Photoblog.pl

Załóż konto

Życie, opisywane tysiącami liter 
zapisz

Wpis pomocniczawrozka

https://www.youtube.com/watch?v=l0o5zILsE94

 

Byłeś powiewem wiatru. Orzeźwiającym. Dawałeś poczucie bezpieczeństwa, wsparcia i dobroci. Ulotnie. Gdzie się podziałeś? Uciekłeś w swój własny zamknięty świat. Została po Tobie tylko garstka wspomnień. Tak przyjemnie łaskoczących w serce. Rozmarzone oczy nadal patrzą w dal szukając swojego miejsca. Nie wracaj i nie pisz na nowo tej historii. Każde z nas dąży do czegoś. Wiatr jest a potem go nie ma. Dużo uczy i pokazuje. Wszystko ma znaczenie i są pewne sytuacje w życiu, które kształtują człowieka w pewien wyjątkowy sposób. Za każdym razem widzi się szerzej. Ta perspektywa spokojnego życia gdzieś odlatuje, ale to nie powstrzymuje by iść dalej. Doświadczanie nowych rzeczy jest bardzo intrygujące. Tylko w tym całym zawirowaniu trzeba znaleźć też pokorę. Więc pozwól oddychać.

 

 

"Kreska zawsze lubiła wiatr, jaki by nie był - zimny czy ciepły, przykry czy nie - po prostu lubiła wiatr, bo on był samą wolnością, pędem i nieskrępowanym lotem."

~Małgorzata Musierowicz

 

W.

In your head.

In your head.

https://www.youtube.com/watch?v=lJmOIHb0hGA

 

Życie jest tak bardzo przewrotne. Jeszcze do niedawna myślałam, że można tak wiele samemu. Dzisiaj stanowczo zmieniam zdanie. Można osiągnąć wiele, jeśli ma się na to fundusze i ludzi którzy wspierają nas z całych sił. Zawsze wychodziłam z założenia, że sama sobie świetnie ze wszystkim dam radę. Niezależna kobieta, która potrafi prawie wszystko począwszy od naprawienia złamanego paznokcia do naprawienia kranu. Tylko kiedy przychodzić walczyć z chorobą człowiek nagle traci całą moc. Życie zaczyna śmiać Ci się w twarz i nie wiesz co masz dalej zrobić. Usiąść, płakać czy iść się od razu zastrzelić.

Stanąć na rozdrożu jest łatwo, gorzej wybrać drogę która należałoby pójść. Przecież nie można wiecznie stać w miejscu.

Wiem, że jestem jedną z nielicznych osób które po prostu ktoś chroni. Ktoś czuwa nade mną i ma mnie w opiece. Głupie ale tak bardzo życiowe.

Zawsze kiedy mam tak przekichaną sytuację życiową nagle znajduje się rozwiązanie. Mówią, że dobro wraca i w tym miejscu mogę powiedzieć, że to naprawdę tak działa.

Żeby zapalać innych samemu trzeba płonąć, więc wstań i idź do przodu.

Ostatnie sytuacje pokazały mi jakie życie jest cenne. Uświadamiam to sobie z każdym kolejnym porankiem kiedy mogę wstać z łóżka, napić się świeżo zmielonej kawy i po prostu cieszyć się tym że jestem. Mało istotne dla niektórych? Możliwe. Doceniam to.

Doceniam również to, że mam przy sobie ludzi którzy mnie wspierają i motywują by iść do przodu kiedy nie ma na to siły. Jestem im bardzo wdzięczna za ich obecność. Żebyście nie myśleli, że jestem samolubna. Motywuję ich bardziej. Gnam ich do celu. Tak długo pracują na pewne rzeczy i odpuszczają na samym końcu. Dlaczego? Bo na końcu zawsze jest najciężej i trzeba dać z siebie dwa razy więcej.

Ludzie często mówią, że nie mają czasu na realizowanie swoich marzeń. To nie jest prawda! Każdy ma czas by spędzić czas przed komputerem, telefonem to dlaczego nie może poświeć czasu na zrealizowanie swoich ukrytych pragnień?

