Photoblog.pl

Załóż konto

o tym że nie wiadomo czy sens je

Dodane 4 PAźDZIERNIKA 2022
Wyświetleń: 123

cd dalszy tytułu wpisu:

że nie wiadomo czy sens jest a jeśli tak to gdzie

 

czy sens można wykryć detektorem sensu?

W którym momencie zaczyna się farmazon, czy jest cos co wyraźnie odróżnia dzieło od kakofonicznego tworu?

 

rzecz o sztuce, o wyrażaniu się a konkretnie: o wolnej formie.

do tego o dystrakacjach, ograniczonej uwadze i wielozadaniowości, a poza tym

O kończeniu

 

 

Okoliczności następujące:

jestem tu.

 

oto punkt w przestrzeni z którego zaczynamy. Do punktu "A" dochodzi punkt "B", powstaje linia czy też "prosta" w żargonie matematycznym

czemu mnie kurwa nikt nie rozumie?

dlatego że 

nie próbowałam się wyrażać nawet. Słowo mówione obwarowane jest ograniczonym zrozumieniem adwersarza. Można, owszem, starać się zastępować słowa synonimami w nadziei, że rozmówca pojmie ten mityczny "przekaz", ale cóż, w wyrażaniu siebie trzeba

nic nie trzeba, ale spoko, mów dalej

 

 

się ćwiczyć

 

Nie, że raz znajdziesz odpowiednie słowo i aha, dobra, jasna sprawa//

Słowo ograniczone jest przez filtry adwersarza a mimo - to - najbardziej oczywista forma wyrażenia siebie

Tylko widzisz..co to znaczy "wyrażać siebie"?

 

Czyli co, że mówisz co Ci tam w tej mitycznej duszy gra

chcesz - tańczysz. Nawiązujesz kontakt z otoczeniem za pośrednictwem ciała. 

Bądź też nie

Muzykę można robić, muzykę można też potem edytować. Muzycy istnieją niewątpiliwie. Można uprawiać sztuki plastyczne, można też tworzyć sztukę użytkową, ale wreszcie - można pisać. Można opowiadac historię słowami i słowami dojść do sedna materii. Można też tymi samymi słowami odpłynąć w krainy wielkiego niezrozumienia.

 

Jestem tu

siedze w prawie dokładnie tym samym miejscu, ale tym razem się nie uśmiecham, obok nie siedzi Kasia. Po mojej lewicy jak Jerzy Urban leży

leżą

strony z niemieckich magazynów. Strony są gotowe do przyklejenia ich na ścianę. Na prawo zaś poza słonecznikiem o wdzięcznej nazwie go(um-laut)ral leżą decki. 

Możliwości są. Są też nawet chęci 

ale widzisz

skakanie po tematach. Cos tam wymysliłam nawet, ale potem myślę sobie "inaczej to można zrobić, zrobię to inaczej

jutro

teraz spróbuję zrobić jakieś plejlisty

albo przesadzę kwiaty

gastro trochę

potem Adi przychodzi, pokazuje jakie grzyby zebrał i tak to się rozmywa wszystko. Jutro dokończe

 

I tak to widzisz

czasem się udaje, owszem - jak z boxem który wyklejałam gazetami od jakiego czasu aż wpadłam na taki tekst:

 

finished

is

better

than

 

perfect

 

więc skończyłam

Ale ilu rzeczy nie skończę nigdy?

 

O wolnej formie.

Że mogę, że sobie pozwalam nie dokańczać. Że to nie musi mieć sensu dla Ciebie, odbiorco, że nie musi to być estetyczne - w przypadku form plastycznych. Że to nie musi być spójne, według jakiegoś klucza jak na polskim. Że w tańcu mogę puścić wszystko i nie trafiać w takt a w kuchni

oho, zawieszka pani artystko. Czy potrawy moge nie być smaczne? Czy to wówczas nie kakofonia, brak sensu, smaku, pomieszanie?

Oho, czyżbyśmy dotarli do brzegu rozważań? 

Wolna forma zatem najwyraźniej służy sztuce do wyrażania SIEBIE, jest to sztuka dla sztuki, dla tworzenia. Jesteś wówczas artystą i jedynym odbiorcą

bo nikt poza tobą tego nie rozumie

 

Wpisy obserwowanych

O poranku

slaw300

5 godz. temu