Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 5 dni temu ze strony mobilnej , exif
Wyświetleń: 200

 

 

" Kocham Cię nie w mroku wiary, ale

w codziennej, dręczącej niepewności..."

 

 

 

 

 

 

 

 

 

cholerne druty, które mam ochotę wepchnąć komuś w oko. albo sobie.

niezrozumienie podsyca irytację, a miało wyciszać. nie wyciszyło. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

nie czuję się. ani na swój wiek ani chyba na życie. zmęczenie, złamanie, znużenie.

i te noce... ubogie w sny, bogate w myśli. tak nierealne. tak piękne.

 

 

 

 

 

 

judgaf Czas goi rany i uspokaja zwichrzone mysli. Trwa to troche, ale w koncu jest o.k.
14/01/2021 20:53:32
necat Czas. Tak, masz oczywiście rację. Tylko skąd wziąć ten czas, który tak mocno przecieka przez palce.
15/01/2021 10:37:26
judgaf Ja mam 55 lat(na razie:)). Rok trawa w moim odczuciu okolo 6 miesiecy. Patrze w przyszlosc, nie w przeszlosc. Szkoda czasu na przeszlosc i sprawy z nia zwiazane.
16/01/2021 11:58:16

elmar Mnie wszystkich czary mary na drutach i szydełku nauczyła babcia. Pierwszy był szalik. Potem różne inne rzeczy. Potem dwadzieścia lat przerwy. Teraz od jakiegoś czasu znów do tego wróciłam. Nie powiem, że wycisza. Ale pozwala coś zrobić z rękami :) I jak potrzebuję pogapić się w film z gatunku słodko, różowo az do mdłości, to druty są idealne jako dodatek. Bo reszta jest tak gorzka...
14/01/2021 22:00:01
necat Babcie są niezastąpione. Też bym bardzo chciała być uczona przez babcię, ale niestety. Niektóre rzeczy przychodzą z czasem.
15/01/2021 10:39:33
necat Poziom jednoczesnego oglądania i robienia na drutach jest godny zazdrości. Co za doświadczenie :) jak widzę starsze koleżanki, które nawet nie patrzą jak przeciągać włóczkę przez oczko i to co robię sama... lata świetlne do nadrobienia.
15/01/2021 10:43:38
elmar Nieee, po protu samo przyjdzie. Tylko trzeba okiełznać niecierpliwość.
15/01/2021 23:31:02

okropnica chodziłam do szkoły w czasach kiedy na pracach ręcznych uczyło się robić na drutach i haftować. Nigdy nie polubiłam robienia na drutach, za mało widoczne efekty miałam. Wolałam wyszywać:) Choć moja koleżanka zaparła się i robiła na drutach szalik - wyszedł bardzo długi bo nie umiała go zakończyć:)
14/01/2021 12:05:46
necat Koleżanki z pracy właśnie opowiadały, że uczyły się drutów w szkole :) bardzo fajne i praktyczne. Mój rocznik (1992) już czegoś takiego nie miał, nie robiliśmy niczego co by się przydało "w życiu". Stąd robienie na drutach, wyszywanie czy po prostu szycie to czarna magia :)
14/01/2021 18:08:14
okropnica poza robieniem na drutach, haftowaniem były też zajęcia z szydełkowania. No i oczywiście robienie kanapek. Ale to było bardzo dawno temu. Teraz pewno nawet nie ma takiego przedmiotu.
14/01/2021 19:20:16
judgaf A my mielismy zajecia techniczne .byl to rok 1979-1980 wtedy 7-8 klasa podstawowki. przydalo sie. :)
14/01/2021 20:52:23

coffeebean1 Ale ten kwietnik (2 zdjęcia niżej, tak?) jest świetny, super Ci to wyszło..:)
13/01/2021 20:18:52
necat Tak, ten kwietnik :) bardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa. Nie mam ani trochę talentu do ręcznych robótek i kupując sznurki bardziej myślałam, że nimi po prostu kogoś solidnie zwiążę - wkurzający czytelnik, te sprawy :) a nie zacznę coś wyplatać.
13/01/2021 20:29:47
coffeebean1 Widać po nim, że jednak talent masz! :D
13/01/2021 21:20:22
necat Jesteś stanowczo zbyt miła :))
14/01/2021 8:41:20

coffeebean1 Wow, umiesz robić na drutach?? Podziwiam! :) Mnie nigdy to nie wychodziło..
13/01/2021 19:53:18
necat Postawiłam sobie za cel naukę nowych rzeczy w tym roku. By zamiast stać w miejscu, trochę się rozwijać. Kilka dni temu zaczęłam się bawić ze sznurkami i powstał kwietnik, przymierzam się do większej makramy. Ale dziś coś mnie opętało i wzięłam właśnie druty w pracy, pierwszy raz w życiu. Kurwiki mi się w oczach zapaliły praktycznie na starcie, bo o ile oczka idą ładnie tak później kompletnie nie rozumiem co robić. Jakoś to do mnie nie dociera. Więc zdecydowanie nie umiem :) ale jutro będę dalej drążyć temat. Teraz to już mi własna duma nie pozwoli odpuścić :)
13/01/2021 20:06:05
coffeebean1 No to powodzenia! :) Ja nie mam cierpliwości; jak mi nie wychodzi, to rzucam o ścianę i koniec zabawy heh;) Ps. Nie lepiej było sobie wziąć na cel naukę jakiegoś chińskiego? To chyba łatwiejsze od tych oczek..;P
13/01/2021 20:17:05
necat Nie dołuj mnie :) w rękach innych to jest takie ciach ciach i już, nawet na to nie patrzą. U mnie zaś irytacja i złość, ale może właśnie o to w tym chodzi, by nie rzucać i nie kląć na czym świat stoi tylko przeplatać kolejne oczko ;) to będzie nawet większym osiągnięciem niż opanowanie chińskiego.
13/01/2021 20:24:14
coffeebean1 Nie no, żartowałam, nauczysz się na pewno:) Kwestia wprawy i też będziesz śmigać "ciach ciach i już"..:)
13/01/2021 21:19:31