Rozmyślam o tym, jak można nie mieć czasu dla rodziny? Znacie moje zdanie w tym temacie. Nagle okazuje się, że jesteś śmiertelnie chory a szanse na przeżycie są nikłe. Co robi rodzina? Wystawa Cię do wiatru. Jak tak można ja się pytam? No jak?

Jeśli nie znajdziesz wsparcia u obcych to jesteś spisany na straty. Okrutne ale prawdziwe. Tak bardzo prawdziwe, że poczułam na twarzy patelnie z potrójnym dnem! Tragedia!

Gdzie jest w Nas ta dobroć, cierpliwość, wyrozumiałość i WSPARCIE?

 

 

"Życie jest za krótkie na kiepski seks i nieszczęśliwe związki."

Fire.

Fire.

https://www.youtube.com/watch?v=wuYVFUkh7vY

 

Marzenia są po to, żeby je spełniać. One nie mają się kurzyć.

Warto iść w nieznane. Wiem, że było warto. Czuję się szczęśliwa. Odcięłam się od toksycznych znajomości. Wyobraźcie sobie jaki to krok do przodu. Warto otaczać się ludźmi, którzy wnoszą coś dobrego do naszego życia. Doceniam to na każdym kroku. Oni są wyjątkowi. Jedyni w swoim rodzaju i niepowtarzalni. Każdy wnosi coś innego, dzieli się czymś innym i daje jeszcze więcej. Cudownym uczuciem jest mieć ich przy sobie. Stanowią podporę. Silną. Nie ugnie się pod największym ciężarem.

Spełnione marzenia nie mają ceny, a żeby zapalić innych samemu trzeba płonąć.

Więc życzę Wam i sobie takich perełek w życiu, które swoim blaskiem rozświetlają życie.

Idźmy.

 

"Skuteczność jest miarą prawdy. Jeżeli człowiek nie jest w życiu skuteczny to znaczy, że prawda, którą się posługuje - jest nieaktualna i warto ją zmienić."

 

W.

You.

You.

https://www.youtube.com/watch?v=iS6ywB3x0l0

 

Po raz kolejny pada śnieg. Po raz kolejny jesteśmy razem. Dla mnie to abstrakcja. Jeszcze 17 dni temu nie zamienilibyśmy ze sobą nawet słowa. Dziś? Siedzę w tramwaju i odliczam minuty do kolejnego spotkania. Uwielbiam z Tobą rozmawiać. Dlaczego? Banalnie proste. Potrafisz mnie wysłuchać i słuchać. Sprawiasz mi tym wiele radości. Mam nadzieję, że dzisiaj zatańczymy. Obiecałeś mi to ostatnio. Jestem ciekawa tego doświadczenia. Jeszcze tego nie robiłam, ale wiem, że z Tobą warto. Czekanie na Ciebie to przyjemność. W żadnym stopniu nie dokucza.

Wyjazd może okazać się strzałem w dziesiątkę. Dlaczego? Pokaże czy warto dalej w to wszystko iść. Przekonałeś mnie swoim ciepłem w przeciągu kilku godzin, a teraz dajesz krok do tyłu. Nie cofaj się bo warto iść do przodu. Stałeś się częścią dnia codziennego. Zajmujesz niewielką cześć z tyłu mojej głowy.

Moje całe życie opiera się na czekaniu, więc jak jeszcze trochę poczekam to nic się nie stanie. Mam w tym swój cel. Opłaca się to zrobić. Na wartościowych ludzi warto długo czekać. Zawsze. Możesz poddawać się po drodze i mówić, że masz dość. Wszystko ma jakiś sens.

Kiedyś poznasz mnie w 99%. Powiesz mi wtedy czy jesteś dumny z tego co odkryłeś i czy Ci to wystarcza. Tylko strach nas paraliżuje by pójść dalej. Ty się nie boisz. Chcesz mnie poznać, ale masz dylemat. Niedługo spojrzysz inaczej i sam zadecydujesz.

Gdy Cię obserwuję jesteś poważny, ale lubię gdy uśmiechasz się do mnie mimowolnie.

 

"Każdy ma prawo otaczać się ludźmi którzy wprowadzają dobre zmiany"

 

W.

Body.

