Photoblog.pl

Załóż konto

Iwoulddieforyoubutnotrightnow 
zapisz

2020

Wyświetleń: 239

 

 

czy myśleliście kiedyś o nieskończonej znaczeniowości przedmiotów martwych?

 

ja ostatnio płakałam na widok portmonetki. szara, skórzana, kwadratowa. przedmiot, który po prostu spełniał dzielnie swoje zadanie przez długi czas na usługach bliskiej mi osoby. leżał cicho w szufladzie, pewnie nawet na mnie nie czekał. nie planował. na ten widok przypomniałam sobie rwąco wszystkie filmy, które miały jego w kadrze. o których w ogóle nie myślałam, nigdy. pięć złotych na mleczko w tubce i na gumę orbit. dziesięć na chleb graham krojony i kawę gold. dwadzieścia na autobus do domu. pięćdziesiąt od tak. portmonetka mojej babci. teraz już tylko portmonetka.

może przez ową nieskończoność są martwe. nie myśli się w ogóle o takich sprawach. przedmioty po prostu trwają przy nas najciszej. nie twierdzę, że należy o tym dłużej rozmyślać. tylko ja czasem mocno to robię.

 

 


 

poza tym jest nowy rok. nie mam ochoty niczego z sobą rozliczać bo wiele się zgadza. nie będę też nic postanawiać bo robię to bardzo codziennie. uspokaja mnie ta telenowela minut, godzin, dni, tygodni, miesięcy i lat. głaszcze głębokie rany i pomaga z odcinkiem patrzeć trochę dalej.

 

 

 

w styczniu słucham; folamour, FKJ i wiele więcej

w styczniu czytam; ''czarne słońce'' jakuba żulczyka oraz ''dzienniki'' sylvi plath

w styczniu oglądam; ''marriage story'' (noah baumbach), watahę i może wegańskich aktywistów na jutubie

padholder świetne zdjęcie ...co to za piękne miejsce ?
11/01/2020 6:45:10