>
W nocy zmiana czasu,
może chociaż zasne.
Bezsenność znów mnie dopadła.
3 godzina, w nocy i koniec spania..Nie ważne o której się położę i w jakim stanie ;p
A budzę się jakby ktoś mnie wystraszył, serce wali jak nie wiem co...
chociaż nie ma żywego ducha w moim pokoju, młody śpi u siebie...
I znów muszę iść do lekarza...
Jako tako bym powiedziała.
Chce już być szczesliwa a nie taka....bylejaka...
już mam tego stanu serdecznie dość....
Inni zdjęcia: 5.12.25 rena1ch4n1676 akcentova... closedworld17... maxima24:) dorcia2700... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24