Photoblog.pl

Załóż konto

Wpis oroke

kreowałam swoje życie niekoniecznie na prawdziwe,

błądziłam, szukałam, często cierpiałam

nie czułam się dobrze ze sobą,

i wciąż nie rozumiałam czemu mi tak źle z innymi.

 

Teraz wszystko wiem.

Jestem sobą, wierzę w siebie (chociaż czasem wciąż nieśmiało), jestem ze sobą szczęśliwa.

brzmi jak banał

ale tak jest

 

potrzebowalam długich lat, wielu rozmów, dużo wsparcia i przede wszystkim tych zmian w myśleniu i postrzeganiu

aby w końcu z dna

wzlecieć w górę

 

Jestem szczęśliwa, kocham siebie i właśnie teraz umiem doprawdy kochać innych

 

Rafał, jesteśmy razem prawie pięć lat,

jesteś największym oparciem,

pojawiłeś się w moim życiu w naprawdę trudnym momencie

gdy po omacku szukałam drogi ku światłu

byłeś, cierpliwie czekałeś aż dojdę do momentu w którym jestem

wspierałeś jak nikt inny,

chociaż było ciężko

bo moje zaburzone postrzeganie świata

plątało i Tobie w głowie.

Daleś radę, a dzięki Tobie i ja dałam radę.

 

Odciełam się od wszystkich toksycznych ludzi, zatruwających mi życie

od wszystkich udających przyjaciół, a wpędzających w coraz głębszą nicość.

 

Nie myślałam, że kiedykolwiek będzie dane mi to napisać,

po tych wielu ciężkich latach

ale powtórzę się kolejny raz

jestem szczęśliwa

 

i w końcu czuję się zdrowa.

 

 

tak, depresja to choroba.

Wpis oroke

to wszystko jest takie trudne,

czuję się jakbym rzuciła się na głęboką wodę bez umiejętności pływania.

chociaż z drugiej strony krok po kroczku pnę się w górę, zaczęłam utrzymywać się na powierzchni - obym niedługo nauczyła się pływać.

 

czasem jeszcze miewam chwile paraliżującego strachu, utykam w marwym puncie.

ale to przecież nie koniec świata

nie teraz, to kiedy indziej

 

w końcu nauczę się żyć,

nie tylko wegetować.

 

chciałabym przestać podcinać sobie skrzydła, zrozumieć, że jedynym ograniczeniem jestem ja sama. wszyscy w koło są ze mnie dumni, dlaczego ja, najzwyczajniej w świecie, nie umiem w siebie uwierzyć. dlaczego nie umiem powiedzieć sobie - ej, agu, robisz dobrze i jesteś w tym świetna. czemu tego nie czuję mimo tych wszystkich zapewnień od osób trzecich.

 

najgorszym co mnie spotkało jestem ja sama.

Wpis oroke

pieniądze szczęścia nie dają?

 

 

po dwunastu latach, tysiącach kilometrów, pięciu koncertach w końcu mam z nimi zdjęcia!

to takie infantylne, ale jaram się jak mała dziewczynka i mam nadzieję, że to nie ostatni raz, kiedy miałam ich na wyciągnięcie ręki.

 

w sumie... na codzień jestem dojrzałą, dorosłą kobietą, a przy nich czuję się jak dzieciak. Cofam się w czasie, do samych początków z nimi... na pierwszym koncercie miałam dwanaście lat, a pierwszy raz usłyszałam mając lat dziesięć.

To ponad połowa mojego życia.

To nie minie.

kocham.

Wpis oroke

będę

żoną.

Wpis oroke

zycie jest tak kruche.

tak, kurwa, kruche.

 

 

 

:(

Wpis oroke

 

 

telefonie,

napraw sie :|

Wpis oroke

12 lat.

 

jak to zleciało, sama nie wiem, mam czasem wrażenie, że czas ucieka mi przez palce. dopiero co słyszałam ich pierwszy raz...

2007

2010

2015

2017,

a w tym roku jeszcze zobaczę ich kolejny raz.

Może nie jest tego dużo, ale nie opuściłam żadnego z polskich koncertów, teraz lęcę za nimi do Boloni.

Jestem szczęśliwa.

Bardzo.

 

i w końcu mam pakiet, wymarzony. 

Spełnienie marzeń.

Wpis oroke

...

jesli zwatpisz choc raz,

to chocbys z pistoletem zaszedl mi droge,

powrotow nie bedzie.

Wpis oroke

jestem.

choc tak jakby mnie nie bylo.

znikam.

Wpis oroke

juz mnie to nie rusza,

przynajmniej nie tak jak wczesniej.

 

dobrze mi spac samej,

moc robic co chce,

usmiechac sie

i zyc.

 

 

zaluje wielu rzeczy,

wypowiedzianych

i uslyszanych slow,

ciosow prosto w serce.

 

jest mi przykro, ze tak to sie potoczylo,

ale z drugiej strony sie ciesze,

to jakas lekcja,

 

cofnelam sie o krok,

ale juz zrobilam dwa w przod.

 

 

moze to dziwne, ale...

dobrze mi :)

Wpis oroke

jest lepiej... :)

Wpis oroke

To jest takie niesamowite uczucie, być fanem TH, być w tym fandomie, wśród tylu cudownych ludzi. Jeszcze nie umiem pozbierać tych wszystkich myśli do kupy, bo wciąż ciężko mi uwierzyć, że koncert miał miejsce, wydarzył się naprawdę. Kocham ich wciąż, mimo upływu lat, mimo, że jestem już dużo starsza, mimo tego ilu ludzi ich hejtowało. Jestem dumna, że wciąż przy nich jestem. 12 lat. Były momenty zwątpienia, gdy nie pojawiała się nowa płyta i było o nich cicho, ale to nie zmienia faktu, że miłość do ich muzyki i do nich pomogła to wszystko przetrwać. 

To jednak nie tylko sentyment, bo nie przez sentyment płakałam na początku koncertu. To nie sentyment, bo nie z jego powodu śpiewałam przez cały koncert, dziś nie mogąc się odezwać. To nie sentyment, bo skakałam powodując dzisiejsze bóle i zakwasy, nie z sentymentu. 

To wiąż jest mocne, intensywne, tak jak było prawdziwe 12 lat temu, tak samo szczere jest teraz. 

Każdy takt, każe słowo ich piosenki, ich wygląd, to jak prezentowała się scena. 

Wszystko jest idealne. 

Oni są idealni.

Nie jestem już smarkulą, a kocham zespół, który był ze mną od 10 roku życia. 

Dojrzałam z nimi, oni dojrzali ze mną.

 

Znalazłam coś nowego,

to nasz nowy, wspólny rozdział...

dziękuję, 

czekam na kolejne koncety, kolejne płyty. 

5.04.2007

14.03.2010

27.03.2015

12.04.2017

NAJPIĘKNIEJSZE DATY <3

Wpis oroke

KOCHAM!!!!!!!!!!

Wpis oroke

tak bylo dwa lata temu przed koncertem,

 

jutro kolejny koncert,

moj czwarty

Gosi drugi

tym razem bedzie z nami Zoska, po raz pierwszy

 

 

sama nie wiem co myslec

to glupie, ale przezywam to za kazdym razem jak te 10 lat temu, na pierwszym koncercie. Mialam wtedy 12 lat. Bylam smarkula. Jutro znow bede miala 12 lat.

 

to sie nie skonczy....

Wpis oroke
Genewa srednia,
Jak moje zycie