Photoblog.pl

Załóż konto

 

2012/02/05   

 

« następne   poprzednie »

Marzenia są silniejsze. Nawiedzają mnie zbyt często i tak samo często nie dają mi spać po nocach. Jeszcze kilka lat temu były chorą obsesją, która nie pozwoliła mi normalnie żyć, jednak teraz mam nad nimi kontrolę, dzięki której nie będą aż tak inwazyjne, a po ich spełnieniu będę wreszcie w stu procentach szczęśliwa. Bardzo ciężko jest mi utrzymać motywację, ale dzięki czytaniu blogów niektórych z Was poczułam silny przypływ mobilizacji, a założenie osobnego bloga poświęconego tylko i wyłącznie diecie dodatkowo wzmocniło to uczucie. Mam nadzieję, że po wielu latach uda mi się wreszcie spełnić jedno z kilku moich największych marzeń. Liczę na Wasze wsparcie oraz obiecuję, że ja również będę Was wspierać. :)

 

Od kilku dni udaje mi się utrzymać w miarę nie najgorszą dietę, jednak dopiero dziś postanowiłam potraktować to poważnie. Choroba uniemożliwia mi wyjście na siłownię lub basen, ale staram się ćwiczyć w domu.

 

05.02.2012, niedziela:

- serek wiejski

- gorąca czekolada

- dwa ziemniaki, dwa pulpeciki w sosie pomidorowym, sałatka a'la Colesław (będzie)

- kubek zupy ogórkowej z grzankami (będzie)

 

Jutro się zważę i wszystko dokładnie napiszę. Chudego popołudnia. :)

2 komentarze
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika ollchya.
skinnyblonde  - 05/02/2012 21:01:33
ojeej, zazdroszczę! ja w tym roku miałam ferie w pierwszej turze :<!
Junior ponizej60kg  - 05/02/2012 19:55:20
tak, ale ze względu na centymetry w biodrach wypadłam z agencji i zostalam poproszona o zgubienie dzisiejszej wagi. poza tym dorobilam sie skoliozy i jest jeszcze trudniej. dziekuje za odwiedziny.

ziemniaczki tuczą, ale co tam, dwa nie zaszkodzą. odżywiasz się dobrze z tego co widzę, azdroszczę, bo nie dosc ze ja sporo rzeczy nie lubie, to jem malo -ale kaloryczne rzeczy.

Najnowsze wpisy

Wpis ollchya

 

Wpis ollchya