Photoblog.pl

Załóż konto

Wpis skaleczenie
czy można postarzeć się 10 lat w ciągu paru miesięcy? kot śpiący na moich kolanach, ciepła herbata i tlący się papieros, to dom, bardzo samotny i smutny, ale to mój dom, tęskno mi za ludźmi, którzy byli moim domem, za starymi przyjaciółmi i pierwszymi miłościami, myślę, że ten rok miał mi pomóc pozamykać wiele spraw, pogodzić się z wieloma decyzjami i pożegnać każdą starą miłość, za mną długa droga leczenia umysłu i mam wrażenie, że jeszcze dłuższa przede mną, ale już rozumiem, że domem dla samej siebie zawsze będę tylko ja, nie chłopcy o niebieskich oczach, nie starzy przyjaciele, nie znajome mi parki i łąki, tylko ja, sama sobie muszę być domem, spokojem, miłością, bo gdy już sama kochasz siebie wystarczająco nic nie jest w stanie cię zniszczyć. i niech żyje we mnie miłość do starych przyjaciół i starych miłości i tak kiedyś jeszcze się spotkamy, a wtedy zaproszę was do mojego domu, domu pięknego z ogrodem, pełnego szczęścia, pełnego miłości i rodzinnego ciepła proszę kochajmy, bo kochając zawsze odnajdziemy siebie nawzajem It lives in everything we hold dear. That is the promise of peace, that one day -- after a long life -- we find each other again.

Wpis skaleczenie

Nasze życie to 'Vicky Cristina Barcelona'

Wpis skaleczenie

Żyję, przez pewien czas byłam na bardzo silnych lekach,

Skończyłam szkole i zdałam bardzo pozytywnie egzaminy,

Czuwają przy mnie przyjaciele i P.

On w ogóle bardzo dużo ostatnio robi.

Pozwala mi tańczyć do białego rana dolewajac mi wina do kieliszka,

trzyma mnie za rękę, kiedy tańczę na stole, żebym nie upadła,

wieczorami kładzie mnie spać,

mówi mi ładne słowa i podaje aspiryne po ciężkiej nocy,

przynosi mi kwiaty i zabiera do kina,

zabrał mnie w góry i za niedługo zabierze nad morze,

już zapłaciliśmy za pokój z widokiem na morze,

nie każe mi siebie kochać, mówi, że mamy dużo czasu na miłość,

trochę się boję i trochę wszystko dalej jest straszne i smutne i czasem sobie nie radzę,

ale takie jest już życie i może jeszcze kiedyś każdy z nas będzie miał swoją najpiękniejsza historie miłosna,

trochę zrozumiałam, że mój strach przed tym, żeby K. był z kimś innym był spowodowany wszystkimi spędzonym razem latami, ale przecież to były piękne lata i będziemy je pięknie wspominać, a teraz pozostało nam życzyć sobie wszystkiego dobrego i życzliwie uśmiechać się do siebie na ulicy.

 

I jeżeli jakimś cudem drogi K. przeczytasz to, to pamiętaj, że nie jestem twoim wrogiem i przepraszam oraz to, że życzę Ci wszystkiego co najlepsze i żebyś był szczęśliwy i kochał i był kochany i spełniał marzenia, ale żebyśmy nigdy o sobie nawzajem nie zapomnieli, bo wspomnienia są ważne. Bardzo dużo miłości z Klaudia, a jeżeli okaże się, że nie z nią to z kimś innym, kocham cię moją szczenięcą miłością i życzę Ci w końcu takiej dojrzałej!

 

Wpis skaleczenie

Ja sobie bez niego nie poradzę,

Nie mogę teraz zostać sama,

Nie dam sobie rady,

Ja już nie daje,

Takie życie po prostu nie ma sensu,

Przecież ja bez niego umrę,

Czemu ja zawsze jestem tak głupia, żeby kazać wszystkim odejść, a później jak zawsze zostać sama

Wpis skaleczenie

Ochlonelam

Wyciszylam serce

Najważniejsze, wytrzezwialam

Przemyślałem parę rzeczy

Czy chce skazywac kogoś na życie z marzycielka, która nie będzie mu stałym domem? Czy zrobiłbym to sobie?

Czy chciałabym być z kimś kto emocjonalnie nie jest stabilny?

Czy warto jest zaryzykować wszystko w imię miłości i to w dodatku nastoletniej? Czy sama bym zaryzykowala?

Czy nie wymagam za dużo chcąc, aby ktoś czekał na mnie podczas gdy ja będę zajęta pracą?

Żadne z tych pytań nie daje mi jedynej i słusznej odpowiedzi, ale...

Czy warto żyć chwilą i dać sobie samemu szansę?

Czy można pójść wraz z marzycielka w świat bez planu?

