Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane ze strony mobilnej
Wyświetleń: 149

 And my friend said
"I know you love her, but it's over, mate.
It doesn't matter, put the phone away.
It's never easy to walk away, let her go.
It'll be okay...


Cśśś, wszystko będzie dobrze, będzie dobrze.
Wmawiam to sobie co kilka minut, zerkając na swój telefon i zastanawiając się kiedy usłyszę znajomy dźwięk wiadomości na Messengerze. Wczoraj spadł śnieg, był dla mnie czymś, co przywitałem z radością. Dzisiaj jednak ten śnieg jest ciszą. Tak jak pokrywa wszystko dookoła mnie, tak samo przykrywa mnie zimnym kożuchem, przez który nie może się przebić już żaden dźwięk. Tępym wzrokiem wpatruję się w ekran i nie wiem co jeszcze mógłbym z siebie wyrzucić. Myślę, że wczorajsze spotkanie pomogło mi oczyścić się z większości syfu, który zalegał gdzieś głęboko, przykryty rzeczami, które mnie rozśmieszają, cieszą, sprawiają że chce mi się iść spać tylko dlatego, by powitać jutrzejszy dzień. Chciałbym napisać, że całkowicie się oczyściłem, ale wciąż coś siedzi w mojej głowie, a ja nie wiem co. Cała ta sytuacja jest dla mnie nowa, świeża, nie wiem więc co powinienem myśleć i robić, więc pozwalam sobie tylko czuć. Kiedy tylko ją zobaczyłem, poczułem jak moje serce chce wyrwać się z klatki piersiowej. Trudny dla mnie monolog, który dla kogoś mógłby wydawać się czymś całkowicie normalnym, ale ja nie przywykłem tak otwarcie mówić o swoich błędach, obawach, bólu czy nadziei. Moje ciało reagowało samo, nie miałem nad nim żadnej kontroli. Odwracałem wzrok, próbowałem nie patrzeć na nią nie dlatego, bo moje oczy się pociły, a dlatego, bo kiedyś powiedziała mi, że męskie łzy są okropne, bo oznaczają, że wszystko inne już się wyczerpało. Ma rację, wszystkie inne reakcje mam za sobą, przyszła więc pora na łzy. Z jednej strony opadłem z sił, a z drugiej jej obecność działała na mnie motywująco. Mówiłem, mówiłem, mówiłem.
W końcu zdarzyło się, że przytuliła się do mnie. Oparła głowę na moim ramieniu, całowała mnie, trzymała za dłoń. Cały czas miałem z tyłu głowy myśl, że to pewnie ostatni wspólny wieczór, że tego potrzebujemy i wyświadczamy sobie jakąś formę przysługi. Wtedy przypomniał mi się tekst piosenki Before You Go - so, before you go, was there something I could've said to make it all stop hurting? Miałem ochotę to zanucić, ale pomyślałem że byłoby to bardzo głupie, więc po prostu zamknąłem się i głaskałem ją po głowie. Przez ułamek sekundy miałem wrażenie, że po mojej ręce spływa kropla krwi. Poczułem coś mokrego i gorącego, powoli torującego sobie drogę ku mojemu nadgarstku. To były jej łzy. Po prostu płakała. Strasznie dużo płakała. Dlaczego udało mi się coś tak dokumentnie spierdolić? Akurat tą jedną rzecz, której nigdy nie chciałem zniszczyć. Teraz mam ochotę wrzeszczeć. W trakcie wczorajszego monologu kilkukrotnie podniosłem głos, ale szybko się opanowałem, a w tej chwili nic nie mówię, bo wiem, że jeśli zacznę, to będę wrzeszczeć. Nie udało mi się nawet pożegnać tak jak na faceta przystało - po prostu pakuj się i jedź. Potrzebowałem tego, tej ostatniej wspólnej nocy. Potrzebowałem jej ciepła, dotyku i zapachu w moim łóżku, potrzebowałem tego dwukrotnego seksu, raz delikatnego, pełnego uczucia, a raz prymitywnego, pełnego czystego pożądania. Potrzebowałem obudzić się w jej ramionach, lub chociażby zobaczyć jej kręcone włosy rozrzucone po poduszce, gdy leży plecami do mnie. Przytulałem ją tak, jakby to miał być ostatni raz. I chyba był. "Nie jedźmy do pracy, nie wychodźmy z łóżka, bo zatrzymaliśmy w nim czas, a ja nie chcę tego, co ma zaraz nadejść", mruknąłem jej do ucha, starając się przy tym, aby mój głos nie drżał, bo znowu miałem ochotę pęknąć. Poczułem tylko jak przytula się jeszcze mocniej. Nawet nie wiem kiedy szliśmy na peron, czułem w swojej dłoni jej ciepłą dłoń. Cała ulica była biała od śniegu. Tak bardzo chciałem z nią pójść teraz na spacer, sanki, napić się grzańca, zjeść coś w parku. I właśnie wtedy dotarło do mnie, że ja sam ją prowadzę w miejsce, z którego odjedzie i już najpewniej nigdy jej nie zobaczę. Ile mnie to kosztowało, to zachowanie kamiennej twarzy, schowanie bólu do środka, ale jestem pewien, że to widziała - ona widzi prawie wszystko. Gdy zasypialiśmy, mówiła abym przestał się z nią żegnać, ale jak mogłem przestać? Nie ma pewności, że spotkamy się kiedykolwiek, więc jeśli to było ostatnie spotkanie, to chciałem jej powiedzieć wszystko. A jeśli kiedyś będzie okazja... kto wie? Może to powtórzymy? Może nie. Każda zła myśl i każda zła emocja są skierowane w moją stronę, a nie jej. Będę wspominał ją taką, jaka była wczoraj: inteligentna, zabawna, piękna, seksowna, ciepła, wrażliwa. Tak, będzie moim najpiękniejszym wspomnieniem i dziękuję osobie odpowiedzialnej za nasz los za to, że postawiła ją na mojej drodze. Najpiękniejsza, ale i najsmutniejsza podróż mojego życia. Nie żałuję wczoraj. I nie żałuję tego, że wielokrotnie podkreślałem, że ją kocham i zostanie w moim sercu. Wierzę w nią. Każdego dnia, o każdej porze, niezależnie od tego, co i z kim będzie robić - będę przy niej myślami. I tylko jedną rzecz robię pięknie - pięknie cierpię i pięknie o tym piszę. Przepraszam, że nie umiałem tworzyć pięknej relacji, bo na tym mi najbardziej zależało.

