>
### Wieża Zapomnianych Szeptów
Elara opuściła Valdris w dzień, gdy letnie słońce wisiało najwyżej. Za sobą zostawiła gwar targowisk, zapach kadzidła w świątyniach i spojrzenia mężczyzn, którzy nigdy nie widzieli w niej nic więcej niż ładną twarzyczkę z talentem do ognia. Miała dość. Wystarczyło jej jedno zaklęcie przenoszące i kilka tygodni marszu przez dzikie bory, aż znalazła to miejsce samotną, zarosłą bluszczem wieżę na skraju szmaragdowego jeziora, gdzie nawet ptaki milkły o zmierzchu.
Przez trzy miesiące pracowała. Kamienie same wracały na swoje miejsca, gdy śpiewała runy naprawy. Witraże rozbłysłymi barwami, a spirala schodów znów lśniła bielą marmuru. Wieża przyjęła ją jak dawno zaginioną panią.
Pewnej nocy, gdy deszcz bębnił o dach, Elara otworzyła ukrytą komnatę na najwyższym piętrze. Na środku stała samotna, czarna księga oprawna w skórę czegoś, co kiedyś mogło mieć skrzydła. Gdy dotknęła okładki, poczuła dreszcz nie strachu, lecz głodu.
Księga Przywołań Cieni.
Przez wiele wieczorów studiowała jej stronice przy świetle błękitnych kul ognia. Rytuały były stare, zakazane, pisane językiem, który smakował jak miód i trucizna jednocześnie. Aż natrafiła na niego.
Przyzwanie Lilithari succubusa o sercu z popiołu i pożądaniu z gwiazd.
Elara zawahała się tylko przez jedno uderzenie serca. Potem narysowała krąg z krwi własnej i płatków czarnej róży.
Przyjdź do mnie wyszeptała, gdy ostatnie słowa zaklęcia zatańczyły w powietrzu srebrnym dymem.
Powietrze pękło. Z kręgu wynurzyła się ona wysoka, smukła, o skórze jak ciepły bursztyn i skrzydłach z czarnego aksamitu. Oczy miała koloru stopionego złota, usta pełne, a długie, czarne włosy opadały na nagie piersi. Między udami na razie tylko gładka, kusząca nicość.
Nazywam się Nyxarel powiedziała głosem, który brzmiał jak westchnienie w ciemnej sypialni. I od pierwszej chwili, gdy poczułam twój zapach w eterze& jestem twoja.
Elara uniosła podbródek, choć serce waliło jej jak oszalałe.
Nie przywołałam cię po to, byś była moją służką.
Succubus uśmiechnęła się leniwie, podchodząc bliżej. Jej skrzydła złożyły się cicho.
Wiem, po co mnie przywołałaś, mała czarodziejko. Po to samo, po co ja pragnę ciebie.
Palce Nyxarel musnęły policzek Elary. W tym dotyku było zaklęcie delikatne, podstępne, rozlewające się ciepłem po całym ciele. Elara westchnęła, gdy jej sutki stwardniały pod cienką lnianą koszulą, a między udami rozlała się mokra, gorąca tęsknota.
Chodź szepnęła Nyxarel, biorąc ją za rękę. Pokażę ci, czym naprawdę jest magia.
Poprowadziła ją na dół, do odrestaurowanej komnaty z wielkim łożem okrytym aksamitem. Drzwi zamknęły się same.
Elara drżała, gdy succubus powoli rozwiązywała jej szatę. Suknia opadła na podłogę, odsłaniając czarny gorset, pas z pończochami i bladą skórę pokrytą subtelnymi tatuażami runicznymi.
Jesteś piękniejsza niż wszystkie wizje, które mi zesłałaś mruknęła Nyxarel, całując jej szyję. Jej dłonie sunęły po biodrach czarodziejki, rozpinając haftki gorsetu jeden po drugim.
Chcę cię poczuć& całą wyszeptała Elara, sięgając do piersi succubusa. Skóra Nyxarel była gorąca, sutki twarde jak klejnoty.
Nyxarel zamruczała z zadowolenia. Między jej nogami powietrze zafalowało i nagle pojawił się penis, długi, gładki, w kolorze głębokiego fioletu, z perłową kroplą na czubku. Elara westchnęła z zachwytu, obejmując go dłonią.
To dla ciebie powiedziała succubus, popychając ją delikatnie na łoże. Tylko dla ciebie.
Leżała na plecach, gdy Nyxarel rozchyliła jej uda. Najpierw były pocałunki długie, leniwe, na wewnętrznej stronie ud, tuż nad koronką pończoch. Potem język gorący, wprawny, sunący po wilgotnych płatkach, krążący wokół łechtaczki, aż Elara wygięła się w łuk i jęknęła głośno.
Nyx& proszę&
Jeszcze nie, kochanie zaśmiała się cicho succubus. Wsunęła dwa palce do środka, poruszając nimi powoli, szukając tego miejsca, które sprawiało, że Elara trzęsła się cała. Znalazła je szybko. Trzeci palec dołączył, a język nie przestawał.
Elara doszła pierwszy raz z krzykiem, zaciskając uda na głowie kochanki, paznokcie wbijając w aksamitne skrzydła.
Gdy dreszcze ustały, Nyxarel uniosła się nad nią, całując jej usta smakowała sobą.
Teraz ja szepnęła, prowadząc dłoń Elary do swojego członka. Był gorący, pulsujący, idealnie gładki. Elara objęła go obiema dłońmi, przesuwając w górę i w dół, patrząc, jak succubus przymyka oczy z rozkoszy.
Chcę cię w sobie powiedziała czarodziejka, rozkładając nogi szerzej.
Nyxarel weszła powoli, centymetr po centymetrze, dając jej czas na przyzwyczajenie się do rozmiaru. Gdy była już cała w środku, zatrzymała się, patrząc Elarze w oczy.
Kocham cię wyszeptała. Od pierwszej chwili.
Ja ciebie też odpowiedziała Elara, zanim pocałunek zamknął jej usta.
Zaczęły się poruszać najpierw wolno, głęboko, jakby chciały zapamiętać każdy szczegół. Potem szybciej. Nyxarel brała ją mocno, ale czule, jej skrzydła osłaniały ich jak baldachim. Elara drapała jej plecy, gryzła w ramię, jęczała jej imię.
Mocniej& tak& właśnie tak&
Succubus posłuchała. Jedną ręką sięgnęła między ich ciała, znajdując łechtaczkę Elary i masując ją szybko, okrężnymi ruchami. Drugą ściskała jej pierś, szczypiąc sutek.
Elara doszła drugi raz mocniej, dłużej, z łzami w oczach. Nyxarel podążyła za nią chwilę później, wylewając się głęboko w środku gorącymi, magicznymi falami, które sprawiły, że czarodziejka poczuła kolejne, mniejsze orgazmy, jeden po drugim.
Leżały potem splątane, spocone, z włosami przyklejonymi do czoła. Nyxarel całowała powoli każdy tatuaż na ciele Elary.
Zostaniesz ze mną? zapytała cicho czarodziejka.
Succubus uśmiechnęła się, muskając jej usta.
Na zawsze, moja pani. Na zawsze twoja.
Za oknem deszcz przestał padać. W wieży zapaliły się same świece złote, ciepłe światło. I od tamtej nocy już nigdy nie gasły.
pinkbunny13
Jeśli ktoś ma pomysł na historię która chciał by przeczytać śmiało proponujcie xD