Photoblog.pl

Załóż konto

play it at my funeral. 

2019/05/31   

 

« następne   poprzednie »

siedem lat

 

 

osiągnąłem dystans, w którym - całkiem smacznie - 

nie chodzi już o ciebie, na wskroś i zupełnie

to raczej - wolność, i piękno, i piersi pełne powietrza

i niejutro, bo jutro nie było nam potrzebne

wiersze płynęły jak dzierża, a na mostku nad nimi

dwoje białych uchodźców żuło setny kryzys

zapijając wojakiem, przepalając elesem

 

słońce wtedy tak grzało, jak już nigdy później

 

spodnie z gumkami i elka na bankowym placu

piwnica na jedności, i bufet, i kwiaciarnia przy rynku

z rokosowa piechotą na dworzec - jak pstryknąć!

radio brzmiało jak soundtrack romansu z nutą akcji,

ptaki latały chętniej, trawa rosła szybciej

 

moja płynność, co ze mnie wyciekła po latach,

była jak pierwsze parzenie zielonej herbaty,

a i tak świat zaczynał się wtedy, i kończył

z każdym ziemi obrotem - jakby nie istniały

liczby, kwity, tabele ani kalendarze...

 

dziś kalendarz się smutno śmieje do mnie piątką

w szafie bols - ostatni w miesiącu - niemrawo się kropli

miesiąc zleciał mi szaro jak setna wielkanoc

zapach święta uleciał w deszczowym przeciągu

a ja

siedzę i marznę

w moim moratorium

 

czekając, aż mnie coś wypełni tak, jak ten maj wtedy

 

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis profesore

31/05/2019 19:31:39

2018

12/04/2019 20:48:17

Wpis profesore

03/04/2019 23:01:26

Wpis profesore

30/12/2018 23:44:16

Wpis profesore

03/04/2018 19:12:50

Wpis profesore

31/12/2017 18:01:15

1978/2013

14/09/2017 23:52:00

7/17

08/09/2017 21:06:53

Wszystkie wpisy