>
Twoje niezrozumiałe często dla mnie poglądy zmuszają mnie do refleksji. Zmieniłam wiele w życiu odkąd Cię poznałam. Tyle drogi przed Tobą, tyle pięknych chwil, ale tyle samo gorzkich. Zdrowia szczęścia, pomyślności. Najłatwiejszy zestaw. Znaczący niewiele, te słowa można przecież powiedzieć każdemu.
Dla wielu to tylko dzień, w którym dostaną prezent. Tyle, po to czekają cały rok. Twoje słowa mam w głowie: 'Rzeczy materialne nie mają sensu'. Urodziny. Pewnie ważny dla Ciebie dzień, choć sam mowiłeś, że niechciany. Zatoczone kolejne koło. Zegar życia wybił liczbę 17. Czekają kolejne niespodzianki, piękne chwile, gorzkie chwile. Nie wszystkim możesz kierować, ale na wiele masz wpływ. Marzenia, na pewno je masz i na pewno pragniesz je spełnić. Uda Ci się, jeżeli będziesz kierował się przyjaźnią, miłością, szacunkiem, bo sam wiesz, że to jest najważniejsze. Przyjaciele. Ci, którzy pomagają się podnieść, gdy upadniesz. I tu pojawiam się ja. Chce, żebyś wiedział, że zawsze możesz na mnie liczyć. Podam Ci rękę tak jak Ty podajesz mnie. 'Wybór przyjaciół na jakośc nie na ilość!' Rownież Twoje słowa. Szczęście. Którego każdy pragnie. W filmach, które oglądałam jak byłam mała, padały słowa, 'Nie buduj szczęścia na czyimś nieszczęściu' - kieruj sie tym. 'Najciemniej zawsze pod latarnią' powiedziałeś to, zapamiętałam, przypominam Tobie dzisiaj, bo to ważny dzień i ważne zdanie. Dostrzegaj dobre strony we wszystkim, szczęście jest blisko. Jeżeli ktoś Cię zrani nie planuj zemsty, pamiętaj: najszlachetnieszją zemstą jest przebacznie. Na zło odpowiadaj dobrem! Bierz życie lekko, a uda Ci się przetrwać, ale bądź ostrożny, dookoła czają się pseudo-przyjaciele, którzy chcą wycisnąć z Ciebie wszystko, co najlepsze, a później odstawić w kąt jak zepsutą zabawkę. Może i okrutne, ale prawdziwe. Nie daj się:)) widzisz, ile mnie nauczyłeś? :))))
Powtórze się, ale dziękuję za wszystko!
;*