Photoblog.pl

Załóż konto

olsztynianin 

2019/11/17   

To już historia...

« następne   poprzednie »
To już historia...

To już historia...

 

 

Tylko Olsztyn miał takie kino.

Ze Szczepanem Baumem rozmawiałem w sierpniu 2007 r., kiedy już trwała rozbiórka Kopernika. Szkoda mu było kina, ale rozumiał, że takie są prawa rynku. Choć, jego zdaniem, mogło ono doskonale pełnić funkcję sali koncertowej. Pozwalała na to akustyka. Opowiadał mi, że na ówczesne czasy było to założenie nowatorskie.  Podobne kina miały stanąć w Białymstoku, Poznaniu i Koszalinie. Powstało tylko w Olsztynie  wspominał. Mówił mi też o planach budowy domu kultury filmowej na Jarotach, ale nie doszło do jego realizacji.

 

Wtedy rozmawiałem także z Jackiem Marczyńskim, zmarłym jesienią ubiegłego roku byłym dyrektorem Okręgowego Przedsiębiorstwa Rozpowszechniania Filmów w Olsztynie, które było inwestorem kina. Mówił mi o jakimś fatum, które wisiało nad Kopernikiem. Jego budowa trwała aż osiem lat! Inaugurację planowano na 500-lecie urodzin patrona w 1973 roku. Kopernika otwarto dziesięć lat później  w piątek, 21 stycznia 1983 r. Przypomnijmy, że kino miało 787 miejsc i było największym kinem w regionie.

3 sierpnia 2006 roku przyszedłem na ostatni seans. Na zakończenie działalności kina wyświetlano Króla Artura w reżyserii Antoine Fuqua ze zdjęciami Sławomira Idziaka. Bilet kosztował osiem złotych (!). Siedziałem w 10 rzędzie, na miejscu nr 23. Zachowałem ten bilet.

 

Nie pamiętam już, czy ktoś utrwalił na fotografii ten ostatni seans. Zachowało się natomiast wiele zdjęć i filmów z rozbiórki kina, która miała miejsce rok później, latem 2007 roku. Sam pamiętam ten przejmujący jęk, jaki wydawały mury rozbijane łychą kopary.

 

W 2010 roku Piotr Kułdo i Marcin Suski zrealizowali dla Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie dokument Tu było kino, którego ostatnia sekwencja przedstawiająca burzenie Kopernika przypomina sceny z horroru.

 

W tamtym 2007 r. jednego dnia  30 lipca  zmarło dwóch wielkich reżyserów: Ingmar Bergman i Michelangelo Antonioni. W Olsztynie burzono kino w centrum miasta.

 

Dzieje Kopernika są symboliczne. Wpisują się w transformację polityczno-gospodarczą i rewolucję technologiczną. Ma do niej zastosowanie też klasyczna spiskowa teoria dziejów. Kiedy pytałem starych kiniarzy, dlaczego przepadł Kopernik, nie wierzyli w grę rynkową. O całe zło podejrzewali dystrybutorów filmów. No cóż, bilet za osiem złotych... przecież to się nie mogło utrzymać.

 

Wspominając to kino, myślę nie tylko o filmach, które tam oglądałem, ale i o osobach, z którymi na nich byłem.

 

Marek Barański

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

To już historia...

 

To już historia...

 

To już historia...

 

To już historia...

 

Czas na Olsztyn...

 

Czas na Olsztyn...

 

Czas na Olsztyn...

 

Czas na Olsztyn...

 

Wszystkie wpisy