>
photoblog.pl
Załóż konto

Od kilku dni moje życie zmieniło się bardziej, niż mogłam przypuszczać. Nadal zmagam się z porażeniem nerwu twarzowego i każdego dnia staram się znaleźć w sobie siłę, żeby się nie poddać. Nie ukrywam, że bywają chwile trudne, pełne zwątpienia i zmęczenia. Mimo to zauważam też małe rzeczy, które sprawiają, że każdy kolejny dzień staje się odrobinę łatwiejszy. Jedną z nich jest Syriusz.

 

Wczoraj postanowiłam przenieść jego terrarium na moje biurko. Teraz stoi tuż obok monitora, w miejscu, gdzie spędzam sporą część dnia. To była naprawdę dobra decyzja. Wystarczy, że na moment oderwę wzrok od ekranu, a od razu widzę mojego niezwykłego lokatora. Czasami powoli wspina się po szybie, czasami odpoczywa na kawałku drewna, a innym razem zakopuje się w podłożu. Nawet kiedy nic szczególnego nie robi, sama jego obecność działa na mnie uspokajająco.

 

Nigdy nie przypuszczałabym, że ślimak może wywoływać tyle ciepłych emocji. W jego powolności jest coś niezwykle kojącego. Syriusz nigdzie się nie spieszy. Nie przejmuje się tym, co będzie jutro ani za tydzień. Po prostu żyje swoim tempem. Kiedy na niego patrzę, sama zaczynam zwalniać. Przestaję przez chwilę analizować, kiedy wrócę do pełnej sprawności i czy rehabilitacja przyniesie oczekiwane efekty. Zamiast tego skupiam się na chwili obecnej.

 

Mam wrażenie, że terrarium stojące na biurku zmieniło atmosferę całego pokoju. Wcześniej spoglądałam głównie na monitor albo przez okno. Teraz moje oczy bardzo często kierują się właśnie w stronę Syriusza. To drobiazg, ale naprawdę poprawia mi humor. Czuję, że nie jestem sama. Mam obok siebie małego towarzysza, który każdego dnia przypomina mi, że cierpliwość ma ogromną wartość.

 

Dzisiaj rano znowu musiał obudzić mnie budzik. Zadzwonił punktualnie o godzinie 8:40. Jeszcze kilka dni temu pewnie bardzo długo zbierałabym się do wstania z łóżka. Dzisiaj było trochę inaczej. Oczywiście nadal nie wyskoczyłam spod kołdry pełna energii, ale zauważyłam, że wstawałam chętniej. Wiedziałam, że za chwilę usiądę przy biurku i zobaczę Syriusza. To była naprawdę miła myśl na początek dnia.

 

Po porannej toalecie od razu podeszłam do terrarium. Syriusz był już aktywny i powoli przemierzał swoją przestrzeń. Uśmiechnęłam się, choć mój uśmiech nadal nie wygląda tak, jak powinien. Mimo wszystko poczułam radość. Taką zwyczajną, cichą, która nie potrzebuje wielkich wydarzeń. Czasami wystarczy obecność kogoś lub czegoś, co daje poczucie spokoju.

 

Coraz częściej łapię się na tym, że rozmawiam z Syriuszem. Oczywiście wiem, że mnie nie rozumie, ale i tak opowiadam mu o swoim dniu, o rehabilitacji i o tym, że bardzo chciałabym już odzyskać pełną sprawność. Może brzmi to trochę zabawnie, ale naprawdę pomaga mi uporządkować własne myśli. Mam wrażenie, że dzięki temu łatwiej radzę sobie z emocjami.

 

Wierzę, że przede mną jeszcze wiele dobrych dni. Rehabilitacja dopiero się rozpoczęła i staram się uzbroić w cierpliwość. Wiem, że organizm potrzebuje czasu. Nie oczekuję już cudów z dnia na dzień. Chcę po prostu robić wszystko, co mogę, i każdego dnia stawiać choćby najmniejszy krok do przodu.

 

Mam też swoją małą, może trochę dziecięcą nadzieję. Wierzę, że dzięki Syriuszowi wrócę do zdrowia. Oczywiście wiem, że to rehabilitacja, ćwiczenia i czas będą miały największy wpływ na mój powrót do sprawności. Ale jestem przekonana, że równie ważne jest dobre nastawienie. A Syriusz właśnie to mi daje. Dodaje mi siły, nadziei i motywacji, kiedy najbardziej ich potrzebuję.

 

Jeszcze tydzień temu nie przypuszczałabym, że niewielkie terrarium stojące obok monitora stanie się dla mnie symbolem nadziei. Dzisiaj już wiem, że czasami największą zmianę w życiu przynoszą rzeczy zupełnie niepozorne. Każde spojrzenie na Syriusza przypomina mi, że warto cierpliwie iść naprzód. Nawet jeśli postępy są powolne, to wciąż są postępami. I właśnie tej myśli zamierzam trzymać się każdego kolejnego dnia.

Dodane 8 LIPCA 2026
41
Info

Tylko obserwowani przez użytkownika slimakihodowlane
mogą komentować na tym fotoblogu.


Facebook fanpage

Informacje o slimakihodowlane


Inni zdjęcia: :) dorcia2700Piecuszek slaw300JA *w promieniach słońca* xavekittyx1898 akcentovaZ synem ns35Grząsko !! bluebird11670. naginiii:) ns352026.07.14 photographymagic:* patrusia35gd