Photoblog.pl

Załóż konto

End of the book

Dodane 10 MAJA 2022 ze strony mobilnej , exif
Wyświetleń: 555

Będzie mało wesoło.

 

Po prostu uwielbiam wszelkiego rodzaju dramy.

Taka zajebista pożywka dla ludzi co nie mają swojego życia nom nom nom.

Tak samo jak wszelkiego rodzaju roszczenie sobie praw.

A nade wszystko uwielbiam jak banda jełopów ocenia zamiast zgłębić temat.

Jak są pierwsi do rozliczania a sami nie chcą być rozliczani.

 

Creme de la Creme.

Wisienka na torcie niczym ziarno kukurydzy na czubku świeżo postawionego kloca.

 

Nie chce mi się. 

Po prostu mi się już nie chce.

Próbować rozmawiać.

Próbować normalnie funkcjonować.

Próbować czegokolwiek.

Udowadniać cokolwiek.

 

Ludzie przecież wiedzą lepiej.

Każdy wie co myślę.

Każdy wie co czuję.

Ok. 

Niech tak będzie.

Niech te wszystkie osoby, które wiedzą lepiej dalej tak myślą.

Nie chce mi się nikogo wyprowadzać z błędu.

Nie chce mi się już w bardziej czy mniej dosadny sposób po prostu wołać o pomoc, której ten niezniszczalny skurwiel jednak potrzebował.

 

Od dłuższego czasu czułem, że coś nie gra.

To samo było gdy miałem 17 jat, to samo było pod koniec 2018.

 

Gruba zadyma dopiero się rozkręca.

W momencie, w którym teraz jestem wielu by pomyślało że to właśnie o to mogło chodzić a to przeczucie, uczucie dalej jest.

To oznacza, że coś dopiero jebnie.

Nie wiem tylko co.

 

Chociaz biorąc po uwagę narastający od kilku tygodni ból, brak leków, chore ilości energetyków, stresu związanego z obowiązkami służbowymi jak i stresu związanego z zapewnieniem bytu synowi (nie bez powodu jadę po 400h) oraz wprost proporcjonalnie chorą ilość snu (niedobór jak chuj) rachunek jest prosty.

 

Jak nie dojebie mnie zawał przez powyższe to z przemęczenia popełnię ostatni błąd.

 

Mam dziwne przeczucie, że właśnie ten błąd popełnię.

Jeden popełniłem w styczniu i na szczęście skończyło się tylko na rozjebanym samochodzie i bólu przez kilka dni.

 

Możliwe, że pojawią się pytania czy można było inaczej.

Można, tylko trzeba szybko podejmować decyzję.

W życiu też trzeba podjąć interwencję jak na służbie.

Taką, gdzie jak najkrótszy czas na decyzję i reakcję jest kluczowy.

 

Możliwe, że to ostatni wpis.

Czas pokaże.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika pamietnikpotwora.
igotmoneytoburn Trzymaj się.
12/05/2022 23:55:23
judgaf Chciałbym aby to nie był twój ostatni wpis. Trzymam kciuki za Ciebie
11/05/2022 16:44:36
xayu97 Chyba czas na przystopowanie, choć na chwilę i jakiś urlop. Czasem jest potrzebny reset, by móc zapier**lać dalej.
11/05/2022 13:14:53
zabavaputyatishna Może urlop ? Chociaż 4 dni, żeby się wyspać. Jak chcesz pogadać z kimś kto umie słuchać i nie najeżdża to pisz.
11/05/2022 7:07:42