>
dzisiejszy dzień jakiś taki zajebisty i nieogarnięty. <3
humor mi się baaardzo poprawił, cały czas śmiech. :D
a zaczęło się od Oli i Oliwii, zrobiły sobie kucyki...
no a potem Wiśnia, zrobiła mi przypałowy fryz i pompa od rana.
przez to niezłą wtopę zaliczyłam. >.< ale nie ważne...
i jeszcze potem Rekin mnie 'przytulił'? sama nie wiem co to było, ale WTF??!!
hahahahahahahahahahahahahahahahahahahaah, lol... to było dziwne.
no i niezła zwała na EDB. ewakuacja,'tak',wanna... <3
Kloni, wymiatasz po prostu...
z resztą nie będę się bez sensu rozpisywać, bo jakbym miała pisać wszystko z czego dzisiaj sikałyśmy ze śmiechu to bym do jutra nie skończyła. a muszę wstać ok. 5:30, ogarniacie to?
taka tam 'mini' wycieczka. *o*
nie ogarniam tego, jak można przez cały dzień się śmiać.
i nie ogarniam tego, że to u mnie praktycznie norma.
pozytywnie, aż brzuch boli...
a po powrocie ze szkoły mega banan na ryju, bo poczta.
TAK, jaram się tą bluzą niesamowicie! *o* boże, kocham ją.
później zamulanie na turnieju CS'a, nie było źle. :D
na zbiórce bardzo pozytywne informacje, trzeba się ogarnąć.
nasza drużyna się rozpada, ale naprawimy tooo!
chyba, że tego nie da się naprawić...
spoko, luz, 11HDW jest najlepsza i taka zostanie.
z Krychą bez lipy. XD
damy radę.