Photoblog.pl

Załóż konto

olsztynianin 

2019/10/21   

Zakopane...

« następne   poprzednie »
Zakopane...

Zakopane...

Krupówki.

 

Magiczne Zakopane - Krupówki  pomiędzy tandetą, a ciekawą historią...

Czwartek, 5 sierpnia 2010 r.

Autor: Wojciech Szatkowski

Tłum sierpniowy na KrupówkachKtoś powie słusznie, że być w Zakopanem i nie zaliczyć Krupówek, to tak jakby polecieć do Nowego Jorku i nie zwiedzić Manhattanu. Krupówki to główna arteria naszego miasta. Można tu zjeść, coś kupić, otrzeć się zarówno o ciekawą historię, jak i tandetę, ale tak czy owak obok Krupówek nie można przejść obojętnie...

Czy takie miasto jak Zakopane może mieć zwykłą główną arterię komunikacyjną? Nie. Dlatego Krupówki są wyjątkowe. Każdy niemal turysta przyjeżdżający do Zakopanego chce się tą, ulicą pod górkę przespacerować, i zadzwonić potem do znajomych i powiedzieć im: Jestem na zakopiańskich Krupówkach! Przy ulicy znajduje się mnóstwo restauracji różnego rodzaju, barów, znane światowe fastfoody Mac Donalds i KFC, sklepy sportowe, stoiska z różnego rodzaju obważankami, oscypkami, a nawet prasą lokalną. A także krupówkowy kicz: jakiś góral z owieczką, młody chłopak z wężem, teletubisie, zielony Shrek, dwójka przebranych w śmierć młodych ludzi, którzy kosą podrzynają gardła przechodniom  bo w szczycie sezonu pod Tatrami Krupówki ocierają się, niestety, o kicz, bylejactwo i tandetę... Póki co władze Zakopanego nie umieją, czy nie potrafią, a może nie mają pomysłu (co w przypadku urzędników jest bardzo częstą przypadłością), na uporządkowanie tej ulicy (o ile takie uporządkowanie wogóle jest możliwe). Krupówki są jednak najbardziej reprezentacyjną ulicą w Zakopanem, ulicą z krzywymi lampamiJ, położoną w centrum miasta. Zaczynają się u podnóża kolei linowej na Gubałówkę i ciągną ponad kilometrowym deptakiem na południe pod górkę. Przechodzimy przejściem podziemnym, a potem obok kościoła Pod wezwaniem Św. Rodziny i wchodzimy we właściwe Krupówki. Wzdłuż ulicy znajduje się wiele sklepów, restauracji, poczta oraz bardziej rozpoznawalne obiekty jak: Muzeum Tatrzańskie im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, skarbnica Tatr i miejsce od którego zaczyna się zwiedzanie Zakopanego i Tatr, ekskluzywne hotele Litwor, Orbis-Giewont, Gromada-Gazda, Sabała, kawiarnie: Samanta, Morskie Oko, siedziba zarządu przedsiębiorstwa

 

Polskie Koleje Linowe i wiele innych obiektów, ważnych dla dziejów Zakopanego, jak i zupełnie nowych i zupełnie nieważnych. W dawnych czasach (latach 20-30-tych) spacerowali tędy Witkacy, Kornel Makuszyński, Karol Szymanowski i inni giganci polskiej kultury. Można także na Krupówkach skorzystać z takich atrakcji jak: przejażdżka dorożką, wspólne zdjęcie z misiem, zjeść gofra (w razie ew. zatrucia blisko są liczne apteki) itd. Można zjeść drogi obiad np. w restauracji Sabała, albo coś tańszego. W połowie Krupówek, w rejonie tzw. oczka wodnego rozciąga się ładny widok na Giewont i szczyty Czerwonych Wierchów. Niektórzy Krupówki kochają, inni ich nie cierpią, pewne jest jedno, głównym deptakiem Zakopanego warto się przejść, ale nie latem....wtedy tłok zabija przyjemność ze skutkiem skutecznym... A więc odwiedźcie Krupówki, by na własne oczy przekonać się jakie są, serdecznie zapraszam.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Czas na Olsztyn...

 

Czas na Olsztyn...

 

Czas na Olsztyn...

 

Czas na Olsztyn...

 

Grodzisk Mazowiecki...

 

Grodzisk Mazowiecki...

 

Grodzisk Mazowiecki...

 

Grodzik Mazowiecki...

 

Wszystkie wpisy