Photoblog.pl

Załóż konto

some[thin]g more 

2018/06/14   

 

« następne   poprzednie »

 

nie wiem, czy ktoś przeczyta ten wpis. nie wiem też czy ktoś tutaj jeszcze jest. od mojej ostatniej aktywności tu minęły trzy lata. moja choroba ma już siedem. jestem tutaj, ponieważ chcę podzielić się tym, co się stało przez ostatnie trzy lata. nie opiszę wszystkiego, postaram się, aby był to krótki wpis. może jakaś zagłubiona dusza wejdzie tu przez przypadek a te słowa dodadzą jej otuchy. jeżeli włąśnie jesteś tą osobą - pamiętaj, że nie jesteś sama.

 

minęły trzy lata od ostatniego wpisu, w którym zawalił mi się świat. pamiętam teraz to jak przez mgłę, jednak wciąż wiem jak się czułam. bardzo ciekawy jest fakt, że wczoraj były DOKŁADNIE trzy lata od jego zamieszczenia. czy ten blog mnie sam przyciągnął? powinnam się uczyć, powinnam robić coś innego, jednak jeżeli to czytasz pamiętaj, że nadzieja nigdy nie umiera.

zostawił mnie chłopak, którego kochałam. już nie kocham. bardzo to przeżyłam. nikt mnie nigdy nie zranił tak mocno jak on - przestał w nas wierzyć, po tak długim czasie, i zdecydował zakończyć nasz wspólny spacer przez życie. po kilku dniach wstałam z łóżka, z ogromną opuchlizną na twarzy, i zdecydowałam, że zawalczę o siebie. przeprowadziłam się do innego miasta, poszłam na studia, znalazłam pracę. zaraz miną dwa lata jak tu jestem. około ośmiu miesięcy temu poznałam osobę, która pokazała mi jakie piękne może być życie z kimś. ile bezintereswnej pomocy ktoś może dać, ile miłości i i ciepła przekazać w chłodne dni. nie chcę przedłużać - morał z tego taki, aby NIGDY PRZENIGDY się nie poddawać i wierzyć w siebie.

 

a anoreksja? nie bójmy się o tym mówić. on wie. bałam się to powiedzieć, ale skoro mamy być razem musiał wiedzieć. nie myślę już o niej tak mocno. nie myślę też o jedzeniu tak dużo. staram się dbać o siebie jak tylko mogę. czasami dalej mam skrzywiony obraz siebie, widzę rzeczy, które mi się nie podobają. ale nie są już tak wyolbrzymione jak kiedyś. wydaje mi się, że ona nigdy nie odejdzie, zawsze będzie trzymała rękę na moim ramieniu, jednak cieszę się, że w niektóre dni o niej zapominam. uważam, że jestem silną osobą i przede wszystkim świadomą. siebie, swojego ciała i duszy.

 

jeżeli kiedyś wejdzie tu ktoś kto potrzebuje pomocy - znajdź ją. powiedz bliskim. zadzwoń na telefon zaufania. daj sobie pomóc. życie jest napraqdę piękne po drugiej stronie. bez wyliczania kalorii i ciągłego spoglądania na wagę. jeżeli to brzmi absurdalnie... dla mnie też kiedyś tak brzmiało. ale dostałam pomoc. po tej stronie jest naprawdę pięknie

1 komentarz
Junior felicesfiestas  - 21/08/2018 14:26:09
Trafiłam do Ciebie przypadkiem.
Cieszę się, że znalazłaś pomoc. Mam nadzieję, że choroba nie wróci do Ciebie już nigdy. Wszystkiego dobrego :). Bądź szczęśliwa.

Najnowsze wpisy

Wpis skinnybody

 

Wpis skinnybody