>
photoblog.pl
Załóż konto

Na zdjęciu widać teren na którym znajdował się podobóz Kaltwasser.

 

[Kaltwasser]

 

"Minęliśmy wioskę i zbliżamy się do lasu. Droga staje się jeszcze bardziej stroma. Nasza kolumna wydłuża się. Idziemy trójkami. Wchodzimy do lasu - teraz trzeba wspinać się pod górę. Nie każdy może zdobyć się na ten wysiłek i niektórzy pozostają w tyle. Słychać krzyki esesmanów: Aufgehen!... Aufgehen! (Dołączyć!). Niektórzy przewracają się, bo trepy spadają im z nóg. Tych esesmani niemiłosiernie biją, dopóki nie wstaną i nie dołączą do szeregu.

(...)

Jesteśmy pod samym szczytem góry. Inni pracują w dolinie. Noszą tam szyny, a niektórzy wycinają drzewa, przygotowując teren do nowej drogi. Praca posuwa się w szybkim tempie. Dozorujący nas esesmani stoją dokoła tak, że każdego z nas mają nieustannie na oku. Niektórzy przechadzają się między nami i przynaglają do pracy. Odpoczywać nie wolno.

O dwunastej majster każe wszystkim odłożyć narzędzia, wybiera jednego z nas i mówi mu:

- Zbierz wszystkich ludzi, ustaw trójkami i poprowadź na obiad. Ty będziesz kapo. Nie potrzebujesz pracować, tylko będziesz ich pilnował, aby się nie gapili i nie markierowali przy pracy."

(...)

"Esesman przywołuje naszego kapo, daje mu czerpak do ręki i każe rozdzielać zupę. Jest to zabarwiona woda o smaku grochówki. Kto wypił, ustawia się w szeregu. Z zazdrością spoglądamy w stronę esesmanów, którzy zajadają rosół z makaronem i kawały mięsa.

"Obiad" skończył się. Powracamy do pracy bardziej głodni niż przed obiadem. Znów bierzemy się za szufle i kilofy. Pracujemy do szóstej wieczór, kiedy esesman zarządza zbiórkę. Odkładamy narzędzia, ustawiamy się w trójszeregu i udajemy się do obozu. Jest już ciemno i zimno, ale nie opuszcza nas dobry nastrój."

(...)

"Zgłodniali, biegiem pędzimy do bloku. Teraz będzie chleb i zupa! Ale tutaj spotyka nas rozczarowanie. Chleb co prawda został wydany, ale na zupę musieliśmy czekać do pierwszej w nocy. Okazało się, że kuchnia nie posiada dostatecznej liczby kotłów do gotowania i trzeba było gotować dwa razy, a akurat dzisiaj szef kuchni postanowił, że 4 i 5 blok otrzymają jedzenie z drugiego gotowania. I tak, zmęczeni, zziębnięci i głodni czekaliśmy do pierwszej w nocy na odrobinę ciepłej strawy. Było już po drugiej, gdy wreszcie ułożyliśmy się do snu."

 

 

/ Za drutami śmierci /Abraham Kajzer

 

Dodane 15 MARCA 2026
180

Informacje o numerymowia


Inni zdjęcia: ... sobiepotrzebni... sobiepotrzebni... sobiepotrzebni:) ns35Chełmno ns35... sobiepotrzebnija ns35ja ns35ja ns35Drozd śpiewak slaw300