Photoblog.pl

Załóż konto

1685 .

Dodane 13 MAJA 2018
Wyświetleń: 707

 

 

 


(...)

Byłaś na terapii związanej z DDA?

Nie, na terapii w ogóle. Nie chcę zmieniać innych, wolę sama zmieniać się na lepszą. Wiesz co? Każdy miał ciężkie dzieciństwo. Każdy.
Ileż można zwalać na innych? Trzeba zabrać się za siebie i troszczyć o swoje samopoczucie.

Na pewno każdy nosi w sobie coś, co go obciąża.

Tak. I po prostu mówienie: Może bym była w czymś lepsza, gdyby..." Może nie miałabym takiej nerwicy, gdyby mój tatuś nie zdradzał mamusi" itepe, itede. Ale ile można? Ja już jestem po czterdziestce i naprawdę raczej muszę szukać w sobie jakichś powodów niepowodzeń, a nie w swoim dzieciństwie.

(...)

Rozumiem, że w tym szaleństwie w Waszym małżeństwie jest jednak jakaś metoda?

Mąż jest typem panikarza, ma emocje na wierzchu. A ja raczej swoje emocje chowam. To powoduje czasami, że wydaje mi się, że on stara się mnie do rozhuśtanej łódki wrzucić, a ja bardzo nie chcę mieć choroby morskiej. Ale po prostu nauczyłam się żyć w takim układzie, a i mąż musiał nauczyć się panować nad sobą. I to chyba odróżnia ten związek od innych. Bo często miałam tak, że jak było coś źle między mną a facetem, uciekałam.

Nie próbowałaś niczego ratować?

Nie szukałam kompromisu. Trochę z kobiecej i dumy, a trochę...

Z braku dojrzałości?

Chyba tak. Uważałam, że pracę to ja mam w pracy, dość dużo stresów na co dzień w życiu, więc po co w domu jeszcze mam mieć dodatkową pracę nad tym związkiem? To już za dużo roboty.

Czyli związek ma się sam układać, po prostu. I ma być miło.

Tak. I facet ma być idealny. A jak nie, to sobie dam radę, bo jestem zosią samosią. Tak też wychowywali mnie rodzice - żeby zawsze być niezależną i w razie czego spaść na cztery łapy. Jestem chorobliwie zapobiegawcza, właśnie po ojcu. Zawsze sobie myślę: O kurka wodna, jak zostanę sama z tą dwójką dzieci, to muszę sobie dać radę". Nauczyłam się też, że nie muszę być jak gąbka. Nie muszę rozchwianych emocji Wojtka brać do siebie. Na przykład w sytuacji, kiedy nasz mały Antoś choruje, Wojtek mdleje. Panika, już jedziemy do szpitala. Nie dość, że masz chore dziecko, więc sama się już przejmujesz, to jeszcze za chwilę twój mąż będzie miał za-wał. No cóż, zwariował na punkcie Antosia. Kocha go po prostu do szaleństwa.

- Agata Passent / Gala, maj 2018

 

.

 

.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

G  A  B  R  I  E  L  A  M  A  C  H  L  O  W  S  K  A  .  C  O  M 

 

 

F  A  C  E  B  O  O  K  .  C  O  M   /  G  M  A  C  H  L  O  W  S  K  A  P  H  O  T  O

 

I  N  S  T  A  G  R  A  M   .  C  O  M   /  G  M  A  C  H  L  O  W  S  K  A  P  H  O  T  O

 

M  A  X  M  O  D  E  L  S  .  P  L    /  G  M   P  H  O  T  O

 

 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika octave.
padholder przepiękny portret
13/05/2018 9:34:55

Facebook fanpage