>
jutro znowu wtorek...
i do tego jestem zmuszona pisać przemówienie na polski o jacku soplicy
wgl nie wiem czy się cieszyć , bo mojego pana od chemi , fizy i biologii nie bedzie aż do 27 marca , a i tak jesteśmy dość w tyle z materialem , bo ni ma naszej pani od matmy od jakiegoś miesiąca i nie będzie jej do świąt
więc trochę kiepsko, musiamy mieć przez to zastępstwo z taką dość miłą panią ale ona się nie nadaje do nauczania szczególnie matmy
i bardzo mnie przeraża to ,że za tydzień mam ostatnie próbne egzaminy, a późnej juz tylko ten prawdziwy :(