photoblog.pl
Załóż konto

Przez tę paskudną, wredną, całonocną nawałnicę właściwie nie spałam. Czuję się fatalnie i byle jak. W dodatku burza trwa dalej; i ma tak być aż do późnego popołudnia. O ile, oczywiście, sprawdzą się prognozy meteorologów. Wczorajsze się sprawdziły. Lunęło i zagrzmiało równo o dwudziestej, tak jak było ustalone. Burza nie spóźniła się ani minuty. :) 

 

Cóż, Matka Natura jest dziś solidnie niewyżyta, rozchwiana i sfrustrowana... Dlaczego musi odreagowywać na nas, biednych śmiertelnikach? W pewnej chwili, późną nocą, grzmotnęło tak solidnie, że aż poderwało mnie z łóżka.

 

Przez te pogodowe kaprysy jestem niewyspana i zmęczona. Moje akumulatory są nienaładowane. A przecież muszę stawić dziś czoła wizycie u dentysty... Planowałam z początku ją przełożyć, ale to chyba nie ma większego sensu; obawiam się, że później robiłabym sobie wyrzuty, że nie udałam się dziś na ten niefajny zabieg.

 

Ciekawa jestem, w jakim nastroju będę wychodziła z gabinetu... Mam nadzieję, że w wyśmienitym. Zabiegi u tej pani doktor są kompletnie bezbolesne. Może uda mi się zdrzemnąć na fotelu dentystycznym? ;) Tak czy siak, chcę mieć to już za sobą, aby wieczorem w spokoju napić się kawy... ;) Gdybym odwołała wizytę, mogłabym później gorzko tego żałować.

Dodane 4 dni temu
46
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika plastikowegwiazdy.

Informacje o plastikowegwiazdy


Inni zdjęcia: :) anngod1421Morze natalka89rok;) virgo123Moje małe ZOO wittchen3;) virgo123Synus natalka89rokBella :* aparatka91gdZ Martusią i Zosią :* aparatka91gdTorcik mojej babci :* aparatka91gd:* beatq15