photoblog.pl
Załóż konto

Syriusz i zielone imię światła

 

 

Poranek otwiera mech

jak księgę, której nikt nie musi czytać,

bo każde źdźbło zna już

cichy alfabet światła.

 

Syriusz

przesuwa się przez tę miękką przestrzeń

z cierpliwością, która nie odmierza czasu,

lecz pozwala mu dojrzewać

w oddechu liści

i wilgotnym blasku ziemi.

 

Kropla rosy

nie zatrzymuje nieba.

Przez chwilę staje się miejscem,

w którym błękit przypomina sobie

własną łagodność.

 

Patrzę.

 

Wydaje mi się,

że ogród nie wyrasta z korzeni,

ale z ciszy,

która przez całą noc

uczyła mech miękkości,

a światło spokojnego istnienia.

 

Wtedy nawet wiatr

odkłada na bok swoją wędrówkę

i słucha,

jak skorupa Syriusza

niesie niewidzialny krąg poranka,

rozchodzący się powoli

po zielonych brzegach dnia.

 

I myślę,

że są miejsca,

w których nic nie musi się wydarzyć,

aby świat stał się odrobinę jaśniejszy.

 

Syriusz zna je wszystkie,

bo od dawna wędruje

nie przez ogród,

lecz przez jego najspokojniejsze światło.

Dodane 13 LIPCA 2026
201
Info

Tylko obserwowani przez użytkownika slimakihodowlane
mogą komentować na tym fotoblogu.

Informacje o slimakihodowlane


Inni zdjęcia: Cała Ja ns352026.08.14 photographymagic:) kasiamisiekJa ns35Ja selfii ns351929 akcentovazaćmienie słońca takapaulinka:) dorcia2700;) patki991gdJa ns35