Czy innym się udaje?

Czy miłość to prawda i jeżeli tak, to kiedy jest miłość?

Gdybym miała napisać list do niego to brzmilby tak:

 

Mój drogi,

Pisze do ciebie, bo nie umiem już nic powiedzieć, piszę bo pisanie jest łatwe i przyjemne, natomiast życie że mną nie jest, dlatego do ciebie pisze, żebyś mógł się zastanowić czy jestem dość dobra żebyś kiedyś miał ze mną kota, czy posiadanie kota to też twoje marzenie? wolisz leżeć że mną na plaży czy siedzieć z nią w innym miejscu? lubisz w niej te same rzeczy co we mnie czy lubisz to, że nie ma nic co by Ci o mnie przypominało? czy byłbyś w stanie poświęcić dla mnie trzy lata we wroclawiu gdy ja obiecam poświęcić dla ciebie całe życie w Norwegii? Czy będziesz pamiętał o moich lekarstwach i nie przerobię cię to, gdy ja będę tylko pamiętała o twoich śniadaniach do pracy? czy chcesz się teraz w niej zakochać i żebym odeszła? czy to wszystko co mieliśmy było tylko kłamstwem czy po prostu jesteśmy zbyt młodzi, żeby sobie z tym poradzić? mój drogi mam dużo pytań i bardzo mało odpowiedzi i bardzo się ich boję i czuje się jak najgorsza osoba na świecie, ale to czas w którym muszę wybrać co będzie dalej, a przecież nie mogę decydować o tym bez ciebie. czy jesteś w stanie powiedzieć mi, że już mnie nie kochasz, a ja wtedy sklamie, że przecież ja ciebie też i rozejdziemy się już na zawszę, może Ci wtedy kiedyś wyślę pocztowke z Islandii, a ty odpowiesz zaproszeniem na ślub, albo będziesz miał już wszystko ułożone podczas gdy ja będę tulala się po świecie? czy chciałbyś się gubic w kolejnych miejscach u mojego boku schluchajac moich narzekan czy myślisz, że ona będzie lepsza towarzyszka podróży?

Wpis skaleczenie

Jak można być tak głupim, żeby myśleć że rozstanie jest czymś przejściowym, że to sprawi, że później będziecie żyli długo i szczęśliwie, że skoro tyle przetrwaliscie to przetrwanie wszystko.

Ze ktoś taki jak on, będzie w stanie czekać na kogoś takiego jak ja.

Jakim prawem wymagałam od niego, że będzie czekał, nie będzie się z nikim wiązał na stałe i będzie że mną szczerzy, jak ja to sobie do cholery wobrazalam,

Jestem dzieckiem, które żyje romantycznymi opowieściami, ale przecież i takie czasami kończą się tragedia

Liczyłam na to, że będzie się bawił, raz na jakiś czas spotka się z ładna blondynka i później jak gdyby nigdy nic wynajmiemy wspólne mieszkanie z ładnym widokiem,

Ale on stały, to nie typ człowieka, który będzie bawił się z jedną w poniedziałek żeby weekend spędzić z inną,

Tak więc jestem teraz tutaj na zimnej podłodze w łazience i nie do końca wiem co powinnam czuć,

Szczęście z jego powodu? Przecież tego chciałam, chciałam żeby był szczęśliwy i miał kogoś lepszego ode mnie

Czy może smutek? Bo to już koniec naszej wspólnej drogi i to najbardziej bolesne przeżycie na świcie

Jeszcze nie zdecydowałam

Wpis skaleczenie

Bardzo dużo stresu za mną i jeszcze więcej przede mną

Staram się myśleć pozytywnie

Bardzo mi przykro że wszyscy wokol mnie zatajali prawdę i dowiedziałam się w najgorszym momencie czyli dzisiaj

Jedyne czego teraz potrzebuje to spokoju i kogoś kto mnie nie oszukać,

To straszne jak wszystko w co wierzyłas okazuje się kłamstwem

Wpis skaleczenie

Czas mnie goni, ja staram się przestać przejmować wszystkim dookoła,

Powoli szukam sobie mieszkania,

Jeżdżę na szkolenia,

Dużo się uczę i palę dużo papierosów.

 

Jadę na początku czerwca na parę dni do Szczecina,

jeszcze nie wiem czy ktoś będzie miał zamiar mi towarzyszyć czy pojadę sama,

Czuje się jakbym wchodziła w życie na nowo,

Bez nikogo kto będzie prowadził mnie za rękę,

Trochę ekscytujące i przerażające jednocześnie,

Nie mogę spać przez ilość stresu w moim życiu.

