Photoblog.pl

Załóż konto

Czas ucieka a śmierć goni. 
zapisz

1100.

Dodane 8 LIPCA 2021
Wyświetleń: 166

 No i jest, drugi dzień minął od powrotu z obozu. Aż nie mogę w to uwierzyć jak to szybko zleciało. To było cudowne 10 dni. Co prawda te dwa dni od powrotu przespałam prawie w całości (chwała mi za przebłysk geniuszu w postaci urlopu do końca tygodnia) bo ten czas był mega męczący ale było zdecydowanie warto. Obóz pod znakiem kompromitacji, mega rozwoju i super zabawy. Kompromitacji bo po pierwsze nieraz było tak, że elementy podczas treningu robiłam po swojemu (ale przynajmniej bawiłam się świetnie xD) bo niektórych nie byłam w stanie zrobić. Po drugie miała miejsce śmieszna sytuacja, a mianowicie w dzień, w którym przyjechał do nas nasz Mestre, spotkałam się z nim na stołówce, podczas oddawania talerzy po obiedzie. No i z racji tej, że tam było dość ciasno to tak stanęliśmy na przeciwko siebie i tak się na siebie patrzyliśmy, nie ruszając się w żadną stronę. No i na co ja nie byłabym sobą jakbym z czymś nie wyskoczyła więc wzięłam i się tak z głupa do niego przytuliłam xD Całe szczęście, że to otwarty człowiek jest i podchwycił ale masakra :D Potem się śmialiśmy, bo inna dziewczyna przeżywała, że się stresuje bo cały czas z Nim łapie kontakt wzrokowy, na co ja się zaczęłam śmiać i mówię, żeby się nie przejmowała bo ja łapię cielesny xD Rozwoju, bo naprawdę bardzo, bardzo dużo się nauczyłam/poprawiłam tego co umiałam i generalnie wracam z mega powerem do dalszych działań i treningów. Zdecydowanie chcę więcej! :D Aaa, no i nie można też zapomnieć o tym, że podczas treningu z Mestre (który jest osobą mega wymagającą, która raczej nie chwali ale jednocześnie nie omieszka poprawić) gdy robiłam jedno z kopnięć pokazał mi On kciuk do góry na znak, że dobrze robię. Normalnie nic mi więcej do szczęścia nie trzeba było, wyszłam z tego treningu jak pijana :D Ze szczęścia :D No i świetnej zabawy, bo jakby nie patrzeć cały ten obóz - pomimo tego, że było mi ciężko - był świetną zabawą. No i świetni ludzie, świetna integracja, zdecydowanie była moc. Był to również pod znakiem przełamywania swoich blokad i słabości, pod różnymi względami... I zdecydowanie było warto. Podsumowując po powrocie nie mogłam powstrzymać nagromadzonych łez wzruszenia oraz emocji wszelakich ale jestem szczęśliwa. Zmęczona ale szczęśliwa. :)

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika saphirra.
annna97 ważne, że miałaś super zabawę wśród fajnych ludzi <3
09/07/2021 16:18:24
Photoblog.PRO saphirra To zdecydowanie miałam <3
09/07/2021 20:12:35