Photoblog.pl

Załóż konto

Swoją drogą 

2019/03/12   

Mój osobisty film

« następne   poprzednie »
Mój osobisty film
Powiększenie
Jakieś piętnaście lat temu, może nawet dawniej, gdy byłem strasznym dziwakiem, natknąłem się w telewizji na film, który najtrafniej opisał moje życie, moją ówczesną sytuację, przy okazji także przewidując moją przyszłość. Wyreżyserował go Vincent Gallo, który także sam zagrał w nim główną rolę, a towarzyszyła mu Christina Ricci. On, trzydziestosześciolatek, prawiczek, który nigdy nie był z żadną kobietą, bo przez całą swoją młodość był zakochany w dziewczynie, która nie wiedziała co do niej czuł, a on sam nigdy jej tego nie wyjawił. Obserwował ją tylko, w obsesyjny sposób, w szkole, w kościele... Oglądając ten film piętnaście lat temu z każdą kolejną minutą byłem coraz bardziej zafascynowany, zauważając, że jest to niemal dokładne opisanie mojego życia. Byłem tak samo beznadziejny, tak samo wrażliwy, tak samo odstający od normalności, tak samo zakochany w dziewczynie, którą widywałem między innymi w kościele. Film do samego końca obejrzałem z zapartym tchem, obserwując, jak główny bohater, dzięki dużo od siebie młodszej dziewczynie, robi krok ku normalności, w pięknej scenie, uwiecznionej na powyższym kadrze. Zapewne nikt tego filmu nie odbiera tak jak ja, bo dla nikogo innego nie jest on tak bardzo osobisty. Głównemu bohaterowi się udało, ale ja byłem wtedy przekonany, że sam jestem raczej już stracony, że nigdy nie odważę się żyć, że nikt mi w tym nie pomoże i zostanę dziwakiem do końca swojego życia. Na szczęście los chciał inaczej i jakoś się to wszystko ułożyło, dzięki dużo ode mnie młodszej dziewczynie, tak samo jak w filmie. Wykonałem jakieś tam kroki ku normalności, zmieniłem się, znormalniałem, choć jak widać, niewiele to dało. Obecnie martwi mnie to, że ostatecznie mogę zostać bohaterem innego, skandynawskiego filmu, samotnym mężczyzną, który moim zdaniem najlepiej w historii kina, na swoim własnym przykładzie, wyjaśniał młodszemu od siebie koledze, że najważniejsze w życiu jest znalezienie kobiety i założenie rodziny. Ten drugi film też był piękny, a ja podczas oglądania go wiedziałem, że facet mądrze mówi, że muszę sobie wziąć jego słowa do serca, by na starość nie być taką samotną, smutną postacią jak on. Niestety, chyba mim się nie udało, chyba zmarnowałem wszelkie szanse i właśnie zmierzam do tego, by stać się tym człowiekiem, którym nigdy nie chciałem zostać.
5 komentarzy
padholder  - 15/03/2019 8:36:16
a tytuły tych filmów ?
Photoblog.PRO shyne - 15/03/2019 11:36:23
Specjalnie nie podaję, by było bardziej tajemniczo. ;)
padholder - 15/03/2019 12:39:23
chętnie bym obejrzał
Photoblog.PRO shyne - 15/03/2019 18:04:15
Ten pierwszy to "Buffalo '66", a ten skandynawski to "Tillsammans".
padholder - 16/03/2019 0:48:34
dzięki :)

Najnowsze wpisy

Ośmiogodzinny dostawca

23/03/2019 10:29:44

Żywot człowieka normalnego

18/03/2019 20:50:04

Nieco mniej lasu w lesie

15/03/2019 23:46:46

Mój osobisty film

12/03/2019 23:25:23

Internet przemija, jak wszystko

12/03/2019 12:44:12

Życie na rowerze

08/03/2019 20:10:36

Google Home Mini

05/03/2019 23:33:13

Zbiłem szybkę

03/03/2019 22:05:47

Wszystkie wpisy