 

To może być najlepszy, albo najgorszy rok w moim życiu

 

Tęsknię za wakacjami spędzonymi w domu, w ogrodzie

Tęsknię za czasem kiedy nie musialam podejmować decyzji, a wszystko jakby miało już określony koniec,

Gdy szłam do liceum miałam wszystko i mimo zamkniętej we mnie depresji życie było lepsze, prostsze i miało swój cel

Wpis skaleczenie

byłam głupia kiedy chciałąm porzucic pisanie,

nie potrafię 

to mnie uspokaja,

 

teraz nie jestem spokojna, 

dużo się dzieje,

za dwa dni mam kolejne urodziny

nie biore tabletek, bo boje się iść po recepte,

bardzo duzo płacze,

boli mnie serce i głowa,

moi rodzice się rozwodzą, 

a ja staje na rzęsach, zeby wytłumaczyć mojemu tacie, że to już koniec

sama nie potrafiąc ustać na nogach,

nie moge wyjsc z łożka,

prawie dwa tygodnie spedziłam w dresach,

zabrakło mi już pieniedzy na papierosy,

gonią mnie terminy, a ja dalej nic nie zrobiłam

 

 

niezmiennie

jak zawsze nie daje sobie rady

proszę niech ten koszmar się już skończy...

Season for healing

Season for healing

Wydaje mi się, że życie to ciągłe leczenie.

Już nauczona przez los znowu się podnoszę,

Teraz staram się zrobić to już na dłuższy czas,

Kończę szkołę, może zacznę kolejna,

Dostałam awans w pracy, co też mnie cieszy,

Staram się nastawić pozytywnie chociaż wiem jak to brzmi w moich ustach,

Po wielu latach jestem chyba na dobrej drodze, żeby być szczęśliwa,

Dopiero teraz dowiaduje się co jest dla mnie ważne,

Jakimi ludźmi chce się otaczać i gdzie chce być za 5 lat,

Dobra z tym ostatnim to jeszcze myślę,

Planuje urosnac w swojej sile na tyle aby zawalczyć o swoją przyszłość

Dziękuję za wszystkie osoby które były tu ze mną i mnie wspierały ale to już chyba czas aby zakończyć to konto,

Teraz skupie się na przyjaciołach, na rodzinie, na tym, żeby otaczać się ludźmi prawdziwymi i pełnymi pasji, na ludziach z którymi kiedyś coś przeżyłam i na nowych oraz na szukaniu odpowiedzi na pytanie z kim chce w przyszłości założyć rodzinę i kto daje mi poczucie bezpieczeństwa,

Życzę wam wszystkim, żeby rok 2019 był najlepszym rokiem waszego życia,

A sobie, żeby zobaczyć kto naprawdę powinien być w moim życiu,

Bądźcie dobrzy, szczerzy i zawsze szukajcie pozytywów

Całuję M.

Wpis skaleczenie

Młodość i miłość sa trudne.

Czas często nie leczy.

Najważniejsze są przebaczenia i odchodzenie.

Dla wybaczenia potrzeba czasu.

Za to, żeby odejść trzeba mieć odwagę.

 

Drogi K.

Chciałabym być w Tobie tak zakochana jak bylam kiedyś.

Chciałabym planować nasz ślub

i kupić mieszkanie na Alei JP w Szczecinie

Chcialabym kłócić sie o kolor w salonie,

Wracać z kwiaciarni albo baru który otworzyłabym obok domu,

Chciałabym pilnować, żebyś nie zapomniał drugiego śniadania.

Wyprowadzać z Tobą wieczorami psa do pobliskiego parku.

Ale nigdy nie będę tą dziewczyną na jaką zasługujesz.

Będę płakać i krzyczeć, będę próbowała jeszcze wiele razy zrobić sobie krzywdę, aż kiedyś mi się uda,

Będę lgnęła w ramiona innych mężczyzn,

Bede zasmucać Cię i niszczyć, będę budowała mury wokół,

Az w końcu znudzi ci sie ich wyburzanie,

Nigdy nie dam ci tego co powinieneś dostać.

Dlatego odeszłam dla nas obojga.

Żebyś mógł odnaleźć prawdziwa miłość.

Mimo wszystko część mnie zawsze będzie twoja.

 

Wpis skaleczenie

Jeżeli miałabym opowiedzieć o mojej nawiekszej wadzie powiedziałabym o kontroli

O tym, ze zawsze chce kontrolować.sytuację, o tym ze popuszczam sznurki ludzią wokół mnie, tylko po to, żeby znowu sprawdzić jak daleko moge sie posunąć w pociąganiu za nie,

O tym, za mam wielką manie kontroli wszytkich i wszystkiego,

Ale, wcale nie jest tak, ze to ja zawsze rozdaje karty, szukam osób, które mają podobny charakter,

Szukam kogoś kto nie da się kontrolować, kogoś kto jest mi równy siłą, kogoś kto nie da sobą rządzić, a będzie rządził ze mną u mojego boku, za kim nie będę musiała oglądać sie w tył, bo będziemy szli łeb w łeb

Znacie takie powiedzenie, że nie szuka się nikogo kto rozpali w was ogień, ale kogoś kto płonie tak mocno jak ty, ze razem możecie puścić wszystko z dymem?