Tak na sam koniec, pamiętaj: "żebyś widziała siebie moimi oczami." Pozbyłabyś się kompleksów ot tak.


...It's gonna hurt for a bit of time,
So bottoms up, let's forget tonight.
You'll find another and you'll be just fine.
Let her go".

relativities Dlaczego nie możecie być razem?
13/01/2021 23:43:28
Photoblog.PRO pregabalina Bo jesteśmy pozbawieni umiejętności rozmawiania o problemach, wszystko dusimy w sobie. Tak było przez kilka długich miesięcy, podchodziliśmy do tego wielokrotnie i najwidoczniej limit prób został wyczerpany
14/01/2021 6:04:50

~lll Co teraz?
13/01/2021 20:03:56
Photoblog.PRO pregabalina Tęsknota.
13/01/2021 20:07:35
~lll Myślę, że gdy ochłonie, to się odezwie. Pewnie też tęskni. Dziubek do góry
13/01/2021 20:10:29
Photoblog.PRO pregabalina Naprawdę mam taką nadzieję... Nie umiem nie patrzeć na telefon.
13/01/2021 20:15:35

~xyz Dziewczyna się oparzyła, miała do tego prawo
13/01/2021 16:44:48
Photoblog.PRO pregabalina Oczywiście, że miała, nigdzie nie napisałem, że jej się dziwię
13/01/2021 16:46:07
~xyz Pytanie tylko czy ma dosyć na zawsze czy może jednak musi odpocząć?
13/01/2021 18:11:17
Photoblog.PRO pregabalina Skłaniam się ku temu, że ma po prostu dosyć, niestety, ale nie mam prawa jej winić
13/01/2021 18:23:17
~xyz Seks na rozstanie, w ogóle spotkanie nie ma sensu, gdy ludzie się rozstali, to jak sól na świeże rany
13/01/2021 18:26:25
Photoblog.PRO pregabalina Owszem, dla kogoś może to nie mieć sensu, ale nie zmienia to faktu, że tego potrzebowałem. Wolę już dodać sobie goryczy do tego rozstania, ale miło wspominać nasze ostatnie chwile, niż myśleć tylko o tym, jak się żarliśmy. Wytłumaczyliśmy sobie to co najważniejsze, poszliśmy w swoją stronę. Najlepsze co mnie spotkało.
13/01/2021 18:27:40