Photoblog.pl

Załóż konto

olsztynianin 

2020/01/21   

Oliwa...

« następne   poprzednie »
Oliwa...

Oliwa...

Zaczęło się od tramwajów z konnym zaprzęgiem

Pierwsze tramwaje pojawiły się w Gdańsku w 1873 roku. Oczywiście, były to wtedy tramwaje konne.

Początki zbiorowej komunikacji miejskiej i podmiejskiej w Gdańsku sięgają lat dwudziestych XIX wieku. Ważną okolicznością, która sprzyjała powstawaniu takiej komunikacji była budowa (ukończona w 1822 roku) dobrej utwardzonej drogi łączącej Gdańsk z Sopotem (przez Wrzeszcz i Oliwę, razem około piętnastu kilometrów). To po niej  z różną intensywnością w różnych latach  kursowały omnibusy do rozwijającego się kurortu. Po 1870 roku poważną konkurencję stworzyła dla nich linia kolejowa Gdańsk-Słupsk, która przejęła znaczną liczbę pasażerów, więc omnibusy wycofano z tej trasy.

 

Realizację pierwszej gdańskiej linii tramwajowej podjęło w 1871 roku Niemieckie Towarzystwo Tramwajów Konnych (Deutsche Pferde Eisenbahn Gesellschaft) z siedzibą w Berlinie, a jej projekt wykonał inżynier J. Büsing z Berlina. Poprowadzono ją między Targiem Siennym i Oliwą dziesięciokilometrowym pojedynczym torem z kilkoma mijankami. Niewykluczone, że układano go posługując się szynami zakupionymi na Wyspie Spichrzów przy Chmielnej 80 u Romana Plocka, który w 1873 roku na łamach Danziger Zeitung oferował taki asortyment. Przestrzeń między szynami wybrukowano, gdyż nie było możliwe, aby konie biegły po odsłoniętych podkładach.

 

Gdańska prasa śledziła poczynania berlińskiej spółki i powiadamiała o nich czytelników. 15 czerwca 1873 ogłoszono w Danziger Zeitung taryfy opłat za przejazd na poszczególnych odcinkach (płatne w srebrnych groszach). 18 czerwca zaś zapowiadano odbiór przez policję budowlaną odcinka między Oliwą i mostem fortecznym pod Górą Gradową (Hagelsberg); miało to nastąpić w sobotę 21 czerwca. Redakcja wyrażała nadzieję, że komisja nie dopatrzy się usterek, które mogłyby wstrzymać oczekiwane uruchomienie tego fragmentu linii. Obawy nie były bezpodstawne, bowiem pechowy i kosztowny dla berlińskiej spółki okazał się odcinek między mostem i Targiem Siennym, gdzie prace przebiegały żmudniej niż planowano i jego uruchomienie zapowiadano dopiero po kilku tygodniach. Natomiast w piątek, 20 czerwca, zapraszano do Oliwy na bezpłatne próbne jazdy, które odbywały się po południu. Ostrzegano przy tym rodziców, by pilnowali dzieci dla uniknięcia wypadku: poprzedniego dnia pewien chłopiec usiłował wskoczyć do jadącego pojazdu, upadł i został okaleczony (na szczęście niegroźnie).

 

Czytając relacje prasowe można przyjąć, że oficjalne otwarcie odcinka nastąpiło 21 czerwca 1873 roku. W Danziger Zeitung przedstawiono przy tej okazji szczegółowy opis całej inwestycji. Przystanek początkowy na Targu Siennym był jeszcze nieczynny i pojazdy ruszały tymczasowo od Bramy Oliwskiej. Na końcu linii, przy skrzyżowaniu dzisiejszej Grunwaldzkiej i Pomorskiej, wzniesiono dworzec tramwajowy z przestronną stajnią (była długa na 233 i szeroka na 62,5 stopy i mogła pomieścić 160 koni), a także zajezdnię (194 na 40,5 stopy, trzy tory, na których można było postawić 21 wagonów). W ocenie autora artykułu dworzec ze stajnią współtworzył imponujący kompleks z sąsiadującym przez jezdnię hotelem Thierfeldt (Thierfeldts Hotel przy rogu Grunwaldzkiej i Opackiej, już nie istnieje). Towarzystwo zakupiło łącznie 25 wagonów, a 18 wagonów sprowadzonych z Hamburga miało po dwa poziomy z 46 miejscami siedzącymi (dolną część zadaszoną i górną na pozbawionej dachu platformie). Po zapadnięciu zmroku wozy oświetlano lampami karbidowymi i olejowymi.

 

Dwa lata później inną zajezdnię ze stajnią urządzono blisko wrzeszczańskiego rynku przy początkowym odcinku ulicy Partyzantów (Mirchauer Weg); po modernizacjach pełniła swoją funkcję do lat dziewięćdziesiątych XX wieku (ostatnio jako zajezdnia autobusowa, niedawno na tej działce stanęły cztery wieże mieszkalne).

