Photoblog.pl

Załóż konto

Swoją drogą 

2019/05/12   

Marsz przeciwko ustawie 447

« następne   poprzednie »
Marsz przeciwko ustawie 447
Powiększenie

Ostatnio pracuję wieczorami i w nocy. Tak jest lepiej. Ale praca, a raczej pseudopraca, którą obecnie wykonuję, to nieważny temat... Słusznie mi Lucynka napisała jakiś czas temu, że mój blog stał się nudny, bo ciągle tylko praca, praca, zły stan zdrowia i nic więcej. Uzmysłowiłem to sobie, gdy przeczytałem kawałek swojego bloga właśnie z czasu, gdy spotykałem się z Lucynką i byłem przyszywanym tatuśkiem przyszywanego syna. Faktycznie, to było coś na kształt życia. Dalszy kawałek bloga, już po zaprzestaniu spotkań, był znacznie mniej ciekawy, zupełnie nijaki, tak jak mniej ciekawe i nijakie jest samotne życie.

 

Nie chodzi mi tu o Lucynkę, tylko o szukanie kogoś dla siebie, spotykanie się, odczuwanie czegokolwiek, robienie czegoś miłego dla drugiego człowieka. Dziwne, że wszystko to zupełnie w moim życiu wygasło, zastopowałem poszukiwania, przestałem się starać... Choć może nie jest to wcale takie dziwne, ja przecież wiem co jest tego przyczyną, tylko na blogu nigdy o tym nie wspominałem i raczej nie będę.

 

Skąd u mnie te myśli o tej porze? Skąd nowy wpis na martwym blogu prawie już martwego człowieka? Stąd, że przez dwie ostatnie godziny czytałem swojego bloga z 2008 roku, czyli roku, w którym wszystko się zaczęło. Tego okresu swojego bloga najbardziej się wstydzę, te wpisy najchętniej bym wykasował, bo byłem wtedy kimś niesamowicie pokręconym lub może raczej kimś bardzo źle rozwiniętym. Muszę przyznać, że zmieniłem się od tamtego czasu bardzo znacząco i obecnie jestem kimś kim wtedy chciałem być, tyle że dosyć już wiekowym. Przypomniałem sobie swoje myśli z tamtych czasów, przypomniałem sobie jak zaczynałem żyć i jakie miałem plany. Właściwie to przypomniałem sobie, że w ogóle można żyć.

 

Po raz drugi obejrzałem wszystkie odcinki "Przyjaciół", ponownie zachwycając się tym najbardziej niesamowitym, ostatnim. To jedna z najbardziej wzruszających rzeczy na tym świecie. Tym sposobem zapoczątkowałem chyba swoją tradycję, polegająca na oglądaniu całego serialu raz na rok. Czy równie przyjemnie oglądałoby się serial o starych pierdzielach po czterdziestce?

 

Wziąłem udział w marszu przeciwko ustawie 447, ale nie jest to ważne. Ważne jest to, że moi znajomi nie wzięli w tym marszu udziału. Ważne jest to, że większość ludzi tak naprawdę ma wszystko gdzieś. Naprawdę istotni są więc ci, którzy tą większością sterują.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Pierwszy raz na skuterze

25/05/2019 17:34:46

Praca dająca radość

24/05/2019 21:52:04

Nowy komin

23/05/2019 20:58:23

Drugi dzień pracy w Wolt

22/05/2019 22:38:50

Pierwszy dzień pracy w Wolt

20/05/2019 23:03:01

Jutro do nowej pracy

19/05/2019 20:35:41

Rowerem do Międzylesia i Wesołej

17/05/2019 13:34:26

Ukradli mi lampki

16/05/2019 13:16:10

Wszystkie wpisy