Photoblog.pl

Załóż konto

Sex, Punk, Joke And LOL! 

2016/12/29   

Podsumowanie 2016.

« następne   poprzednie »
Podsumowanie 2016.

Powiedzmy sobie szczerze: 2016 nie był dobrym rokiem.

To co się odpierdalało na świecie, ile znanych, sławnych osób zmarło... masakra.

Na dodatek moja babcia :(

Dwie ukochane kapele (Yellowcard i Motion City Soundtrack) zakończyło działalność... Dla niektórych to głupie, albo po prostu nie zrozumiałe - ale przez to czuję się jakbym stracił najlepszych przyjaciół, albo jakby pojechali gdzieś bardzo, bardzo daleko.

Wciąż nie mogę się z tym pogodzić.

Nie udało się też pojechać na żaden koncert. Miałem po prostu pecha, niemal zawsze po prostu się spóźniałem z zakupem biletu i po prostu się wyprzedawały...

Za to wiele "dużych" zespołów które słucham wydało swoje płyty w 2016 roku. Normalnie istne kombo!

Red Hot Chili Peppers, Blink 182, Green Day, Sum 41, Nofx, Yellowcard, Descendents

i nieco "mniejszych" (przynajmniej dla mnie), ale wciąż słuchanych ;) Bowling For Soup, Bouncing Souls, Fenix Tx (Pierwsza EP-ka po 15 latach!), Good Charlotte, Simple Plan (tylko paru kawałków da się słuchać :P), Ataris (taka EP-ka trochę na odwal się ;P).

Czekam na zapowiadane w 2017 płyty ;)

Lit, EP-ka Less Than Jake, koncertówka Anti-Flag, New Found Glory, Blink 182 - California (Deluxe) i pewnie coś jeszcze...

 

I już zapowiadają się wypady na koncerty :) Sum 41 i Anti Flag

Gdybym uzbierał kasę to jeszcze chętnie pojechałbym na pożegnalny koncert Aerosmith, ale... ciężko z tym, jak ma się kredyt na samochód.

 

Największym plusem tego roku było to, że urodziła się moja kochana siostrzenica :)

Drugą najlepszą rzeczą jaka się przytrafiła w tym roku to czerwcowy wyjazd na działkę z M... ale to była już chyba ostatnia taka przygoda.

Trzeci plus? To chyba zakup nowego auta, ale równie dobrze może się to okazać minusem.

 

Fajnie, że w tym roku jakoś tak ogarnąłem się psychicznie i w końcu pogodziłem z samotnością. Mam bardziej wyjebane. Już na spokojnie np spędzam urlopy nie myśląc o nieszczęśliwej miłości. I naprawdę nie chcę wracać do tych tematów, które zawsze kończą się fatalnie. Kurwa nie. Koniec.

 

Najchętniej już na początku roku zacząłbym rzeźbić przy swoich piosenkach Planu B, gdyż zaczynam kolejny krótki urlop, ale... chyba będzie to niewykonalne z powodu remontu kuchni. Zobaczymy.

Chciałbym żeby w 2017 roku trafiły się jeszcze jakieś grania z ODC, czy coś. Bo wciąż mi tego mało :) i za każdym razem się jaram.

 

Fajnie by było, gdyby jeszcze firmy wydające płyty ogarnęły temat reedycji niektórych albumów, które jeszcze nie zostały wydane na winylu. Rok temu Shopradiocast ogarnęło temat np. wydania dwóch pierwszych płyt Goldfingera. Fajnie by było zobaczyć resztę... albo chociaż "Stomping Ground". Albo takie "Catalyst", lub "Coming Home" New Found Glory...

 

Oby 2017 był lepszy. Życzę każdemu :)

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Podsumowanie 2016.

29/12/2016 11:44:33

W odpowiednim miejscu...

06/03/2016 18:36:39

Wpis qbek

08/08/2014 10:19:37

Wpis qbek

11/05/2014 18:49:34

Wpis qbek

11/03/2014 21:28:11

Wpis qbek

04/02/2014 20:50:01

Wpis qbek

09/01/2014 20:34:28

4
Wpis qbek

08/01/2014 18:31:33

Wszystkie wpisy