Photoblog.pl

Załóż konto

 

2023/01/25   

PrawDA.Y :)

« następne   poprzednie »
PrawDA.Y :)
Powiększenie

Czuję dziwny ból

I zastanawiam się

czy przekroczyłam  czas ekranowy

czy to słowa jednostajnie tłukące

o wewnętrzną część czaszki

 

Czy rozładowanie napięcia seksualnego

rozładuje ból?

___________________________________________

 

Z Twoich ust dobiega

- Czego Ci brak?

 

A emocje na mojej twarzy

Muszą demaskować zakłopotanie

 

I wiem

że masz na myśli

moje życie

mój związek

mojego partnera

 

Moje życie jest wybrakowane

Jednak nie wiem, czego w nim brakuje

 

Więc na co dzień idę małymi krokami

Każdemu dniu nadaje nowy sens

 

By droga miała znaczenie

 

Mój związek jest złożony

Choć nie jest trudny

Nie należy do łatwych

Jest piękny

Jest szczęśliwy 

Jest bezpieczny *choć bywa chwiejny

 

Mój mąż

Szalenie inteligenty

Nadzwyczaj silny

Ponad wszystko kochający

 

Jest idealny

Prawie

Ma wadę lub dwie

I widzi te rysy w powiększeniu

 

Kochające oczy mają wielki defekt

Miłość ma moc zniekształcania rzeczywistości

 

Z daleka dobiega Twój głos

Otrząsam się z własnych myśli

 

I czuję Twoją obecność

tuż za mną

 

Przez niedokładnie zamknięte usta

Sączą się słowa

Pojedyncze

Przerywane

 

- Wiesz, jest, nie, niczego

 

To dzieje się zawsze, gdy się pojawiasz

Bełkoczę bezskładnie

 

Nie spodziewałam się bezpośrednich pytań

Nie spodziewałam się Twojej obecności

Nie spodziewałam się Twojej bliskości

I nie przewidziałam konfrontacji z prawdą

 

Ta obiektywna prawda

Prawda racjonalnie logiczna

Prawda mojego mózgu

 

Jest też inna prawda

 

Ta inna prawda

Prawda mojego serca

Nie neguje obiektywnego obrazu

 

Dodaje do niego tylko to

czego brak

 

Brak Ciebie

ponad wszystko

 

Brak Twojej obecności

Brak Twojej bliskości

Brak Twojego uśmiechu

Brak Ciebie

 

I te prawdy wchodzą w jakiś niesamowity konflikt

Konflikt wewnętrzny

 

I te prawdy czasem odważam się tłumaczyć na głos

Choć poza sercem

Prawda serca

Ubrana w słowa

Brzmi żałośnie

Traci wymiar, znaczenie

wydźwięk, który nadaje jej serce

 

Równocześnie podważam swoją zdolność do miłości

Tej miłości

Którą czułam raz

Pełnej

Intensywnej

Bezgranicznej

Żarliwej

 

Nie wierzę, że drugi raz może istnieć pierwsza

Ale wierzę, że może istnieć prawdziwa

 

Nie, nie oznacza to, że ta jest nieprawdziwa

Ale jestem w każdej chwili gotowa na jej koniec

 

I jestem pewna, że bym go przetrwała

Złamałabym się, skończyłabym się, zwątpliła, upadła

 

Miłość którą mam, pozwala mi mieć granice

Nie wiem, czy ona pozwala, czy ja je wyznaczam

 

Kochając Ciebie zapomniałabym o granicach

Pozwoliłabym się zatrzeć granicy między mną a Tobą

 

Miłość, którą mam, pozwala mi rosnąć niezależnie

Pozwala mi nosić własne imię z podniesioną głową

Pozwala mi zachować własną tożsamość

 

Kochając Ciebie

Znam ten rodzaj miłości

 

Pełnej szaleństwa

Intensywniejszej niż cokolwiek, co znasz

Bezgranicznie ograniczającej pole widzenia

Gorętszej niż rozżarzone węgle

 

Po tym miłosnym tańcu

powietrza z ogniem

przykryłaby mnie fala czerni

zmyła sens

zmyła złudzenia

rzuciła tożsamością o skały

zaśmiała się białą falą

solą obmyła rany i zniknęła

 

Absurdalne nieprawdaż

Absurdalnie wszystko

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

PrawDA.Y :)

25/01/2023 0:14:38

Wpis philosophysophie

21/01/2023 23:36:02

child | prince | knight |

17/12/2022 15:31:10

instynkt terytorialny

17/12/2022 14:11:19

pytania z pisania

16/12/2022 0:07:03

MiędzyJesiennąChandrąaDepresją

15/12/2022 23:55:48

Dom to ludzie. Wszystkie rodzaje

10/11/2022 0:14:51

here to tell you

30/10/2022 21:17:14

Wszystkie wpisy