Body.

https://www.youtube.com/watch?v=Y0IfIRq3-N8

 

Lubię prostotę. Jest łatwa (jeśli dobrze patrzysz), przyjemna w odbiorze i inteligenta. Musisz się jej dobrze przyjrzeć by dostrzec to co skrywa. Prostolinijność wymaga poświęcenia. Wygląda od czasu do czasu, ale skrywa się gdzieś w zakamarkach ludzkiego umysłu. Uczy słuchania, a tylko dobry słuchacz znajdzie w niej swój odpowiednik. Pieści delikatnie zmysły i pozwala się zrelaksować. Żyć tą jedną drobną chwilą, która motywuje nas do działania. Ona tu jest. Czuwa. Sprawia, że czujesz w sobie siłę. Kieruje tylko w dobrą stronę, ostrzegając przed kłodami. Jest jak wiatr, który muska delikatnie ciało w przyjemny upalny poranek. Rozgrzewa. Niech zostanie i trwa tak dłużej.

 

"Zmiany przyjdą na pewno, lecz nie wtedy, kiedy się na nie czeka."

 

W.

We're just lovers for the night.

We're just lovers for the night.

https://www.youtube.com/watch?v=_FjIAf7odSs

 

Kołyszmy się w dobroci naszych słów. Pokażmy sobie wzajemnie ich ciepło. Otulają nas tak swobodnie, nie krępują i pchają do przodu. Zamknijmy za sobą drzwi przeszłości. Pójdźmy dalej. Sami. Silniejsi. Przeżyjmy coś wspaniałego. Poznajmy nowych ludzi, którzy wniosą coś nowego i świeżego w naszej dalszej podróży. Idźmy przez chwile ramie w ramie i nie patrząc za siebie pokonajmy przeszkody. Damy radę, bo mamy cel. Wiemy dokąd chcemy iść i jak szybko stanąć na nogi po upadku. Otul mnie swoim spokojem, delikatnością, zapachem i spróbuj chociaż na chwilę uciszyć burzę w mej głowie. Jesteśmy odważni i to pozwala iść. Złap mnie, jeśli potrafisz.

 

"Pomiędzy byciem dobrym i złym, jest jeszcze opcja, aby być sobą."

 

W.

.

.

https://www.youtube.com/watch?v=Ux-1WfJlrh4

 

Strasznie się boję. Paraliżuje mnie on. Wnika tak głęboko, że powoduje drżenie rąk. Kubek jest zbyt ciężki by trzymać go w dłoniach. Nie ogrzewa. Brakuje mu ciepła. Tak mi przykro. Nie ma Cię tutaj. Jednak mam nadzieję, że jutro będzie dobrze. Przyjdzie czas kiedy obejmiesz mnie i powiesz, jak bardzo było Ci źle. Wysłucham Cię z przyjemnością. Tylko powiedz kiedy. Mam tyle do powiedzenia. Próżnia wszystko pochłania. Pozwala, że nic nie wychodzi dalej. Każdy szept zostaje. Szeleścisz stopami po zimnej podłodze. Słysze Cię, ale nie czuje. Dlaczego?
Jak będę odchodzić to mi pomożesz? Czy będziesz na tyle silny by mnie wesprzeć?

 

"Nie broń mi wierzyć, że cały świat nie jest wart Ciebie."

 

"Magia jest wtedy, kiedy splatamy dłonie a nasze oczy mówią wszystko zamiast słów."

 

W.

Wpis pomocniczawrozka

https://www.youtube.com/watch?v=At1qTKjiz-I

 

Dotykasz mnie boleśnie słowami. Może robisz to celowo? Nie wiem, ale mógłbyś przestać. Wszystko jest w porządku jeśli nie wychodzimy w rozmowie poza strefę komfortu. Wtedy już nie chcesz mówić, bo się boisz. Pokazałam Ci, że można żyć inaczej. Sam wybrałeś i powinno być Ci z tym dobrze. Tylko dlaczego się wahasz? Jesteś dorosły i sam wybierasz. Często wspominasz o moim wirującym życiu. Przeszkadza Ci to. Wypowiadasz takie zdania, że cisza która po nich następuje brzmi niezwykle wyraźnie. Idę do przodu, a Ty stoisz w miejscu. Wkurza Cię to, ale nawet mi tego nie powiesz. Mam swój cel. Znam swoją wartość i skupiam się na tym, co jest lub będzie dla mnie dobre. Na tym co daje mi radość i spokój. Więc przestań pieprzyć głupoty i zostaw mnie w spokoju. Nie potrzebuje kolejnego bałaganu w życiu.

