Photoblog.pl

Załóż konto

W końcu

Dodane 17 CZERWCA 2021 ze strony mobilnej , exif
Wyświetleń: 818

W końcu czas na trening i nie tylko.

 

Kontroler, słuchawy, dobry bass i zimny monster.

To ostatnie w świetle ostatnich wydarzeń brzmi bardziej jak przepowiednia niż jak określenie napoju z lodówki.

 

Udało się trochę wrócić do korzeni.

Samochód u jeszcze u mechanika.

 

Jednak porządny spacer przez miasto ze słuchwkami to było to czego mi brakowało.

Drobne zakupy, zaczynam znowu czuć muzykę tak jak kiedyś a to dobry znak.

 

Zakupiłem pewną książkę, gdzie odświeżę sobie podstawy i nie tylko.

Dodatkowo jak zwykle zeszyt i długopisy. Stary z planowaniem setów niestety gdzieś zaginął.

A było tam w chuj rzeczy, które teraz by mi się przydały no ale trudno.

Zaczynamy od nowa.

 

Przy okazji niezła klamra z historii.

Jako pierwszy set, którego nie opublikuję bo to delikatnie mówiąc żenada.

5 lat to długa przerwa.

Set, w którym po raz pierwszy i ostatni zagrałem pewien utwór.

Utwór, który nigdy więcej się nie pojawi i jest definitywnym zakończeniem pewnego rozdziału.

Zarówni przed jak i w czasie przerwy.

Usuwam go z biblioteki.

On trafi do kosza w komputerze a wspomnienia odnośnie sytuacji i też pewnej osoby idą out.

Do kosza historii.

 

W końcu mogę powiedzieć, że jestem wolny od przeszłości.

Lepiej się czuję i mogę zająć się tym co ważne zamiast wywalaniem tego z siebie co trwało kilka lat.

W KOŃCU!!!

 

No i jeszcze w sobotę wjeżdża Texar.

Koszulka taktyczna (jak to brzmi), jednak ma coś co bardzo się przyda.

A mianowicie kurwa kieszenie.

Kieszeni nigdy za mało.

Z wzmacnianego materiału i perforacja gdzie trzeba, żeby nie pływać we własnym pocie po interwencji.

 

Swoją drogą po sobotnim napierdalaniu naćpanym gościem o chodnik nadal boli mnie łapa.

To tylko pokazuje, jak ostro tam było.

 

Zaraz po młodego i czas zeżreć coś normalnego.

Brokuł musi być.

Trzeba zacząć ogarniać swoje żywienie bo nadal jadłospis wygląda jak śmietnik.

No coż, jak jest się na służbie po 72h i na różnych obiektach to cokolwiek wezmę z domu zostanie przez chuja trafione.

Wyciąganie z lodówki, pakowanie do nagrzanego samochodu i po pół godziny znowu do lodówki to zły pomysł.

 

No i nbadal czekam na info od mechanika.

Na ten moment wyszły drobne rzeczy ale to dosłownie pierdoły.

Najważniejszy jest rozrząd i czekam na info odnośnie niego.

Hamulce okazało się, że są ok.

 

Dobra koniec opierdalania się.

Trzeba iśc po bombla.

 

Swoją drogą na ms wrzuciłem mały filmik co wczoraj odpierdalał przy muzyce.

Trochę jakbym widział siebie kilka lat wstecz.

 

Tyle na dzisiaj.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika pamietnikpotwora.
wyspynonsensu Bas musi być taki, że aż urywa mosznę. ;-)
26/06/2021 2:49:14
pamietnikpotwora No i jest
26/06/2021 2:50:12
wyspynonsensu Gram na basówce, to wiem co piszę. :-D
26/06/2021 2:55:01
pamietnikpotwora O proszę
26/06/2021 3:16:00
aircolors Uuu fajny sprzęcior :)
Gratuluje odcięcia się od przeszłości. Wiem jakie to cholernie trudne
25/06/2021 6:17:08
pamietnikpotwora Podziękował. Dokładnie taki sam kupiłem w 2013 ale niestety trzeba było sprzedać. Więc tak jakby jestem 8 lat w plecy :v
25/06/2021 14:43:50
waferowa Super, że zamknąłeś rozdział z przeszłością, wiem, jakie to cholernie trudne do zrobienia.
23/06/2021 11:39:42
pamietnikpotwora Teraz jest o wiele łatwiej
23/06/2021 11:52:01
waferowa Z całą pewnością ;-)
23/06/2021 11:53:03
judgaf Fajnie, ze mozesz wrocic do korzeni. Uda sie :)
19/06/2021 19:52:08
pamietnikpotwora Musi
20/06/2021 18:36:34
judgaf Wiem :)
21/06/2021 19:52:50
annna97 ile pokręteł różnych :o
20/06/2021 11:50:42
pamietnikpotwora I każde za coś odpowiada.
20/06/2021 18:36:26