photoblog.pl
Załóż konto

W świetle spadających gwiazd... 

Dożywotni sen

 

 

Objawiasz się niby wczesny poranek,

niby płachta snu, która otula

zmęczone lęki.

Przychodzisz, jak gdybyś był ciszą -

nie może jej przekrzyczeć

najgłośniejszy szept,

wczesnowiosenne westchnienie wiatru,

uśmiech nowo narodzonego słońca.

 

Wplatam palce w prześwitujące myśli,

zanurzam się po brzegi

w nawałnicy spojrzenia;

twoje cytrynowe wargi przyniosą

tylko smutek, tylko tęsknotę,

do jakiej tak mi się śpieszy,

jakiej brakuje.

 

Pragnę trwale zasnąć, wtulając łzy

w twoje wyrzuty sumienia.

Wiem jednak, że ten świt

nigdy nie nadejdzie, nie objawi się

niby stokrotna prawda,

która przywdziewa słony uśmiech zdrady.

 

Nieprzebyta jest melancholia,

posępnie szmaragdowa, tak głodna

słonecznego westchnienia.

I zanim odnajdę ten brakujący kamień,

co zalągł się pod mostkiem,

dłoń wywęszy bliskość gwiazdy,

gwiazdy tak jasnej, że nie sposób

się obejrzeć, dostrzec to,

o czym nie mamy pojęcia.

 

Śnimy, choć wiemy, jest to sen dożywotni.

Kochamy zbyt prawdziwie,

by rozpoznać łzę pośród łkania tłumu.

Dodane 4 dni temu
18
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika plastikowegwiazdy.

Informacje o plastikowegwiazdy


Inni zdjęcia: ... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy:) szarooka9325Krakowskie Przedmieście wittchen3