 

"Statek w porcie jest bezpieczny, ale nie po to buduje się statki."

 

W.

Odważnym bądź w nieznane wejdź.

Odważnym bądź w nieznane wejdź.

https://www.youtube.com/watch?v=ShZ978fBl6Y

 

Lubię z Wami rozmawiać. Odpisywać na wasze wiadomości. Z niektórymi dzielić się swoimi przeżyciami, bo staliście się bliżsi. Lubię przeglądać blogi i nie komentując nic zadumać się nad życiem. Przez ten ostatni rok wydarzyło się całkiem sporo rzeczy. Spotkałam się z Wami, czytelnikami i to sprawiło mi największą radość. Dostałam lekcję z której wyciągnęłam bardzo ważne wnioski. Te ostatnie kilka miesięcy pokazało jak szybko można zmieniać się w Internecie. Dzisiaj dodajesz wpis na bloga, a jutro go usówasz bo coś jednak poszło nie tak. Tylko strach Cię paraliżuje. Bądź sobą!
Zastanawiam się czy warto? Czy warto tak wszystkim się afiszować? Czy warto pokazywać innym swoje życie? 
Działaj, idź do przodu, zrób to! Patrz na siebie!

Jak się przewrócisz, to sobie poleżysz. Jak sobie poleżysz, to odpoczniesz. Jak odpoczniesz będzesz wiedział/-a w którym kierunku CHCESZ iść.

 

Odważnym bądź w nieznane wejdź. 

 

W.

 

Pozdrawiam Was ciepło i do następnego! :)

 

 

Wpis pomocniczawrozka

https://www.youtube.com/watch?v=kfnMvo87fQU

 

Potrzebuję kogoś kto będzie chciał być przy mnie na zawsze. Kogoś kto będzie o mnie walczył. Bez względu na wszystko i wbrew wszystkiemu. Kogoś, kogo nie przerażają me wady, lęki, problemy i poczucie niskiej wartości. By widział we mnie tą doskonałość nad którą cały czas pracuję. Nie jestem idealna, ale chcę być taka dla Ciebie. Chcę spotkać kogoś przy kim zdobędę nowe wartości. Bez podcinania skrzydeł i zamykania w klatce. Kogoś z poczuciem humoru, głupotami, mnóstwem szalonych pomysłów i ogromnej wiary w drugiego człowieka.

 

 

Samotność jest głupia i przereklamowana!

 

 

Bez deszczu nic nie rośnie, zacznij doceniać burzę w moim życiu.  

 

W.

City.

City.

https://www.youtube.com/watch?v=lkyoWeZDxiA

 

Jestem częścią tego miasta. Patrzę na tramwaje, które poruszają się jak gąsienice tymi szerokimi ulicami. Tak wolno, spokojnie. Nikt ich nie słucha, rzadko kto na nie patrzy. Siedzę w jednym z nich. Trzymam telefon w ręku i zastanawiam się co dalej. Co mam zrobić ze swoim życiem. Gdzie mam pójść dalej. Siedzę. Milczę. Telefon milczy i jest mi tak strasznie przykro. Nie mam się do kogo odezwać. Czuję wewnętrzną pustkę. Pochłania mnie całkowicie a potem rozrywa od środka. Krzyczę. Zastanawiam się czego oni ode mnie oczekują. Nie będę przecież szczuplejsza, piękniejsza i nie będę miała nigdy super prostych włosów. Wkurzam się sama na siebie. Za to, że jestem taka dokładna, że lubię mieć wszystko na swoim miejscu i za to, że potrafię radzić sobie sama. Nokautuję te wszystkie osoby które się do mnie zbliżają, bo pokazuję, że zawsze dam radę sama. Bardzo to złe z mojej strony. Przykre, bo kiedy potrzebuję kogoś to jednak nie ma nikogo. Z 1000 osób nie ma ani jednej do rozmowy.

