Photoblog.pl

Załóż konto

zmiany, zmiany, zmiany... 

2021/04/14   

Wywiad cz.I

« następne   poprzednie »
Wywiad cz.I
Kategoria:
mental

Jakub na początku tego sezonu zamienił Śląsk Wrocław na Brescię Calcio i nie przepadł. Co prawda częściej wchodzi z ławki niż zaczyna od początku, ale gra w prawie każdym meczu. Ze swoją drużyną nadal może mierzyć w awans do Serie A, a niedawno doczekał się premierowego gola na włoskiej ziemi. Rozmawiamy z nim o jego pierwszych siedmiu miesiącach za granicą. Jak to jest mieć w tym czasie pięciu trenerów i dlaczego obecny radzi sobie najlepiej? W jakiej kwestii nie zgadza się z Adamem Chrzanowskim z Pordenone? Czego włoskie kluby mogłyby się uczyć od polskich? Na co obcokrajowcy występujący w Italii najbardziej narzekają? Zapraszamy.

 

Brescia ma w tym sezonie różne etapy, ale ten z ostatnich tygodni jest dla was zdecydowanie najlepszy. Znajdujecie się na fali wznoszącej i ty chyba również.

Na początku lutego kolejny raz zmienił się u nas trener. To już piąty szkoleniowiec, z którym pracuję we Włoszech. Pod wodzą Pepa Cloteta przestaliśmy seryjnie przegrywać, a ostatnio zaczęliśmy wygrywać. Mocno poszliśmy w górę tabeli. Gdy trener Clotet przejmował Brescię, znajdowaliśmy się już w strefie barażowej o utrzymanie. Jeśli chodzi o mnie, wszystko jest już w porządku fizycznie, psychicznie, zdrowotnie i piłkarsko czuję się bardzo dobrze.

 

Mówisz, że "już jest w porządku". Czyli na początku nie było?

Nowy kraj, kultura, język, nowi zawodnicy - trzeba się do tego przyzwyczaić. Potrzeba czasu, żeby to wszystko przyswoić, a przy takiej rotacji trenerów niełatwo od razu zrozumieć każdy system i pomysł na grę.

 

Doświadczyłeś klasycznego dla transferów z Ekstraklasy na Zachód przeskoku w intensywności treningów?

No właśnie intensywność zależy od danego trenera, każdy miał trochę inną koncepcję. Przychodząc tutaj, gdy drużynę prowadził Luigi Delneri, zderzyłem się ze ścianą. Dwa treningi dziennie - i to nawet w mikrocyklu meczowym. Pojedyncze zajęcia potrafiły trwać 2,5 godziny. W jednej jednostce zaliczaliśmy wszystko, od siłowni i bieganie, przez taktykę, po gry na utrzymanie, małe gry i stałe fragmenty. W Śląsku moglibyśmy jeden taki trening rozłożyć na cały tydzień. To faktycznie był duży przeskok w porównaniu do tego, co miałem w Polsce.

 

Delneri to weteran włoskiej myśli szkoleniowiec, ostre przetarcie.

Pracował w Juventusie, to wystarczy za rekomendację. Każdy go znał i wiedział, jakie kluby wcześniej prowadził. Wzbudzał respekt wśród zawodników. Podchodzili do jego metod pozytywnie nastawieni, ale moja współpraca z nim długo nie trwała. Po dwóch kolejkach został zwolniony.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

PLAYOFF Serie B

3 godz. temu

czarno na białym

11/05/2021 23:54:25

utrzymujemy 7 miejsce

10/05/2021 23:20:30

wice

09/05/2021 17:05:29

3 wygrana z rzędu

08/05/2021 2:05:45

to już historia

06/05/2021 12:47:49

i wskakujemy na 8 miejsce

05/05/2021 11:43:49

zaczynamy maraton

04/05/2021 12:37:39

Wszystkie wpisy