Photoblog.pl

Załóż konto

. rap po godzinach .  

2012/03/27   

poznań

« następne   poprzednie »
poznań

Powykręcany w kurwę, ledwo podnoszę głowę. Ledwo otwieram oczy, więcej chyba nie mogę.

Choćbym obiecał coś tobie i sobie. I tak przy pierwszej lepszej okazji znowu to zrobię.

Świat dziś pode mną powoli traci barwy. Krzyczę, że czuję, że żyję, mimo iż już prawie jestem˙ martwy.

Słychać śpiew, a w tle salwy. Granica to cienka linia, kolejna z papilarnych. Wypalmy to wszystko, wypijmy resztę.

I tak to miejsce nie da nam szans na więcej. Podaj mi rękę, a wskarzę ci drogę, przez dno dna ku niebu dzisiaj spotkasz się z Bogiem. Ogień spod powiek przepływa do ciała i im dalej, tym coraz cichszy jest hałas.

Nie ma tu racji dla˙ nas, sensu w planach. Tak będzie lepiej, tutaj ktoś nas okłamał.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

poznań

27/03/2012 20:54:38

Wpis pefka

14/03/2012 20:39:17

Wpis pefka

07/01/2009 22:11:35

Wpis pefka

30/12/2008 22:36:07

Wpis pefka

26/12/2008 22:25:12

Wpis pefka

21/12/2008 15:42:48

Wpis pefka

19/12/2008 22:28:56

Wpis pefka

28/10/2008 13:58:18

Wszystkie wpisy