na tyle dobrze, że wiem, iż każda zmiana w jego otoczeniu wzbudza ogromną ciekawość. Potrafi godzinami poznawać nowe elementy wyposażenia, wspinać się po nich i badać każdy zakamarek. To właśnie za tę jego spokojną ciekawość świata tak bardzo go lubię.

 

Dzisiejszy dzień zaczął się umiarkowanie dobrze. Nie mogę powiedzieć, że obudziłam się całkowicie bez dolegliwości, ale odniosłam wrażenie, że zawroty głowy są odrobinę mniejsze niż w ostatnich dniach. To niewielka zmiana, ale dla mnie ma ogromne znaczenie. Każdy, nawet najmniejszy sygnał poprawy daje mi nadzieję, że organizm powoli zaczyna wracać do równowagi.

 

Oczywiście nadal bardzo na siebie uważam. Staram się nie wykonywać gwałtownych ruchów. Wstaję powoli, ostrożnie obracam głowę i poruszam się spokojnym krokiem. Zauważyłam, że kiedy próbuję zrobić coś zbyt szybko, organizm od razu daje mi znać, że jeszcze nie jest gotowy. Dlatego nauczyłam się zwalniać. Nie jest to łatwe, bo zawsze byłam osobą, która lubiła działać od razu, ale teraz cierpliwość stała się jedną z najważniejszych lekcji mojego życia.

 

Czasami mam wrażenie, że moje dni płyną wolniej niż kiedyś. Kiedy jednak zatrzymuję się na chwilę i spojrzę na to z innej perspektywy, widzę, że mimo choroby wciąż wiele dobrego dzieje się wokół mnie. Są ślimaki, które każdego dnia potrafią mnie czymś rozbawić. Jest Radek, który nieustannie mnie wspiera i pomaga mi wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebuję. Jest moja mama, która również bardzo się o mnie troszczy. Mam też Was - osoby czytające mój blog, które zostawiają tyle ciepłych słów i dodają mi otuchy.

 

Najbardziej brakuje mi tego, aby znów normalnie się uśmiechać. Nadal prawa strona mojej twarzy pozostaje bez czucia i wiem, że powrót do pełnej sprawności będzie wymagał jeszcze dużo czasu. Staram się jednak nie myśleć o tym w kategoriach porażki. Każdy dzień traktuję jako kolejny krok. Nawet jeśli ten krok jest bardzo mały, to przecież wciąż prowadzi mnie do celu.

 

Coraz częściej powtarzam sobie, że nie mogę przyspieszyć procesu zdrowienia. Mogę jedynie robić wszystko, co jest ode mnie zależne, i zaufać, że organizm potrzebuje czasu. Kiedyś bardzo złościłam się na takie myślenie. Chciałam natychmiastowych efektów. Dziś wiem, że nie wszystko da się przyspieszyć. Są rzeczy, które dojrzewają powoli. Tak samo jest z powrotem do zdrowia.

 

Mimo wszystkich trudności wierzę, że do końca tego roku odzyskam czucie w twarzy. Ta myśl daje mi siłę. Nie wiem, ile jeszcze potrwa moja droga, ale naprawdę wierzę, że nadejdzie dzień, w którym obudzę się i poczuję, że coś się zmieniło. Być może będzie to niewielka poprawa, a może większy przełom. Najważniejsze jest to, że nie tracę nadziei.

 

Dzisiaj postanowiłam również nie skupiać się wyłącznie na chorobie. O wiele przyjemniej jest czekać na wspólne otwieranie paczki z Radkiem. Już wyobrażam sobie, jak ostrożnie będziemy wyjmować wszystkie elementy nowego terrarium, układać wyposażenie i zastanawiać się, gdzie najlepiej umieścić poszczególne dekoracje. To dla mnie coś więcej niż zwykłe przygotowanie miejsca dla ślimaków. To chwila, którą spędzimy razem.

 

Jestem bardzo ciekawa reakcji maluchów, kiedy trafią do nowego domu. Mam nadzieję, że szybko się w nim odnajdą i będą miały jeszcze więcej miejsca do swoich codziennych wędrówek. Wiem, że obserwowanie ich w większym terrarium sprawi mi ogromną radość. Każdy z nich ma już swój charakter i coraz łatwiej dostrzegam między nimi drobne różnice.

 

Syriusz z pewnością również będzie zachwycony nowymi dodatkami. To niezwykle spokojny i ciekawski ślimak. Czasami mam wrażenie, że potrafi godzinami oglądać ten sam fragment terrarium, jakby odkrywał w nim coś nowego. Może dlatego tak dobrze wpływa na moje samopoczucie. Kiedy patrzę na jego powolne ruchy, sama zaczynam oddychać spokojniej. Przypomina mi, że nie trzeba się spieszyć. Każda droga ma swoje tempo.

 

Wieczorem, kiedy Radek wróci z pracy, czeka nas małe święto. Być może dla kogoś będzie to tylko otwarcie zwykłej paczki, ale dla mnie to kolejny piękny moment w codzienności. Takie drobiazgi sprawiają, że łatwiej przechodzić przez trudniejsze dni. Cieszę się, że potrafię dostrzegać radość w prostych rzeczach.

 

Kończę ten wpis z nadzieją. Nadzieją na spokojniejszy wieczór, na uśmiech Radka, na zachwycone ślimaki odkrywające nowe terrarium i nowe zakamarki. Przede wszystkim jednak z nadzieją, że moje zdrowie będzie z każdym tygodniem choć odrobinę się poprawiało. Wiem, że przede mną jeszcze długa droga. Wiem też, że cierpliwość jest dziś moim największym sprzymierzeńcem. I choć czasem bywa trudno, wierzę całym sercem, że na końcu tej drogi czeka na mnie pełny powrót do zdrowia.

Dodane 22 LIPCA 2026
50
Info

Tylko obserwowani przez użytkownika slimakihodowlane
mogą komentować na tym fotoblogu.

Informacje o slimakihodowlane


Inni zdjęcia: Mmm najprawdopodobniejniekonik patki991gd;) patki991gd:) patki991gd1927 akcentovaCzęściowe zaćmienie Słońca mrocznymesjaszGówno w kierunku Wilanowa bluebird11:) kasiamisiek:) dorcia27002026.08.12 photographymagic