Wpis skaleczenie

Chodzę po lekarzach,bo ból w klatce piersiowej się nasila i coraz bardziej zmęczona się czuję, mam jakieś wahania nastroju, jestem bardziej czuła na światło i przez to boli mnie głowa, nie nadążam ze szkołą, bo potrafię skupic się tylko na parę minut, zasypiam w trakcie robienia lekcji czy proby nauki, albo podczas oglądania filmu, jest coraz ciężej, nie wiem jak poradzę sobie z maturą, z decydowaniem co dalej, jestem aktualnie takim dzieckiem we mgle i nie ma mi kto pomóc, bo skoro ja sobie ze sobą nie radzę to nikt inny nic nie zmieni.

Znasz taki moment podczas zapadania w sen kiedy czujesz się jakbyś spadał mam tak w różnych momentach podczas całego dnia, poczucie spadania i sny na jawie, do tego różne chwilowe bóle w całym ciele, jakbym caly czas chodziła naćpana.

 

Mam nadzieję, ze jutro będzie znośnie, życzę wszystkim miłego tygodnia.

Wpis skaleczenie

Chciałam zgłosić sie do.lekarza, później odrzucilam ten beznadziejny pomysł, bo mnie po prostu na to nie stać, finansowo i emocjonalnie.

 

Leżę i myślę jakby to bylo gdybym miała na tyle dużo odwagi żeby się zabić.

To w pewnym stopniu zawsze bylo moja małą obsesją.

Śnie o pięknej śmierci w moim jesiennym ogrodzie,

Mam wybraną sukienkę w której to zrobię,

Wszystko mam tak idealnie zaplanowane, ale nigdy nie ma dobrego czasu,

Na śmierć chyba nigdy nie ma czasu,

A co jeżeli po tym wszyscy mnie znienawidza,

Jeżeli to źle wpłynie na cale życie bliskich,

Jeżeli śmierć nie sprawi, że po prostu ból zniknie,

A z drugiej strony tak łatwo mi o tym myśleć i tak kusi, żeby przekroczyć tą granicę

To takie łatwe i trudne jednocześnie i nawet nie potrafię sie zdecydować czego bardziej chcę,

Czy nie jest tak ze jezeli ktoś chce naprawdę sie.zabić to robi to nie przejmując sie niczym i nie rozmyslajac nad tym

Czy może żeby potrafić sie zabić trzeba do tego w końcu dojrzeć i wyzbyć sie strachu,

Powoli porzadkuje swoje sprawy, żeby bylo mi łatwiej zdecydować jak ma wyglądać moje życie i czy jest sens je jeszcze ratować,

Mam nadzieję, ze kazdy uszanuje zarówno moja decyzję odnośnie jakiejś chęci leczenia jak i wybaczy mi jeżeli zdecyduje się poddać,

Uważam, że nie powinno się zmuszać ludzi do życia, ktore ich przerasta i przeraża oraz sprawia niewyobrażalny ból

 

 

Wpis skaleczenie

Mieliście kiedyś tak, że staraliście się pomóc wszystkim bliskim, ale nie potrafiliscie wziąć swojego życia do kupy?

 

Siedzę na ławce w parku, trzeźwa, ręce lekko mi drgaja,

Wokol mnie masa ludzi,

Śmieją sie i rozmawiają, ja uśmiecham sie nie szczere, ale uprzejmie,

Staram sie wsłuchać w cos pomiędzy muzyką, a głośnymi rozmowami,

Czuje jak moje oczy zachodzą mgłą,

Jedyne co chce zrobić to wrócić do domu i położyć sie w moim łóżku,

Myślę o tym co w sumie czuję, ale nie potrafię nazwać emocji,

Jestem taka jakby pusta, a płacz który przyjdzie nad ranem to tylko reakcja organizmu na zmęczenie

Przypominam sobie, ze już kiedyś byłam w podobnym miejscu,

Ale wtedy to był taki nieuzasadniony smutek,

Teraz nie jest mi smutno tylko tak jakoś bezsensownie

 

 

Maj 2018 był pierwszym miesiącem mojego umierania, przez ostatnie cztery miesiące czuję, że z dnia na dzień słabne, że tracę sens, jestem na etapie godzenia się z pustą i brakiem siły. Przeszłam juz przez unikanie problemu, zaprzeczenie, próby udowodnienia sobie, ze jest inaczej, teraz muszę sie po prostu z tym pogodzić.