Photoblog.pl

Załóż konto

Kołyska słońca 

2012/09/14   

 

« następne   poprzednie »

 

 

spadł deszcz
i nagle wszystko straciło swoje barwy,
niebo stało się szare a słońce przysłoniły czarne chmury.
Z drzew opadły liście ,które wiatr szybko porozrzucał po łące.
Łące,która była piękna rosło na niej wiele przepięknych kwiatów,
kwiat miłości,który rósł powoli i trzeba było o niego dbać,
kwiat zaufania,który czasami trzeba było podlewać
kwiat zrozumienia,który czasami ukrywał się wśród nicnieznaczących krzewów
kwiat szczęścia,który rósł gwałtownie,lub gwałtownie malał
ale chwila,
nie,to niemożliwe.
Nie widzę kwiatu ,który należy do nas.
Przecież jeszcze dziś rano tak pięknie rósł.
Gdzie on jest? 
Czyżby zalał go deszcz,
czyżby zwiądł?
A może to nie był zwykły deszcz?
Czy nasz kwiat był za słaby i nie wytrzymał takiej ilości mokrego jadu?
Bo przeciez nie można nazwac tego deszczu zwyczajnym,
to nie był kapuśniaczek,ani nie kropiło jak w upalne lato.
Lało jak z cebra,chyba kwaśnym deszczem.
O!
Jest,znalazłam nasz kwiat,
ale zaraz,
jest jakiś inny,
zmienił kolor.
Jest jakby spalony...

 

 

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis pararammm

 

Wpis pararammm

 

Wpis pararammm

 

Wpis pararammm

 

Wpis pararammm

 

Wpis pararammm

 

Wpis pararammm

 

Wpis pararammm

 

Wszystkie wpisy