Photoblog.pl

Załóż konto

Umrę tak, jak chcę. 

2019/11/03   

Porządki

« następne   poprzednie »
Porządki
Powiększenie
Kategoria:
Natura

 

 

                       Wydarzenia ostatnich dni powinny mnie smucić. Pasmo niepowodzeń, porażek i kłody pod nogami. A jednak cieszę się. Sprawy powoli się klarują, ale najbardziej cieszą mnie klapki które spadły z moich oczu. Czasem żeby uwolnić się od toksycznych ludzi, chorych związków i kompletnie nierokujących znajomości potrzebny jest impuls. Czasem zaślepiony człowiek latami nie zauważa tego, co oczywiste. Ja nie widziałem, nie słuchałem ludzi wokół i broniłem tego w co wierzyłem. Aż do niedawna. Impuls nadszedł, a raczej ona go uwolniła. Zrobiła coś, co pozwoliło mi przejrzeć na oczy i uwolnić umysł. Co się stało? Będąc ze mną umawiała się ze swoi ostatnim facetem i planowała jak pozbyć się mnie i być z nim. Doprowadziła swoje plany do skutku. Teraz rozumiem jej zachowania z ostatnich naszych wspólnych dni. Były wyreżyserowane. Ujmę to krótko. Zakłamana kurwa. Niewolnica własnej dupy przeskakująca z fiuta na fiuta. Zawsze tak robiła kiedy się kłóciliśmy i rozstawaliśmy. Niemal natychmiast w jej łóżku lądował nowy przyjaciel. Może dlatego zawsze trafiała na zjebów, nie było nigdy czasu na weryfikację, liczyło się łóżko. A ja głupi zawsze wybaczałem. Zakochany człowiek jest jednak głupi. Ostatni jej facet to typowy psychopata a raczej klasyczny socjopata. Cóż, dobrali się. Kurwa i debil. Dziwi mnie to, skoro uciekła od niego po tym jak ją bił a nawet jak twierdziła próbował zabić. Ale może ona tak lubi? Może lubi być napier...na i ru**ana na zmianę? Jej wybór. Ale z tego co wiem nie będzie jej tym razem miał kto pomóc w potrzebie. Zresztą po tym jak ujawniła swoją zakłamaną naturę, nie wiem co prawdą a co kłamstwem.

                      Zanim od niego uciekła, facet wyrzucił jej wszystko co było związane ze mną. Nawet ciuchy. Nawet nie ma pojęcia ile rzeczy ode mnie jeszcze jej zostało :) Ukrywała je przed nim. A teraz jeszcze nieco doszło. Jest tego trochę, krótkie sukienki, kurtka skórzana, nawet szczotki do włosów ma ode mnie. Kilka bo jak gdzieś jechaliśmy zawsze zapominała i kupowałem nową. Okulary przeciwsłoneczne i też nie jedne, trochę gratów w kuchni. Jakby miał to wszystko powywalać, wyczyściłby ładnie szafy. Ale mnie to już nie obchodzi. Na szczęście to wszystko już za mną. Dlatego się cieszę że ten impuls w końcu był. Jedyne czego żałuję, to zmarnowane trzy lata mojego życia na kogoś kto nie ma żadnych zasad moralnych ani skrupułów nawet wobec własnych dzieci. Ludzie z naszego otoczenia ostrzegali mnie niejednokrotnie ale ja zawsze jej broniłem. Niepotrzebnie. Trzeba było odpuścić i pozwolić jej się szmacić tak jak lubi. Na szczęście tego już nie ma. Śmieci same wyniosły się z mojego życia i należy się z tego cieszyć. Powoli przypominam sobie kim byłem zanim ją poznałem.

I tego będę się trzymał. Być sobą, nie zmieniać się nigdy więcej dla nikogo.

https://www.facebook.com/Roberto-Verde-1494283517567513/?eid=ARBZX7Zy7pJzWQoOT8EITXdYzHx2J4xaR0uvF3jVQm_qMVIJEwlMqKqXTIOPvETW3fj5BzJg9a6cvMMq

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Patriotycznie - biało czerwone.

 

Porządki

 

Noc

 

:)

 

...

 

Dzisiejszy zachód

 

Ostatnie słowo o...

 

Jej cynizm.

 

Wszystkie wpisy