Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 5 SIERPNIA 2019
Wyświetleń: 114

Dzień dobry.

Dobry wieczór, 2:09am, zdjęcie wykonane nie dalej niz 50h temu, dopiero co wróceni z największego polskiego festiwalu, festiwalu miłości, ale nie tej patetycznej pisanej z wielokropkiem dla spotęgowania atmosfery, tylko miłosci ogólnej, tak mi sie wydaje przynajmniej. Woodstock jest naprawde wyjątkowym festiwalem i przekonałam sie o tym na 100% kiedy 100km od kostrzyna kobieta nie zareagowała na "siema"..

Zdarte gardło, siniaki i poparzone plecy. Dużo przygód, prawie jak w życiu

tymczasem jestem w pracy na noc. W tle rmf classic, najpiękniejsze radio ever dodaje temu wszystkiemu jeszcze więcej smaku. To moja pierwsza nocka w biurze jakimkolwiek, hasam se boso po korytarzach po których zwykle chodzi się w szpilkach. Jest to spoko. Wcale nie chce mi się silić na pisanie, ale od razu kiedy dowiedziałam się że spędze noc przy komputerze postanowiłam,że napiszę notkę. Nie ma o czym, bo jak w poprzedniej pisałam, straciłam wszystkie notatki.

Chociaż wiesz co, chodzą mi po głowie trochę filozoficzne wynurzenia, ogólnie zastanawiam się kim są współcześni filozofowie? Kiedyś człowiek nie wiedział nic i musiał się zastanawiać, teraz mamy odpowiedź na prawie wszystkie pytania. Mnie zastanawia natomiast dokąd nocą tupta jeż albo co sprawia, że niektórym całe życie piach w oczy, chleb masłem do podłogi a i innym powodzenie i unikanie sprawiedliwości przez całe życie? Jak to jest, że jedni wygrywają, inni są wiecznymi looserami mimo starań i ruchów czynionych? Zastanawia mnie pare innych rzeczy także, ale współczesna filozofia to brodzenie wśród pytań bez odpowiedzi, w ogóle filozofia to chyba takie zastanawianie się o.

Nowy akapit, a ja cóż, mam nowe życie. Jakbym ja sprzed roku była inną osobą. Parafrazując mesa, czy ty to ty? Czy ja to nadal ja? Patrząc w lustro nie widze juz mnie chyba,widzę kogos innego. Czuję sie dziwnie, w zależności od dnia i tego czy jestem skuta [ah,bo to wtedy najczęściej przychodzą takie refleksje] jestem z siebie dumna albo mówię do swojego odbicia "ej, gdzie jesteś?". Mam życie o które bym sie nie podejrzewała i nie wyobrażałabym go sobie dla siebie majac 12 lat. Pamietam, jak będąc dziewczynka rysowałam kobiety, którymi chciałam być,a teraz jestem juz dorosła, oglądam auta i zastanawiam się które wybrać na swoje pierwsze. Mam ładne ubranka i umiem gospodarować pienię

Życie jest dobre. Mam poczucie że podejmuje dobre decyzje, nawet jeśli coś idzie niezgodnie z planem to w miarę sprawnie to naprawiam. Ide spać