Photoblog.pl

Załóż konto

Jeden w tył ,dwa do przodu

Dodane 5 PAźDZIERNIKA 2019 ze strony mobilnej
Wyświetleń: 721

Ta.

 

Minął rok od momentu, kiedy się wycofałem z pewnych spraw.

Na około 3 miesiące.

 

Historia znana i niekoniecznie lubiana.

Jakoś mnie to jebie jakie są zdania na ten temat.

 

Moment załamania.

Gdzie ten złamany człowiek jest teraz?

 

Tam gdzie chciał.

No prawie.

Przez kolano i inne świeże niespodzianki sprawność jest na wyjątkowo niskim poziomie.

Kurwa świetnie.

Kto wie może wrócę na konwoje, tym razem wyżej.

Czas pokaże.

 

To jest kurwa zadziwiające jaką człowiek pokonuje drogę w zaledwie 365 dni.

Jeszcze wtedy zapierdalałem po 320/340 godzin, żeby niczego w domu nie brakowało i to jeszcze nie na swoje dziecko.

Dzisiaj?

11 dni służby i mam o wiele więcej.

Niektórzy zazdroszczą.

Nie ma czego.

W chuj stresu, każda sytuacja jest inna, dochodzi do dziwnych akcji.

Łatwo stracić uprawnienia.

Mur, który już dawno postawiłem na drodze Potwór - Reszta Świata został dodatkowo uzbrojony.

 

Przykład?

Sytuacja z dzisiaj.

Najpierw gleba potem pytania.

Totalna znieczulica.

"Pan ochroniarz taki zły bo nie klepał po główce."

Kurwa zamknij ten ryj.

 

W sytuacji potencjalnego bądź realnego zagrożeniami nie ma czasu na pytania.

Jak zwykle nikt tego nie widzi.

Dlaczego?

Bo ta robota na tym polega.

Ma być sprawnie i cicho.

 

Przeświadczenie, że jak czegoś nie widać to tego nie ma jest tu jak najbardziej trafne.

"No ma chuj ochrona skoro jest bezpiecznie?"

Z jakiegoś powodu jest.

Nie ma za co.

 

Jeszcze rok temu jarałem się jak ministrant przed mszą.

O fajnie dowódca dowódca YAY kurwa!

 

Dzisiaj?

Wpierdalam się na obiekt bo to po prostu lubię.

Jednak już na chłodno.

Wiadomo jest stres.

W każdej chwili może wejść ewakuacja i zajść potrzeba wyprowadzenia ponad 1000 ludzi.

Bezpiecznie.

Szybko.

 

Emocje opadają.

Wypalają się dzień po dniu.

 

Rok temu załamany alkoholik.

Dzisiaj przeciążony obowiązkami służbista.

Nie ma kiedy się napić.

Nie ma sił nawet jeśli jest czas.

Życie towarzyskie nigdy nie istniało.

Teraz bardziej niż zazwyczaj.

 

Taka jest cena wejścia w te buty.

Wejścia i pozostania między ludźmi.

Ale O tym się nie mówi.

 

2pac ft. Eminem - Better Dayz

 

NA motywie "I need some sleep".

Muszę się konkretnie wyspać.

3 dni regeneracji to za mało.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika pamietnikpotwora.