 

"Jedyną rzeczą bardziej przygnębiającą od niemożności odnalezienia kogoś jest bycie nieodnalezionym"

 

W.

Milcz, słuchaj i ucz się.

Milcz, słuchaj i ucz się.

https://www.youtube.com/watch?v=adfcVmu1bmM

 

Boli mnie bardzo samotność. Jest przytłaczająca i zimna. Bezduszna. Podziwiam ludzi, którzy są samotni z wyboru. Z wielkim szacunkiem i ukłonem w waszą stronę. Tak mnie irytuje dźwięk tykającego zegarka, że mam ochotę wyrzucić go za okno. Ogólnie wszystko było by w porządku, tylko te sztuczne relacje przestają mi odpowiadać. Masz kogoś z kim możesz zawsze porozmawiać (podobno o każdej porze dnia i nocy), ale kiedy przychodzi taki moment to "człowiek magia". Znika, unika, wymyśla i wykręca się od chwili rozmowy. Przykro mi trochę. Dając komuś tyle siebie oczekujesz czegoś w zamian i nikt mi tutaj nie powie, że jest inaczej! Człowiek mówi, że nie. Zapiera się rękoma i nogami, a tak naprawdę pragnie by ktoś sam do niego bezinteresownie napisał. Taka jest o to samotność ludzka. Chwilowa z kryzysami. No i wmawia sobie jak ten ostatni głupek, że to przez jesień i pogodę. Przecież to są kompletne bzdury! Pogoda nic Ci nie zrobiła, a Ty krzyczysz i lamentujesz jak Ci źle. Milcz, słuchaj i ucz się. 

 

 

Bo nie trzeba się uśmiechać , aby być szczęśliwym

 

W.

Twój na zawsze M.

Twój na zawsze M.

https://www.youtube.com/watch?v=-T4THwne8IE

 

Byłaś dla mnie wyjątkowa. Każdy Twój dotyk, uśmiech i spojrzenie, które przekazywało mnóstwo radości. Kochałem to w Tobie. Byłaś moją podporą. Tak wiele mi pomogłaś. Pokazałaś, że życie wcale nie jest takie kolorowe i jeśli się o kogoś nie dba, to traci się wszystko. Tak było z nami. Bardziej to ze mną. Zacząłem być taki modny. Liczył się dobry ubiór, najmodniejsze gadżety, pełno obserwatorów na Facebooku i innych beznadziejnych portalach społecznościowych. Zamiast porannego buziaka w Twój zaspany policzek ja wolałem przeglądać Insta. Głupota! Jakim ja byłem idiotą. Nie widziałem jaka jesteś cenna. Nic nie mówiłaś. Tylko obserwowałaś. Byłaś z boku i mnie wspierałaś. Sama nigdy nie chciałaś być kimś więcej. Nie potrzebowałaś obracać się wokół ludzi. Wolałaś nasze mieszkanie i ciszę. Nigdy nie powiedziałaś, że jest Ci źle ale w głębi duszy krzyczałaś bym to zauważył. Byłem tak zaślepiony tym całym "lepszym" światem, że nie zwracałem na Ciebie uwagi. Taki mi teraz wstyd. Kiedyś, całkiem przypadkowo nie wylogowałaś się ze swojego bloga i wyszłaś na spotkanie z koleżankami. Zacząłem czytać. Pierwszy wpis i Twoja rozpacz przelana na papier. Nie jesteście wstanie sobie wyobrazić jak bardzo uderzyły mnie jej słowa. Czytałem dalej i wystarczyło jedno zdanie bym ruszył dupsko i coś w końcu z tym zrobił. Napisałaś: "Kocham go nad życie, ale chciałabym by znów stał się tym troskliwym i czułym mężczyzną, który witał mnie codziennie z uśmiechem i przygotowywał śniadanie. Nie chce inteligentnego robota, którego zaprogramował Internet." - trafiłaś w punkt. Miałaś tyle osób, które Cię wspierały pomimo tego, że byłaś dla nich obcą kobietą. Stanowili dla Ciebie większe wsparcie niż ja sam. Jaki wstyd. Jak mogłem dopuścić do Twojej wewnętrznej rozpaczy. Chciałem jak najszybciej Cię przeprosić. Wsiadłem więc w samochód i ruszyłem do klubu. Po drodze kwiaciarnia. Wykupiłem wszystkie czerwone róże jakie były na stanie i żałowałem, że jest ich tak mało. Siedziałaś przy naszym ulubionym stoliku. Wszystkie kobiety patrzyły się na mnie i myślały, że ten bukiet jest właśnie dla nich. Tylko, że na to zasługuje ktoś naprawdę wyjątkowy. Ktoś, kogo kochasz nad życie i wiesz, że nie możesz tego stracić. Byłaś w kompletnym szoku, kiedy koleżanki wskazywały palcami na mnie. Nie musiałem nic mówić bo Ty już wiedziałaś. Wiedziałaś, jak bardzo zawaliłem i pragnęłaś bym sam to zrozumiał. W Twoich oczach pojawiły się łzy, ale nie te smutne i byłem wdzięczny, że w pośpiechu zostawiłaś włączonego laptopa.

