>
Kazimierz Albin - numer obozowy 118.
Aresztowany podczas próby przedostania się do Wojska Polskiego we Francji, osadzony w więzieniach w Preszowie, Muszynie, Nowym Sączu oraz Tarnowie, skąd przybył do obozu KL Auschwitz pierwszym transportem tarnowskim 14.06.1940 roku jako 17 letni uczeń gimnazjum. W obozie pracował m.in. w komandzie murarzy (wraz z Wiesławem Kielarem), jako Stubendienst, w Bekleidungswerkstätten oraz SS-Küche skąd zbiegł 27.02.1943 roku. Przeżył wojnę, ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem oraz działał w konspiracji AK - pełnił funkcję szefa dywersji bojowej III Odcinka Komendy Obwodu Kraków. Zmarł w lipcu 2019 roku.
Więcej o Kazimierzu Albinie oraz jego ucieczce z obozu można posłuchać na kanale Stowarzyszenie Auschwitz Memento.
https://www.youtube.com/watch?v=7Aju4vpwUuM
[ Warsztaty odzieżowe ]
"Erich Grönke, początkowo kapo komanda szewców, mianowany wkrótce Oberkapo, wykazał niepospolite zdolności organizacyjne. W krótkim czasie zorganizował warsztaty szewskie, krawieckie, kaletnicze i garbarskie, wyposażone w maszyny i urządzenia sprowadzone częściowo z Rzeszy, częściowo pochodzące z grabieży w domach i warsztatach żydowskich. Podstawowe meble do wyposażenia warsztatów wykonała na zamówienie Grönkego stolarnia obozowa. Następnie przystąpił do naboru fachowców, poddając ich starannej selekcji w zakresie kwalifikacji zawodowych. Obóz liczył już ponad 10 000 więźniów, można więc było w tej masie wybrać na początek kilkunastu szewców i krawców oraz kilku kaletników. Z czasem komando Bekleidungswerkstätten, potem nazwane Lederfabrik, rozrosło się do kilkuset więźniów. Warsztat szewski został podzielony na dwie grupy. Mniejsza, pracująca na potrzeby SS, skupiała najlepszych fachowców jacy znaleźli się w obozie. Grönke poddał ich surowemu egzaminowi. Kandydaci zostali zakwalifikowani przez majstra Jana Marszałka z Nowego Targu, więźnia nr 530.
Marszałek, stary fachowiec, reprezentował typ wszechstronnego szewca, znał przy tym dobrze język niemiecki. Wkrótce stał się kimś w rodzaju kierownika technicznego i prawą ręką Ericha. Należy tu podkreślić, że pomimo wielu niebezpiecznych pokus, jakie to stanowisko ze sobą niosło, i presji ze strony Grönkego, pan Jan do końca zachował dobre imię. W grupie szewców znaleźli się świetni fachowcy, (...) pod ich kierunkiem mieliśmy zgłębiać tajniki szewskiego zawodu. Ubrani w długie fartuchy, aby nie zabrudzić drelichów, za co można było oberwać od Grönkego, zaczynaliśmy od podstaw, to jest od ostrzenia noża. Szeroki, krótki nóż szewski musi być ostry jak brzytwa. Poznaliśmy również podstawowe narzędzia pracy, nie wyłączając kopyta i pocięgla. Potem uczyliśmy się reperować obcasy esesmańskich butów. Stopniowo zapoznawaliśmy się z technologią produkcji, tak się to dziś określa, różnego rodzaju butów wojskowych, lekkich trzewików, a nawet pantofli damskich.
(...)
Początkowo Grönke codziennie obchodził stanowiska i pilnie obserwował pracujących więźniów interweniując brutalnie, kiedy mu się coś nie podobało, a rękę miał ciężką jak drwal. Z czasem znikał na długie godziny odprowadzany przez Postena.
Po uruchomieniu warsztatów, które podzielono na część produkującą na potrzeby SS i drugą dla potrzeb obozu, akcje Oberkapo Bekleidungswerkstätten poszły w górę. Grönke, stary kryminalista, przewyższający inteligencją i doświadczeniem przeciętnych kapo, w lot pojął, jakie otwierają się przed nim możliwości w związku z rozwojem zakładów. Każdy z oficerów SS, nie mówiąc o podoficerach, których Erich poza wyjątkami nie dopuszczał do siebie, musiał korzystać z usług szewców, krawców czy kaletników. Do warsztatów wstępowali coraz częściej Lagerführerzy Fritzsch i Aumeier, Hössler, Grabner, Palitzsch i inni, cała elita administracji obozu.
Największe wrażenie zrobiła pierwsza wizyta Hössa w warsztacie szewskim. Przywołany przez Grönkego Marszałek wziął starannie miarę na długie buty dla komendanta, a potem omawiali wspólnie szczegóły dotyczące zamówienia. (...) Höss był zadowolony z wykonanej roboty, a Oberkapo Grönke promieniał z dumy. Szewcy dostali w nagrodę paczkę papierosów, a od szefa po porcji chleba z margaryną."
/ List gończy / Kazimierz Albin
5 dni temu
18 LISTOPADA 2025
3 LISTOPADA 2025
26 PAŹDZIERNIKA 2025
25 LUTEGO 2025
13 LUTEGO 2025
24 LISTOPADA 2024
8 LISTOPADA 2024
Wszystkie wpisynecat
22 PAŹDZIERNIKA 2025