 

Poranne wydanie Danziger Zeitung z niedzieli 22 czerwca 1873 roku informowało, że tego dnia kursy rozpoczęły się o 6 rano i miały być utrzymywane w cyklu dwudziestominutowym. A że w poniedziałek 23 czerwca wypadała noc świętojańska, a to dawało gdańszczanom okazję do spotkań i zabaw (Johannisfestes) urządzanych tradycyjnie w Jaśkowej Dolinie we Wrzeszczu, spółka Deutsche Pferde Eisenbahn Gesellschaft zapowiadała kursowanie tramwajów na odcinku między Gdańskiem i Wrzeszczem w odstępach dziesięciominutowych, a na odcinku Wrzeszcz-Oliwa  godzinnych.

 

Już na początku sierpnia, kiedy po przerwie wakacyjnej wznawiano naukę w szkołach, proponowano rodzicom młodzieży szkolnej, by kupowali tygodniowe karnety po ulgowej cenie w gdańskim biurze przy Ogarnej 120. Wydawać by się mogło, że już po niespełna dwóch miesiącach działalności spółka planowała poszerzenie taboru, bo na piątkowe przedpołudnie 8 sierpnia ogłosiła skup koni przy oliwskim dworcu tramwaju konnego (Pferde-Eisenbahnhof in Oliva).

 

Również 8 sierpnia nastąpiła oczekiwana inauguracja początkowego odcinka między Targiem Siennym i mostem pod Górą Gradową. Na Targu Siennym berlińska spółka ułożyła dwa tory  jeden dla tramwajów odjeżdżających do Oliwy, drugi dla planowanej linii Targ Sienny-Święty Wojciech (ostatecznie wybudowano ją tylko do Oruni).

 

Linia Gdańsk-Oliwa wychodziła z Targu Siennego na krótki odcinek Nowych Ogrodów (z przystankiem Neugarten), by z nich skręcić na Promenade, czyli dzisiejszą ulicę 3 Maja (z przystankami przy dworcu kolejowym Pommerscher Bahnhof i pod Górą Gradową  Hagelsberg) i wzdłuż wałów i fosy dojść do Wielkiej Alei, czyli alei Zwycięstwa (z przystankami Jacobsthor, Olivaerthor, Naufahrwasser Weg, Bürgerschüssenhaus, Aller-Engel, Halbe Allee i Ende der Allee). Dalej biegła przez Wrzeszcz główną szosą do Oliwy, a więc dzisiejszą aleją Grunwaldzką (z przystankami Heiligebrunner Weg, Jäschkenthal, Husaren-Reitbahn i Legstrieß we Wrzeszczu, a w Oliwie między innymi Friedens-Au, Friedensschluss, Pelonken, Bahnhof Oliva i Endstation czyli przystanek końcowy przy wspomnianym dworcu na rogu Grunwaldzkiej i Pomorskiej).

 

21 czerwca 1873 roku, w gazecie Die Neuen Wogen der Zeitung ukazało się kilka praktycznych informacji, co wolno, a czego nie należy czynić w tramwajach oraz w pobliżu tramwajowych torów. Nie wolno było zatem korzystać z tramwaju pasażerom w stanie nietrzeźwym lub w niechlujnym odzieniu, a także mającym odrażający wygląd z powodu choroby. Za niedopuszczalne uznano przewożenie psów oraz palenie tytoniu w przedziałach zamkniętych; na to ostatnie wyrażano zgodę tylko na górnej platformie lub na tylnej galeryjce. Przednia galeryjka była miejscem, do którego pasażerowie nie mieli wstępu, by nie zakłócać spokoju woźnicy, który stąd powoził końmi. Każdy odjazd z przystanku zapowiadany był dzwonkiem. Przeciągłe i powtarzane sygnały oznaczały stan alarmowy  jeśli osoby znajdujące się blisko szyn tramwajowych usłyszały taki sygnał, powinny oddalić się niezwłocznie co najmniej na odległość 1,25 metra, by uniknąć potrącenia przez konia lub ciężki wagon. Podobnie powinni postępować woźnice innych pojazdów, jeśli znajdowali się w pobliżu tramwaju.

 

Tramwaje odjeżdżały z Gdańska w godzinach między 7. i 8. rano oraz między 10. i 12. w południe w odstępach dwudziestominutowych, a w pozostałym czasie aż do 22. co dziesięć minut. Podobnie wyruszały tramwaje z Oliwy, z tą różnicą, że zaczynały ten cykl i kończyły godzinę wcześniej. Do pobierania opłat za przejazd upoważniony był konduktor. Bilet kosztował od 1 do 3 srebrnych groszy w zależności od długości przejechanego odcinka, natomiast nocny przejazd (między godziną 23. i 24.) był dwukrotnie droższy.

 

Silną konkurencją dla tramwaju była kolej, która na odcinku Gdańsk-Oliwa przewoziła pasażerów szybciej i wygodniej. Dlatego, z powodu nierentowności, w listopadzie 1875 roku zawieszono kursy na odcinku między wrzeszczańskim rynkiem i Oliwą, i reaktywowano je tylko w sezonie letnim. Ostatecznie tory na tym odcinku rozebrano w 1879 roku, a w oliwskiej stajni miał powstać na pewien czas areszt dla żebraków i włóczęgów.

 

***

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Konrad Brandel...

 

Konrad Blander...

 

Konrad Blander...

 

Konrad Blander...

 

Konrad Blander...

 

Konrad Blander...

 

Konrad Blander...

 

Zamach na Namiestnika...

 

Wszystkie wpisy