 

Byłaś, jesteś i będziesz kimś o kogo zawsze warto walczyć. Każdego dnia. Bez wyjątku.  

 

Twój na zawsze M. 

 

"Pamiętaj, że to, co masz w sobie, jest ważniejsze od tego, co posiadasz."

~Anna Przybylska

 

...

...

https://www.youtube.com/watch?v=XUPHmKPWFmM

 

Często bywa tak, że pomimo starań wszystko idzie na marne. To nie jest nasza wina. Pragniemy czegoś tak bardzo, że usilnie próbujemy dojść do celu. Nie patrzymy na kłody które rzucane są pod nogi. Biegniemy na oślep by jak najszybciej dostać to, na co tak długo czekaliśmy. Tylko w tej całej gonitwie trzeba spotkać się w połowie drogi. Nie można mieć wszystkiego od zaraz. To nie bajka gdzie możemy wyczarować sobie każdą rzecz, która jest potrzebna. W życiu trzeba iść na kompromis. Nie mówię, że zawsze. Tylko należy próbować. Zrozumieć siebie i innych. Zadbać o relacje, jaką tworzymy z ludźmi, którzy nam pomagają. Za wszelką cenę nie można dopuścić do tego by wasze drogi się rozeszły. Nie na tym polega bycie szczęśliwym. Pomimo wielu wyrzeczeń warto iść ramię w ramię i zdobywać nowe umiejętności. Iść drogą, która dla każdego przynosi korzyści. Pomimo wielu wyrzeczeń należy pamiętać, że zawsze warto walczyć.

 

"Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli tak nie jest, oznacza to, że to jeszcze nie koniec."

Ed Sheeran

 

 

 

 

W.

 

Road.

Road.

https://www.youtube.com/watch?v=vT-IK2H2StI

 

Czasami jest mi tak strasznie przykro. Zależy mi na ludziach, którzy mają mnie głęboko gdzieś. Nie oczekuję tego, że każdy będzie mnie lubił. Jestem bardzo specyficzną osobą i nie da się mnie lubić na pierwszy rzut oka. Nie lubię otwierać się przed ludźmi, których nie znam. Nie lubię się też przywiązywać, ale często to robię. Potem tylko trochę mi smutno, że nikt mnie nie rozumie. Dać komuś coś od siebie to duże poświęcenie i odwaga. Tylko jeśli ktoś bierze to i niszczy to serce się kraja. Niszczenie czyjejś pracy sprawia ludziom coraz większą satysfakcję. Przeraża mnie to. Gdzie ta empatia o której tak głośno mówiono? Co z tego, że masz dużo pieniędzy jeśli nie masz tego co najważniejsze. Nie masz osoby, która nigdy Cię nie zawiedzie. Będzie Twoim murem ochronnym i odbierze każdy atak. Chcę być taka dla każdego, więc i Ty nie zamykaj przede mną furtki jeśli potrzebuję z Tobą porozmawiać.

 

 

"Nie zniechęcaj się jednym upadkiem - za dużo możesz stracić."

 

W.