>
Dziś kolejny 17sty, mój ulubiony dzień miesiąca, zawsze wtedy mam dodatkowy zastrzyk pozytywnej energii, którą chciałbym się podzielić z kimś pod każdym względem wyjątkowym, który mam nadzieję czyta tą notatkę (Tak, znowu zgadłaś, o Ciebie chodzi K.aśku!). W końcu staranie się o to by sprawić Tobie ten magiczny, szczery uśmiech na Twojej buźce to moje ulubione zajęcie!
Nie długo dzień babci oraz dziadka - mam takie marzenie, ażeby to było kiedyś i nasze święto! Żebyś mogła opowiadać wnukom, jak to dziadek lepił dla Ciebie wazoniki, kubeczki, talerzyki, pudełeczka, cajniczki, czy po prostu pisał odręcznie(kuźwa, nawet nie wiesz ile czasu i nerwów mnie to kosztowało z moją dysgrafią - no, ale czego się nie robi dla tej jednej, jedynej najważniejszej istoty we wszechświecie) listy do Ciebie! No i fraszki pisał nawet te głupol, który właśnie siedzi obok Ciebie i się z Tobą droczy, że wcale tak nie było! : D Jak to dziadek robił głupotki, którymi nie raz denerwował, by później Ciebie rozśmieszyć do łez! Albo o tym jak "gubił" klucze, tylko po to by dać Tobie bukiet kwiatów na urodzinki! No i o tym jak rysował popiołem uśmiech na śniegu, a Ty go zrugałaś, że w biurze się brudzi (nie pomyślałem o tym, mea culpa, miałem wtedy w głowie, ażebyś się przypadkiem nie pośliznęła na lodzie). Myślę, że miałabyś mnóstwo takich anegdot które dziadek z miłości do Ciebie tworzył - i wierze, że to dopiero początek wspólnej historii! : ). Toć prawda jest taka, że będziesz najlepszą mamą oraz babcią jaka tylko może być! W końcu jesteś właścicielką tego wyjątkowego, wrażliwego, empatycznego serduszka, no i znam Twoje nastawienie do dzieci pełne miłości, ciepła oraz troski (nomen omen, tego co ja chciałbym dawać Tobie wprost z mojego serduszka) - naprawdę K.asiu, takiej jak Ty nie ma, naprawdę!
Kurczę, wyjątkowo ładna ta zima, nieprawdaż? W końcu było mnóstwo białego puchu (u Nas na Kaszubach to grubo powyżej kolan), przepiękna aura, chociaż to be honest ta kilkudniowa odwilż troszku popsuła klimat. Lubię odśnieżać, tak jak lubię robić swoje autoportrety - czyli lepić bałwany! :D Przy takim śniegu można się spełniać robiąc zdjęcia oraz duuuuuuuużo spacerując, jak to było w moim przypadku. Ładowałem tak swoje akumulatorki pozytywnymi wibracjami, ciepełkiem, radością, no i endoforfinkami - a to poto by podzielić się tym wszystkim z adresatką tego wpisu - toć zasługuje ona na to jak nikt inny, codziennie, tak zawsze, na zawsze!
Moje ADHD dało dzisiaj o sobie znać. Moja niezbyt wielka kora przedczołowa wpadła na to, by zaprosić Ciebie jutro do kina! W sumie wiesz, że nie chodzi o seans, wolałbym ten czas spędzić z Tobą w kawiarni, na spacerze, czy po prostu jak normalne człeki skoczyć na dobrą pizzę! Wezmę wszystko co najlepsze, pełen plecak uśmiechu, mnóstwo świetnego nastroju oraz jeszcze więcej spokoju, by tym wszystkim podzielić się z Tobą, wiadomka! W końcu Twoja osoba sprawia, że tak naprawdę mogę być sobą, tym chłopakiem, który umie Ciebie rozbawić, który o Ciebie dba i zapewnia to poczucie bezpieczeństwa, które jest moim piorytetem! Co Ty na to Kaśku? W razie czego o 11 w kinie Remus jest seans Avatara, na który właśnie Ciebie zapraszam! : ) Będę na Ciebie czekać od 10.30 (przynajmniej narobię sobie kroków wokół obiektu! :D). Wiem, że aura nie jest najlepsza, spokojnie najdroższa, jak to nie wypali to będę nadal dzielił się z Tobą tym co najważniejsze oraz najszczersze, no i wykombinuję cosik innego - zresztą co jak co, ale pomysłów mam pełno! ( :
K.asiu, tak na koniec tego wpisu, chciałem po prostu życzyć Tobie, ażeby ten miesiąc jak i cały rok był tym okresem, w którym spełniasz swoje marzenia. Tym Twoim, tym wymarzonym Kaśkowym czasem, w którym dzieje się magia, w którym cieplej w serduszku, a w duszy pojawi się ten błogi spokój, ten taki prawdziwy, nie oszukany! Czas w którym możesz wszystko! ( :
Pamiętaj, że jest w tym wszechświecie taki głupi ktoś, który chce być Twoim rycerzem, który się o Ciebie martwi gdy śligo za oknem, który chciałby ładować Twoje baterie swoją obecnością, troską, wszechobecną miłością. Ten ktoś, który jak nikt inny wierzy w Ciebie, w to, że Twoje lepsze jutro jest za zakrętem, tak byś mogła wrócić po pracy do Waszego domu, wtulić się w jegomościa, zapomnieć o całym wszechświecie - by wieczorem podroczyć się na przemian z momentami, gdy nie możesz wytrzymać już ze śmiechu! Ten ktoś właśnie Ciebie mocno, mocuchno tuuuli w myślach i wierzy, że dzisiejszy mój tekst sprawił Tobie uśmiech, wiesz? A może jutro też mi się uda takowy sprawić, tylko taki bardziej realny?! Któż to wie! : )