Photoblog.pl

Załóż konto

Turn To You 

2014/03/02   

63.

« następne   poprzednie »
63.

*ROK PÓŹNIEJ*

 

W ciągu roku wiele się pozmieniało, wszystko ułożyłem już w całość. W głowie mi się nie mieści, jak życie może płatać figle i robić nas w chuja. Moja miłość życia zdradziła mnie, odegrałem się. Życiorys obrócił się o 180 stopnii. A my? Nie ma "NAS", nie ma nic. Przez ten rok, przewinęło się kilka dziewczyn, ale nic nie poradzę że dalej ją kocham.Imprezy, alkohol i innego typu rzeczy po jakimś czasie nudzą. Nie mogę wymazać z pamięci tych wspomnień, słów, chwil. Może i zachowuję się jak mięczak, ale nie powinna się udzielać osoba która nigdy nie była w mojej sytuacji..

Położyłem się na łóżku z laptopem na kolanach, sprawdzałem facebooka. W zasadzie nic ciekawego się nie działo prócz kolejnego spamu z linkiem mojego nowego kawałka. Myślę, nadal myślę o Caroline-miłości mojego życia. Ona już pół roku jest z nowum kolesiem-piłkarzem. Ja tkwię w pustym pokoju, bez niczego. Cholerna pustka wypełniła moje serce. Z chwili zamyślenia wybił mnie dźwięk wiadomości:

-Cześć Oliver, wiem nie powinnam pisać. Ale zbierałam się do tego już kilka tygodni. Miałbyś chwilę by się spotkać?

-Kpisz sobie ze mnie? - odpisałem w trybie natychmiastowym

- Oliver, proszę Cię.. - kilka kropek pojawiło się na ekranie, a po nich te słowa.

- Dobra, przyjadę do Ciebie. Mieszkasz gdzieś niedaleko centrum?-Nie wiedziałem czemu się zgodziłem. Może tęsknota przezwyciężyła..

- Tak, do zobaczenia wieczorem:) -zielona kropka zniknęła koło jej nazwiska

Nie wiedziałem w co się pakuję, nagły przypływ emocji. Wstałem z łóżka odkładając laptopa i poszedłem wziąć prysznic. Zaraz po nim użyłem najlepszego perfumu oraz ubrałem się w najlepsze ciuchy. Postawiłem włosy na żel i umyłem zęby, założyłem czarne supry i wyszedłem z domu. Słońce zachodziło, wsiadłem do auta i ruszyłem z piskiem opon. Gdy byłęm w połowie drogi zadzwonił do mnie telefon - to była Julia moja najlepsza przyjaciółka.

- Siema Oliv! Co tam? Lecimy dzisiaj na zajezdnię? Robią nielegalne wyścigi motocyklów! - mówiła z wielkim entuzjazmem.

- Dzisiaj nie mogę, najwyżej później. Wyjechałem za miasto. - powiedziałem spokojnie

- Po co? - jej energia w głosie drastycznie spadła.

- Musiałem załatwić coś, opowiem Ci później. - rozłączyłem się

Wjeżdżając w miasto zwolniłem, nie wiem dlaczego naszła mnie myśl by zawrócić. Odciąć przeszłość grubą kreską, ale cóż..skoro tu jestem to nie ma czasu na przemyślenia. Podjechałem w stronę osiedla domków koło centrum. Nie widziałem gdzie ona dokładnie mieszka, ale wyszła przed dom. Stanąłem by wsiadła.

- Cześć. - powiedziała, a jej kąciki ust lekko powędrowały ku górze.

- Siema. - powiedziałem spokojnie i lekko się usmiechnąłem spoglądając w jej oczy.

- Pojedźmy na kawę, tutaj niedaleko jest dobra kawiarnia. - brunetka wskazała palcem

Zajechaliśmy i zaparkowaliśmy auto. Równo wysiedliśmy z niego i ruszyliśmy w stronę kawiarnii. Zajęliśmy stolik, a po chwili złożyliśmy zamówienie.

- A więc dlaczego chciałaś się spotkać? - spojrzałem na nią.

- No bo..chciałam porozmawiać. - zająkała się.

- Ale.. - chciałem się wtrącić, lecz brunetka mi przerwała

- Cicho! Chciałam porozmawiać o nas. Wiem, że schrzaniłam wszystko. Straciłam Ciebie, a tego najbardziej nie mogę przełknąć.

- Car, nie ma nas. Masz chłopaka i zajmij się nim, a my dajmy sobie spokój. Za dużo razy próbowaliśmy, wszystko minęło bezpowrotnie. Muszę iść - dopiłem ostatni łyk kawy i wstałem.

Wyszedłem z kawiarnii i wsiadłem do auta. Odpaliłem silnik i ruszyłem z piskiem opon. Byłem dumny, że nie dałem się. Jeżdżąc między uliczkami myślałem nad wszystkim, nad sensem i innego typu rzeczami.- Kurwa! Przecież ja ją kocham! - depnąłem na hamulec i zawróciłem do jej domu. Podjechałem pod jej dom, a brunetka akurat otwierała drzwi. Wybiegłem z auta i pobiegłem do niej.

- Caroline, przepraszam..kocham Cię jak głupi. Jesteś czymś najlepszym co mnie w życiu spotkało. Tęskniłem za Tobą jak głupi. Popełniłem błąd. - spojrzałem w jej tęczówki, a na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.

- Nie jestem z Krisem od miesiąca, zerwałam. Bo tylko Ciebie kocham.- założyła ręce na mojej szyi i nasze usta stworzyły idealną całość.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

63.

02/03/2014 13:16:22

62

28/05/2013 14:34:29

61.

21/05/2013 19:01:41

60.

21/05/2013 18:33:05

59.

04/05/2013 0:53:10

58.

29/04/2013 12:19:10

57.

15/03/2013 23:08:45

56.

15/03/2013 22:33:30

Wszystkie wpisy