Photoblog.pl

Załóż konto

 

2014/12/30   

 

« następne   poprzednie »

Czy można być pernamentnie zepsutym? Urodzić się chorym, z defektem równie niewidzialnym co jego przyczyny? 
Wszystko robię nie tak. Nawet to, że dodaję to tutaj i zobaczę to tylko ja i nikt więcej. 
Żałuję. Mówiąc i twierdząc, że tego nie robię, że to złe, niepoprawne, niedopuszczalne. I ta teoria pełna finezji, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny, że nie popełniamy błędów, tylko dajemy sobie sami lekcje. Może coś w tym jest, ale co jeśli na własne życzenie niszczymy rzeczy, na których najbardziej nam zależy? Przez strach, paraliż, własne męczące nas niedoskonałości. Jeśli uciekamy przed wszystkim i każdym bo w nas jest błąd i szukamy deski ratunku, chwytamy się każdej pierwszej głupiej myśli robiąc coś nie przemyślawszy tego uprzednio, tylko przez nadzieje, że to nas uratuje? Nikt mnei nie uratuje, nikt. Jestem zepsuta. Przepraszam i błagam, wybacz mi. Klęczę i modlę się do Pana, by mi pomógł, choć to tak cholernie egoistyczne. Bo powinnam to teraz zostawić i miałbyś lepsze życie beze mnie. Wiem o tym. Ale Cie kocham. Przepraszam. Chcę walczyć. 

2 komentarze
anonimek - 11/01/2015 21:51:05
<3
margaret - 30/12/2014 10:28:32
Jaki piękny komentarz. Tak cholernie prawdziwy....

Najnowsze wpisy

Wpis roockie

 

Wpis roockie

 

Wpis roockie

 

Wpis roockie

 

Wpis roockie

 

Wpis roockie

 

Wpis roockie

 

Wpis roockie

 

Wszystkie wpisy